*** Iron Maiden - "Piece Of Mind" ***
Iron Maiden - "Część umysłu"
1. TYLKO DLA ORŁÓW
Śnieg na zewnątrz, w nocnej ciszy wyją silniki
Zadanie czeka, ludzie zaraz sfruną z nieba
Burza nadchodzi, musi lecieć dalej
Nikt nie powinien iść w miejsca tylko dla orłów
Bawarskie Alpy wszędzie wkoło, wydaje się, że ktoś ich obserwuje
Linie wroga długo leżały pod śniegiem
Wśród nocy lecieli przez niebo
Nikt nie powinien lecieć w miejsca tylko dla orłów
Forteca jest blisko, ale jednocześnie wysoko pod niebem
Kolejka linowa to jedyna droga, wspinaczka jest niemożliwa
Idą swoją drogą, ale może być za późno
Oni próbują ocalić dzień
Wrzeszczące karabiny słychać wszędzie wkoło
Zadanie wykonane, uciekają z orlego gniazda
Doszli tam, gdzie nikt nawet nie próbował
Wybrali drogę tylko dla orłów
2. OBJAWIENIE
Boże na Ziemi i Niebie
Schyl się i wysłuchaj naszych błagań
Nasi ziemscy władcy są nieudolni
Nasz lud błądzi i ginie
Złote ściany więzią nas
Miecze pogardy dzielą
Nie uderzaj w nas piorunami
Lecz zabierz naszą dumę
Dziecko w czarnej otchłani
Nie ma powodów, by było w takim miejscu
Mury zimne, dusze wyją z bólu
Jedyna droga dla ślepca to iść
Ścieżką dla tych, którzy znają
Sekret powieszonego - uśmiech na jego ustach
Światło dla ślepca - widziałeś
Jad, rozrywający mój kręgosłup
Oczy Nilu są otwarte - widziałeś
Podeszła do mnie z wężowym pocałunkiem
Płatki róży na jej ustach
Światło księżyca ukazało srebrne łzy - płakałem
Padliśmy w czarny uścisk
Ziarno zostało zasiane w świętym miejscu
Wyglądałem, oczekiwałem świtu
Światło dla ślepca - widziałeś
Jad, rozrywający mój kręgosłup
Oczy Nilu są otwarte - widziałeś
Zwiąż nas wszystkich
Daj nadzieję i wolność
Chroń przed burzami
By nie przewróciły łodzi
Nadszedł czas, byś zamknął oczy
Mimo wiatru i deszczu
Na tego, który ma być królem
Czekają w kręgu
Czekają na ciebie...
Czekają na ciebie
3. LOT IKARA
Gdy słońce powstało ponad horyzont
Stary człowiek stanął na wzgórzu
Gdy ziemia ogrzała się od pierwszych promieni słońca
Śpiew ptaków przerwał ciszę
Jego oczy błyszczały
Popatrz w spojrzenie szaleńca
Leć, swoją drogą, jak orzeł
Leć aż do słońca
Swoją drogą, jak orzeł
Leć i dotknij słońca
Wśród tłumu pojawi się młody człowiek
Starzec zajrzał mu w głąb oczu
Młodzieniec założył skrzydła i wzniósł się nad tłum
O Boże, ojcze, ja latam
Jego oczy błyszczały
Leciał na skrzydłach marzeń
Nagle przypomniał sobie ojcowskie ostrzeżenie
Jego skrzydła obróciły się w pióra, pióra w grób
Leć, swoją drogą, jak orzeł
Leć aż do słońca
Swoją drogą, jak orzeł
Leć i dotknij słońca
Leć, swoją drogą, jak orzeł
Leć aż do słońca
Swoją drogą, jak orzeł
Leć aż do słońca
Swoją drogą, jak orzeł
Leć i dotknij słońca
Swoją drogą, jak orzeł
Leć...
