Teledyski The Offspring z płyty "Smash"


Ostatnio pojawia się w tym dziale coraz więcej opisów teledysków, więc i ja się dorzucę. Opisze tutaj wszystkie teledyski punk-rockowej formacji The Offspring z płyty Smash. Recenzje teledysków z kolejnych płyt będą się ukazywać co miesiąc. No to zaczynamy.


Come Out And Play
Pierwszy teledysk grupy (nie dam głowy, ale wydaje mi się, że był on trochę wcześniej niż Self Esteem). Widać na nim pierwotny wizerunek grupy, czyli warkoczyki Dextera i długie włosy Noodles'a. Podczas śpiewania zwrotek, gdy widoczny jest zespół, całość jest ukazana jakby w negatywie, w kolorach sepii. Podczas refrenu widoczny jest jakiś Hindus pokazujący sztuczki z wężem, z tym, że w niektórych wersjach teledysku w tym momencie, część ekranu zasłania napis "Censored". Mniej więcej w połowie teledysku perspektywa na chwile się zmienia i widzimy czarno-białego Dextera śpiewającego na tle fioletowego nieba. Potem znowu negatyw, a następnie widać bawiącego się psa, na przemian z fragmentem jakiegoś filmu, w którym dwóch mężczyzn walczy na szpady i tak już do końca, przechodzące w siebie negatywy i sceny z psami. Ten klip nie jest niczym, nadzwyczajnym, ale czego można oczekiwać od pierwszego teledysku. Klip jako całość prezentuje się nawet dobrze i ma ciekawy klimat. Dodatkowo sceny z Hindusem podkreślają orientalny charakter linii muzycznej wykorzystanej w refrenie. Widać taki sposób przedstawienia klipu spodobał się grupie, bo wykorzystali go jeszcze kilka razy.

Ocena: 7/10


Self Esteem
Ten teledysk rozpoczyna się sławnymi już jękami (moim znajomym przypomina to pijacką przyśpiewkę). Widać cały zespół z Dexterem na czele (Noodles ze swoimi długimi włosami rulez :). Podczas wykonywania jęków, zespół ukazany jest w rentgenowskim prześwietleniu. Dalej jest pierwsza zwrotka, przy której widzimy zespół, grający przed jakąś kotarą w zadymionym pomieszczeniu. Po refrenie, już do końca klipu przeplatają się sceny z zespołem i fragmenty filmów, nagrań archiwalnych przedstawiające między innymi: ścigające się samochody, popisy kaskaderów, młodzież wygłupiającą się do kamery, faceta który zostaje wystrzelony w powietrze w rakiecie, a także Dextera w Matrix'sie :). NA końcu jedna z dziewczyn popisujących się przed kamerą całuje ją (kamerę). Ten teledysk stylem przypomina trochę poprzedni. Jest on od niego bardziej monotonny, ale krótkie, szybko przeplatające się ujęcia nadają mu dynamiki. 

Ocena: 6/10 


Gotta Get Away 
Jest to ostatni teledysk z płyty Smash. Na początku widać jakiś duży hangar, do którego wchodzą młodzi ludzie. Później przenosimy się do wnętrza tego budynku. Tam widać dość dużo osób które zaczynają chodzą w kółko czekając na coś. Po jakimś czasie zaczynają się przepychać, podskakiwać, tańczyć. Następnie kamera ukazuje zespół który zaczyna, grać i śpiewać. Do samego końca pokazywane są na przemian, zespół i przepychający się fani. Przy ostatnich sekundach muzyki, pod sceną robi się prawdziwa przepychanka, bo każdy chce stać ja najbliżej, dochodzi nawet do małych bójek. Gdy po zakończeniu piosenki cichnie muzyka, widzimy pusty hangar w którym odbywał się występ, a na podłodze leżącego nieruchomo człowieka, po czym gasną światła. Teledysk jest ukazany głównie w czerni i bieli, ale czasami też są wstawki prezentowane w odcieniach innych kolorów, np. niebieskiego lub pomarańczowego. Jest on stylizowany na jakiś koncert The Offspring i wygląda to wszystko dość ciekawie, aczkolwiek nie ma tam atmosfery prawdziwego występu na żywo. 

Ocena: 7/10


© Didier z Rivii