Wstępniak
UFO
Magyia
Tajemnice
Listy
Redakcja
E-mail
Powrót do AM

Webdesign: Klepok

Energia

Po pierwsze należałoby postawić pytanie: skąd Chaota czerpie energię? Odpowiedź jest bardzo prosta. Z emocji. To emocje są motorem napędowym magyi. Dlatego należy nauczyć się je kontrolować, lub utrzymywać w stanie niezachwianym. Emocje używane jako narzędzia magyi dzielą się na dwie grupy:

"Złe", czyli "mroczne"

Zaliczyć tu należy:
1. Nienawiść. Najsilniejsze z doznań duchowych po tej stronie "mocy". Wszyscy chyba się zgodzą, że jest to potężne narzędzie energetyzujące. Pobieranie energii z nienawiści jest ryzykowne pod względem zaprzepaszczenia umysłu w stan, kiedy zaczynamy nienawidzić naszego "obiektu ataku" także w "realu". Doświadczenia prowadzone przeze mnie na tym uczuciu wykazały, że moja tarcza (nienawiść użyta jako "bateryjka" do tworzenia tarczy) wzmocniła się bardzo znacznie. Ocena jako energetyka: 10/10.
2. Ślepy gniew. "Spalić! Zniszczyć!". To także dość mocny energetyk. Ślepy gniew odczuwamy wtedy, kiedy jesteśmy gotowi zniszczyć doszczętnie "cel" bez zważania na konsekwencje. Bywa uczuciem mylonym z nienawiścią. Jest jednak dużo bardziej "mechaniczny" i przypomina stan berserku. Ocena: 8/10.
3. Chęć zemsty. Bardzo często stosowana w Satanizmie. Jednak jako Chaota patrzę na to doznanie dość sceptycznie. Chęć zemsty jest bardzo często kierowana żelazną logiką, co zakłóca pobór energii. Wyjątkiem są okultyści religijni, wierzący w filozofię LaVeya. Nie wiem jak oni są w stanie na tym bazować. BTW: pozdro dla wszystkich LaVey'owców. Ocena: 5/10
I to w zasadzie tyle. Są oczywiście emocje takie jak gniew, żal, smutek. Nie mają jednak większego znaczenia dla energii umysłu.

"Dobre", czyli "jasne"

1. Miłość. Uuuu, to jest potęga. Krótko: druga strona nienawiści. Naprawdę, porządne narzędzie. Trzeba tylko uważać, żeby nie wpaść, bo wszystko (w życiu osobistym), potoczy się szybciej niż zamierzaliśmy. Ewentualnie należy być gotowym na zawód. W celu pobierania energii trzeba zaangażować się w 100%. Emocję tą testowałem na rytach inwokacyjnych. Piorunujące efekty. 10/10.
2. Współczucie. Dość dobra "bateryjka". Energia pochodząca ze współczucia jest najbardziej pomocna w przypadku właściwego celu dla rytu. Kiedy komuś współczujemy, możemy próbować bioenergoterapii. Ocena: 7/10.(mocne, ale małe zastosowania)
No mało tego, ale większość pozytywnych uczuć ma zbyt małe zabarwienie energetyczne.

Do całej sprawy dochodzą jeszcze doznania fizyczne. Te także należałoby opisać:

"Dobre", czyli "jasne"

1. Orgazm. Nie testowany przeze mnie pod kątem okultystycznym. Jednak wiem, że wytwarza baaardzo duże pokłady energetyczne. Połączony z uczuciem miłości dla zwykłego człowieka jest ekstazą - dla maga może być samobójstwem umysłowym. Energię uzyskaną z takiego połączenia można byłoby użyć nawet do sprowokowania lotka;PP
2. Zaspokojenie nałogu po długim nieużywaniu przedmiotu nałogu. Dość dużo daje. Warto łączyć z uczuciami współczucia i miłości. Wprowadza w stan głębokiego rozluźnienia. Przydatny do wchodzenia w głębokie stany medytacyjne.

"Złe", czyli "mroczne"

1. Śmierć (Twoja własna). Połączona z uczuciem nienawiści jest bardzo potężnym narzędziem okultystycznym. Stan śmierci (energia jest wyzwalana tuż przed decydującym momentem) można osiągnąć poprzez skoki na bungee, spadochronie czy inne karkołomne wyczyny. Wystarczy zapomnieć o istnieniu zabezpieczeń (raczej nietrudne). Źle wykorzystana może przyprawić o szaleństwo.
2. Ból. Łączony z nienawiścią, gniewem lub miłością. Osobiście uzyskuję go nie przez samookaleczanie, jak mogłyby sugerować moje wypowiedzi, lecz przez intensywne ćwiczenia fizyczne. Dobra jest też woda, w której potrafię (ciut kontroli nietrudne) złapać skurcz na zawołanie.

I to tyle. Po dwa dla każdej ze stron. Energię z uczuć i doznań fizycznych czerpiemy poprzez wizualizację gromadzenia się jej w ciele, lub odprawiając ryt bezpośrednio podczas doznań. Są oczywiście inne sposoby "energetyzacji", ale emocje zawsze uważałem za najskuteczniejsze.


SteelRat