Leć aż do słońca
4. UMIERAJ W BUTACH
Jeszcze jeden prorok zagłady
Który mówi, że statek jest stracony
Jeszcze jeden prorok zagłady
Zostawia cię z wiedzą
Straszy nas wizją
Obarcza nas odpowiedzialnością
Przepowiada wojnę milionów
Z nadzieją, że ktoś się pomylił
Brak pytań, kiedy to będzie
Brak pytań, kto idzie
Brak pytań, co to za gra
Brak pytań, kto jest winny
Więc, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć
Więc, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć
Więc, jeśli chcesz zginąć
Jeśli chcesz zginąć, giń w butach
Jeśli chcesz spróbować, rozejrzyj się
Chcesz płakać, rusz przed siebie
Jeśli chcesz zginąć, chcesz zginąć
Giń w butach
Jeśli chcesz spróbować, rozejrzyj się
Chcesz płakać, rusz przed siebie
Jeśli chcesz zginąć, chcesz zginąć
Trzynastego bestia powstaje
Francuz twierdzi, że
Przez trzęsienia ziemi i głód
Nasz pan ożyje
Terror, śmierć, zniszczenie
Wylewa się z wschodnich piasków
Ale prawda przepowiedni
Jest ciągle w twoich rękach
Brak pytań, kiedy to będzie
Brak pytań, kto idzie
Brak pytań, co to za gra
Brak pytań, kto jest winny
Więc, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć
Więc, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć
Więc, jeśli chcesz zginąć
Jeśli chcesz zginąć, giń w butach
Jeśli chcesz spróbować, rozejrzyj się
Chcesz płakać, rusz przed siebie
Jeśli chcesz zginąć, chcesz zginąć
Giń w butach
Jeśli chcesz spróbować, rozejrzyj się
Chcesz płakać, rusz przed siebie
Jeśli chcesz zginąć, chcesz zginąć
Oni giną w butach, tak, oni giną
Oni giną w butach, my giniemy, my giniemy, my giniemy, my giniemy, my giniemy, my giniemy
Brak pytań, kiedy to będzie
Brak pytań, kto idzie
Brak pytań, co to za gra
Brak pytań, kto jest winny
Więc, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć
Więc, jeśli chcesz zginąć, jeśli chcesz zginąć
Więc, jeśli chcesz zginąć
Jeśli chcesz zginąć, giń w butach
Jeśli chcesz spróbować, rozejrzyj się
Chcesz płakać, rusz przed siebie
Jeśli chcesz zginąć, chcesz zginąć
Giń w butach
Jeśli chcesz spróbować, rozejrzyj się
Chcesz płakać, rusz przed siebie
Jeśli chcesz zginąć, chcesz zginąć
Giń
5. ŻOŁNIERZ
Chcesz zabrać moje życie, ale ja twoje też
Strzelasz do mnie, a ja galopuję do ciebie
Gdy czekasz na następny atak
Lepiej stój, nie odwracaj się
Dźwięk trąbki, zaczyna się szarża
Ale w tej bitwie nie będzie wygranego
Zapach dymu i końskiego oddechu
Skaczę w pewną śmierć
Koński pot, strach, zaczynamy się rozpraszać
Mocarne krzyki rosyjskich broni
Przedzieramy się przez ludzki mur
Słychać krzyki bólu, gdy padają moi przyjaciele
Skaczemy przez leżące na ziemi ciała
Rosjanie wystrzeliwują następną salwę
Jesteśmy za blisko i za daleko
Nie przeżyjemy, by walczyć innego dnia
Jesteśmy wystarczająco blisko, by walczyć
Gdy Rosjanie widzą mnie w pobliżu
Strzelają do mnie, czuć uderzenie
Salwa zabija mojego konia
Leżę i spoglądam w niebo
Moje ciało zdrętwiało, w gardle susza
Leżę zapomniany i samotny
Bez łez, lecz ciągle jęczę
6. SPOKOJNE ŻYCIE
Zajrzyj do jeziora, co widzisz
W cichej głębi, której twarze mnie przywołują
Czy nie widzisz, że to jasne dla wszystkich
Oni tam są, widzę, że mi nie wierzysz
