Jestem złem całego świata


    Coraz częściej słyszy się o różnych szkolnych masakrach. Ostatnio taka rzecz przydarzyła się w Erfurcie w Niemczech. Zawsze po takich tragediach 
ludzie zastanawiają się czemu tak się dzieje. Rodzice zabójców na pewno także zadają sobie takie pytania. Często by uniknąć odpowiedzialności przy złym 
wychowywaniu zwalają oni winę na inne rzeczy, szukają "przyczyny" zbrodni, które popełniło ich dziecko. Prawie zawsze atakowana jest telewizja pokazująca 
brutalne filmy, komputery i gry w których dziecko uczy się "zabijać" oraz muzyka, która przez ukryte w utworach teksty kreuje "zły" światopogląd.
O złym wpływie telewizji najczęściej się zapomina, gdy na czyimś koncie pojawi się odpowiednia ilość zer poprzedzonych jedynką. W końcu okazuje się, 
że to gry komputerowe i muzyka są winne wszystkiemu. Gry są bardzo różne, jednak już w pierwowzorach dzisiejszych ultra-realistycznych gier można było 
zabijać. Rzeczywiście, na osoby o słabej psychice mogą one wywrzeć duży wpływ. Jednak nie aż do takiego stopnia, by gracz wyszedłby na ulicę i zacząłby 
strzelać do ludzi jak do kaczek. Drugą sprawą jest internet. Możemy w nim znaleźć wszystko, od niewinnych stron o kreskówkach, aż po strony o sataniźmie i 
ostrym sexie. Równocześnie z medialnymi akcjami zachwalającymi internet, trwają też wojny przeciw nie mu i komputerom. Gazety typu "Dobra pani domu" w każdym 
numerze drukują chyba artykuły o złym wpływie tego "szatańskiego wynalazku" a młodzież. Do wielkiej księgi głupoty (Heil! Gambler ;) ) przeszła już historia 
o małym chłopczyku, który po grze w "Przygody Pana Jasia w kosmosie" sięgnął po broń i strzelił do babci myśląc, że wkrótce ożyje. Niestety lata mijają, a 
takie teksty ciągle są drukowane, czemu??? Tego chyba nikt nie wie. Równocześnie z nagonką na gry komputerowe toczy się druga na muzykę. Główne oskarżenia 
przyjmuje na siebie muzyka metalowa. Ten wywodzący się z bluesa gatunek najczęściej oskarżany jest o satanizm. W internecie na stronach typu www.opoka.pl 
(czy jakoś tak) można znaleźć wiele tekstów o czcicielach "szatanistach" ;)). Często głupio mi jest jako Katolikowi za niektórych księży, którzy wypisują 
głupoty na poważnych stronach i na poważne tematy. Każdy dziennikarz piszący na jakiś temat próbuje zdobyć materiały potrzebne do artykułu. Te "mądre" teksty 
niestety są zlepkiem wielu "faktów nieautentycznych" nie popartych żadnymi dowodami. Największym potępionym jest od początków Ozzy Osbourne. Jednak nie 
wiadomo czemu. Ozzy zawsze trzymał się z daleka od satanistów, często kpiąc z nich, tak że wiele razy próbowano go zabić. W połowie lat 80-tych był oskarżony 
o zabójstwo. Paru nastolatków po przesłuchaniu utworu Suicide Solution popełniło samobójstwo. Rzeczywiście sam tytuł budzi wiele kontrowersji. Może on 
oznaczać "Samobójcze Rozwiązanie" jak i "Samobójczy Roztwór". I właśnie zła interpretacja tekstu, poświeconego tragicznie zmarłemu muzykowi AC/DC wywarła na 
młodzieży tak poważny wpływ. Osbourne został uniewinniony. Od tego momentu nie napisał już żadnej dwuznacznej piosenki. Co ciekawe autorzy tekstów 
"inteligentnych inaczej" przyczepiają się nie do muzyków czczących szatana, ale do osób niewinnych, jak wspomniany Ozzy Osbourne, James Hetfield (Metallica), 
Dave Mustein (Megadeth), Led Zeppelin, czy Zakk Wylde u którego w co drugiej piosence można usłyszeć wyznanie miłości do Boga. Niestety ja jako osoba lubiąca 
taką, a nie inna muzykę jestem zazwyczaj szufladkowany do grupy "satanista" ;). Nierozumiem, czemu ktoś nie znający mnie od razu wyraża o mnie ocenę. Przyznaje 
się. Sam często tak robie, ale nie aż tak pochopnej i krzywdzącej etykiety. Niestety za zło na całym świecie są odpowiedzialne gry komputerowe, muzyka 
metalowa i telewizja, ale co ciekawe ani Hitler, ani Bin Laden, ani Kaim nie mogli zagrać w Kwaka, pooglądać Rutkowski Patrol Show, ani też usłyszeć którejś 
z piosenek Mayhem'u. Więc zarzut wielu ludzi oskarżających ów rzeczy jest bezsensowny. Oni nie mogą zwalać winy na kogoś innego. Przecież jeśli już to "coś" 
mogło zawierać nieodpowiednie ateriały to mogli wyłączyć telewizor, przejrzeć teksty utworów czy nie pozwolić, aby ich pociecha kupiła strzelankę. A przez to 
cierpią chyba wszyscy niewinni niczemu ludzie.