|
Nie macie już dość polityki? Ja mam dość. Szczególnie polityki U.S.A. Czytając kolejny (39/2002) numer Newsweek'a najciekawsze i pozostające w pamięci artykuły dotyczą spraw terroryzmu, a raczej wojny z terrorem i 'szyitów'. Pomimo głębi i oryginalności tego drugiego tematu opiszę swoją reakcję na artykuły 'polityczne' (potyliczne :). Pierwszy text ma tytuł 'Długa agonia Czeczeni. Otwiera
go niesamowicie wstrząsające zdjęcie przedstawiające resztki głowy
człowieka wysadzonego w powietrze (nie wiem, czy the_chest się zgodzi,
ale ta fotografia zasługuje na zamieszczenie w dziale 'zdjęcie', nie
ze względu na treść, ale ze względu na przesłanie i wartość "estetyczną"
:(. (zgodzę się, zgodzę, tylko nie wiem czy
Qn'ik się zgodzi :)) Obok zobaczymy zawinięte już ciała kobiety
w ciąży, mężczyzny bez nogi i prochy spalonych mieszkańców wioski
Nachoczekałoj. Z tekstu dowiemy się całej (a może to tylko część?
:( prawdy o rosyjskich działaniach antyterrorystycznych. Temat poruszony
już w 'długiej agonii Czeczeni, czyli domniemana akcja Rosjan w Gruzji
podejmuje kolejny art - 'Zły lis z Kaukazu' traktujący o gruzińskim
prezydencie Szewardnadze. Potem w tekście 'Umrzeć za Saddama' przeniesiemy
się do Bagdadu, aby posłuchać o 'zniewolonych' Irakijczykach. Na kolejnej
już stronie zapoznamy się ze 'Scenariuszami wojennymi' i poznamy perspektywy
w arcie 'Bicz na zbója'. Trochę tego wiele, ale lektura, jeśli tylko
skłania do polemiki jest interesująca. Teraz nadszedł czas na Saddama, do którego nienawiść Amerykanie czują już od kilkunastu lat. A wszystko zaczęło się od Irackiego sprzeciwu amerykańskich odwiertów na terenie Iraku. Później Saddam dokonał agresji na Kuwejt, agresji, która dała Stanom Zjednoczonym pretekst do zrównania irackiej gospodarki, infrastruktury i wojska z ziemią. Nie chciał Saddam amerykańskiej ropy w Iraku, niech sobie swoją nabiera wiaderkiem! Później oskarżono Irak o posiadanie broni masowego rażenia. I niby to nic specjalnego, na świecie około 75 państw ją posiada :( Ale Hussajn to dyktator, więc sam rozporządza ową bronią. I tutaj pytanko. Jak określimy władzę Busha? Ameryka jest niby krajem demokracji, niedoścignionym wzorem administracyjnym dla wielu państw. Napisałem niby. Dlaczego? Otóż władza kowboja zwanego Bushem :) opiera się na wiedzy i umiejętnościach ludzi od public relations, co więcej dzieje się tak już na całym świecie. Od lat prezydenci zbierają doświadczenie w kierowaniu ludźmi tak, aby zdawało im się, że robią to sami. Administracja prezydenta stanów osiągnęła mistrzostwo (i mój prywatny medal :). Pod pretekstem walki z terroryzmem władza skupiona w rękach Busha może obrócić się przeciw każdemu. Oto po spacyfikowaniu Afganistanu zostawiono go samemu sobie i organizacjom charytatywnym, szukamy teraz nowego 'skupiska' terrorystów. Zamiast 'Alkaidy' znaleźliśmy Saddama. Rogaty, zły Saddam! Niestety porównanie prezydenta Busha do Hitlera (zastosowane przez niemiecką panią minister sprawiedliwości) nie jest tak całkiem bezsensowne. Hitler też miał za swoimi działaniami naród, wielki naród chcący bić się za urojone prawa. Skuszona perspektywą odzyskania znaczenia na arenie polityki azjatyckiej Rosja szuka terrorystów w byłych nieposłusznych republikach. No i na pierwszy ogień po pacyfikacji Czeczenów pójdą Gruzini pod wodzą prezydenta Szewardnadze, tak ochoczo lgnącego do Ameryki. I tu zonk! U.S.A. nie chcą pozbawiać się przyczółka, który w przyszłości może się okazać bardzo ważnym w stosunkach z największym śmietnikiem atomowym - Rosją. Tak więc odrodzenie konfliktu Rosyjsko - Amerykańskiego może zawisnąć na włosku. I tu nadszedł czas na miejsce Polski w tym całym burdelu (tak, koniec już niedługo :). Kiedyś pan Wałęsa obiecywał nam drugą Japonię, pan Kwaśniewski nie obiecywał nam czwartą Rzeczpospolitą, a w sumie mamy drugi Izrael. Ale nie zupełnie. Izrael należy do sojuszników, my niestety jesteśmy 'przydupasami' Waszyngtonu, jak Gruzini, Kosovianie lub Brazylijczycy. Znaczenie Polski odkryto dopiero kiedy okazało się, że spójność Unii Europejskiej jest większa niż NATO. Dziś unia dołączył a do 'azjatyckich tygrysów' i U.S.A. a Polska może być amerykańskim delegatem w Unii. Polska jest również kluczem do Ukrainy, jej największym sojusznikiem w drodze do zjednoczonej europy. Jeśli zakupimy stare, używane F-16 (nie czarujmy się, pamiętają jeszcze Koreę) uzależnimy się także militarnie od Waszyngtonu. BTW: najlepszą ofertą jest specjalnie zaadoptowany Viggen - nowoczesna konstrukcja, tanie wyszkolenie, bezproblemowa obsługa, niestety nieciekawy 'off set' :( Zdaję sobie sprawę, ze każdy medal ma dwie strony (teoria kija upada w wypadku procy :), nie popieram też w żaden sposób Saddama, ale nie popieram też Busha, a już szczególnie Putina (słyszeliście o bojówce 'Idący razem'? ). I pamiętajcie: Faszyzm nie jedno ma imię :( P.S. Pomyślcie, co jest przyczyną nienawiści terrorystów, czy ich
działania nie mają żadnej logicznej przyczyny? Powinniśmy uczcić minutą
ciszy wszystkich zmarłych w wyniku działań terrorystów. Zmarłych po
obu stronach. Bo czy morderstwo akceptowane jest usprawiedliwione
w stosunku do morderstwa nieakceptowanego? |
||
|
MENU | Wstęp
| Teksty | Tytuły
| Dyskusje | Ankieta
| Wywiad specjalny | Współpraca
| Redakcja | AM
| MENU
|
||