Nigdy nie czułem się tak dziwnie
Choć nie popadłem w obłęd
Nie wątpię, że myślisz, że oszalałem
Nie powiedziałeś tego, ale widać to w twojej twarzy
Spędzam godziny na wpatrywaniu się w jezioro
Coś mnie tam przyciąga, choć nie wiem, co
To coś wysysa moje siły
I prosi mnie, bym został
Koszmary...duchy wołają mnie
Koszmary...nie dają mi żyć
Moja krew powoli mnie opuszcza
Czuję się słabiej każdego dnia
Wiem, że wkrótce odejdę
Przyłączę się do nich w jeziorze
Czuję, że są tak blisko
Zacząłem widzieć wszystko tak ostro
Koszmary...przychodzą cały czas
Koszmary...chcą dać mi spokój umysłu
Teraz wyraźnie widzę, co mam zrobić
Muszę cię zabrać na dół, by ci ich pokazać
Ręka w rękę, skoczymy do jeziora
Nie wiesz, że oni ciebie też chcą
Utopimy się razem
To będzie wieczność
Koszmary...wiecznie mnie wzywają
Koszmary...teraz spoczniemy w pokoju
7. WYPRAWA PO OGIEŃ
W czasach, gdy dinozaury chodziły po ziemi
Gdy ziemia była pokryta moczarami, jaskinie był domami
Panował ten, kto posiadał ogień
Szukano ludzi, by go wykraść
Plemiona przybywały, by zabrać im ogień
Wilki wyły w nocy
Walczyli w niepotrzebnych bitwach
By zachować siłę ciepła i światła
Wciągnięci przez wyprawę po ogień
Szukali wszędzie na lądzie
Wciągnięci przez wyprawę po ogień
Dzielni odkrywcy
Chcieli go zdobyć, gdy władcy zginą
Gdy płomień ich życia zgaśnie
Nie wiedzieli, że oni robią ogień
Przy pomocy kija i kamienia
Przedzierali się przez lasy i bagna
Walczyli z kanibalami i bestiami
W poszukiwaniu ognia
By odzyskać moc światła i ciepła
Wciągnięci przez wyprawę po ogień
Szukali wzdłuż całej ziemi
Wciągnięci przez wyprawę po ogień
Dzielni odkrywcy
8. SŁOŃCE I STAL
Pierwszego człowieka zabiłeś, gdy miałeś 13 lat
Instynkt mordercy, zwierzęca zręczność
W wieku 16 lat nauczyłeś się walczyć
Wybrałeś drogę życia wojownika
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Przez ziemię i wodę, ogień i wiatr
Wreszcie przybyłeś - nicość jest twym końcem
Tnie ogień i kamienie
Złapała ciebie i twój miecz
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Toczy się i toczy
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Słońce świeci na twą stal
Śmierć to twój życiowy ideał
Życie kołem się toczy
Ciągle się toczy
9. ABY OSWOIĆ ZIEMIĘ
On jest królem wszystkich ziem
W królestwie piasków
W królestwie jutra
Rządzi żniwiarzami i Fremenami
W świecie wśród gwiazd
W świecie przyszłych wieków
Jego przeznaczeniem jest być królem
I rządzić wszystkim
Na planecie zwanej Diuna
Woda to życie
Bez niej umrzesz
Na pustyniach Diuny
Bez kombinezonu nie powinieneś dotykać
Gorących i suchych piasków
Świata zwanego Araksis
To świat bogaty w przyprawę
Świat piaskowych jeźdźców i melanżu
Jest tam człowiek zwany "Muad 'Dib"
To Kwizatz Haderach
Urodzony w Kaladanie
Chce zdobyć Gom Jabbar
On ma moc widzenia przyszłości
I spoglądania w przeszłość
Czyta to w gwiazdach
Nadszedł czas, by zażądał korony
A jego wróg musi zginąć
Widzisz, że on będzie najlepszym władcą
Mesjaszem, prawdziwym królem
A gdy nadejdzie dzień sądu
Nie podda się, zostanie
Przeciw złu i ogniowi, ciągnącym się przez ląd
Ma moc, by to wszystko zakończyć