=-=-= PIEKNE PRZEMINĘŁO ... NIC NIE ZOSTALO...
=-=-=
Jako, ze jestem niezrownowazony
psychicznie :) i pisze na tematy dosc kontrowersyjne, to znowu postanowilem
stanac w obronie pewnego zanikajacego juz zjawiska. Tudziez dziekuje Qnikowi i
Eddiemu, ze umiescili moj text w miejscu, gdzie moga wystapic powazne zaburzenia
mowy, ciala i narzadow wewnetrznych :) [am29]. Ale wrocmy do tematu tego arta :
pamietacie te nieprzespane noce, balangi przy piwku, potancowki i Bog wie co
jeszcze ? I ta wspaniala muzyka sprzed 7 lat : DISCO POLO. Juz pewnie niejedni pieja z
zachwytu i wlaczaja sobie niektore kasety magnetofonowe :) Te wspomnienia ...
Tak, wlasnie postanowilem probowac obronic ten rodzaj muzyki.
:)) Booozeee, co ze mnie za
wariat. Ale arta tego pisze praktycznie z dwoch powodow. Pierwszy to : wszyscy
dzis mowia, ze disco polo bylo zle, nikt tego nie slucha, bo to badziewia itp.
Drugi : przeczytalem w najnowszym 'Wprost' krotki text Skiby z Big Cyc na temat
wlasnie tego gatunku muzycznego.
Pierwsza czesc artu bedzie przedstawiala
taki 'dialog' miedzy mna a wlasnie koega z Big Cycu. Jego zdania beda w
cudzyslowiu, moje dopiski zaraz pod nimi na normalnie :)) A wiec, koncze ten
wstep i zabieram sie do pracy, bo widze, ze juz wode leje. Byc moze przypomna
sie wam stare czasy ...
"Niezalezna mlodziez na Białorusi zazdroscila nam
discopolo, bo jest nasze wlasne, a u nich wszystko jest sowieckie"
No
wlasnie, chociaz w tym elemencie jestesmy lepsi. Mielismy swoja muzyke, ktora
ogarniala cala polske, wreszcie cala polska sie bawila. Czego na bialorusi
sluchaja to ja nie wiem, wiem tylko, ze powinnismy sie cieszyc, ze ktos nam
czegos zazdrosci, bo takich punktow nie znajdziemy zbyt wiele.
"Disco
polo zdechlo. Juz od paru lat mialo sie zle, ale teraz wyciagnelo kopyta jak
krowa razona piorunem i zdechlo. Smybloicznym gwozdziem do trumny bylo zdjecie z
anteny polsatu sztandarowego programu discopolowego 'Disco Relax"
"
Pamieta sie te czasy ... Mam 15 lat, a jeszcze gdzies tam w glowie mam
urywki tych zabaw, jak chodzilem z ojcem, tych tancow do bialego rana
praktycznie. Wszyscy sie swietnie bawili przy wlasnie tej muzyce. Nikt nie
narzekal, nikt sie nie zastanawial, jaka bedzie panowac za kilka lat. To byl
kult - obowiazujacy ! Na czym polegal jej fenomen ? Przede wszystkim szybko
wpadalo w ucho, dobrze sie spiewalo i tanczylo przy tych rytmach. Proste slowa i
ciekawa melodia sprawialy, ze nikt nie mog przejsc obok tej muzyki obojętnie.
Dzis disco polo juz praktycznie nie ma. Nie ma, bo powstaly nowe trendy muzyczne
- hip hop, techno. W dzisiejszych czasach az wstyd sluchac disco polo ! Owszem,
juz tez nie slucham tego od dobrych kilku lat z tego powodu, iz boje sie reakcji
ze strony kolegow. Z biegem lat zanikala popularnosc tego gatunku, ale disco
polo nie umarlo !!! Tak, tak wlasnie powiedzialem : zapomnieliscie o genialnym
trzyosobowym zespole z kolesiem, ktory zachowuje sie jak najgorszy menel. ICH
TROJE - dla mnie to kontynuacja disco polo :)) Wiec slucha ich ze trzy miliony,
czyli ... oooo boooze, jestem ewenementem, disco polo cieszy sie najwieksza
popularnoscia w polsce :)))
"Niedobitki tej wielkiej kiedys armii
blakaja sie jeszcze miedzy festynem na prowincji a wiejskim weselem, ale ich los
- podobnie jak wymiar sprawiedliwosci - jest juz przesadzony"
Fakt, sa
ludzie, wlasciwie to mnostwo ludzi, ktorzsy jeszcze posiadaja jakiekolwiek
kasety w domu i chetnie je sluchaja chocby wlasnie na weselach. Czy to nie
najlepsza muzyka do potancowania z jakas kobita z wsi ? Wiadomo, ze dzis sa nowe
pokolenia, calkiem inne od poprzednich, nawet musze powiedziec, ze w wiekszosci
sprawach sa mniej pojetni. Ludzie kiedys mysleli tylko o tej muzyce, kazdy
zabieral ze soba kasety, bez tej muzyki nie mozna bylo sie ruszyc. To byl
grzech, ze tego nie sluchasz, dzis to pogarda i wstyd. Co do wymiaru
sprawiedliwosci - co to jest wogole ? ;) Przecie to nie istnieje wiec do czego
skiba sie odnosi. Trzeba to sobei powiedziec, ze w polsce wymiar
sprawiedliwosci, o ile jest, to strasznie kaleczy, strasznie ...
"A było
tak pieknie i cudownie. Miliony sprzedanych plyt, tlumy na koncertach i 'Disco
relax' z ogladalnoscia wieksza niz seriale 'Dynastia' i 'Klan' razem wziete.
Slyszalem o proboszczach, ktorzy przesuwali godziny niedzielnych mszy, aby
ludzie mogli sobie poogladac 'Disco relax', a w nim najnowsze hity gwiazd
gatunku : shazza, boysi czy zespolu Bayer Full. "
Bylo pieknie i
cudownie, ale wszystko ma swoj kres. Nie wiem w jakiej cenie byly kiedys plyty,
bo jestem osoba mlodej daty. Niemniej ojciec opowiadal mi, jak to ludzie stali
kiedys w kolejkach, aby tylko dostac najnowsze hiciory, posluchac ich chocby
przez chwile. Dostep do gwiazdy byl wrecz bardzo trudny. Mialy lepsza ochrone
niz krolowa angielska :)) Jeszcze kilka lat temu telewizja nie odgrywala tak
znaczacej roli, ewoluowala. Nie bylo nic do ogladania, ty bardziej w niedziele,
wiec ludzie spragnieni radosci wlaczali na polsacik i przez godzinke
emocjonowali sie ta muzyka, spiewajac, piszczasz z zachwytu. Ta muzyka
jednoczyla ludzi i rodziny, w jakims tam stopniu laczyla dusze, co bylo
fenomenem. Co zas tyczy sie ogladalnosci programu to jak mnie pamiec nie myli,
to kilka lat temu, tak gdzies w 97' nie bylo jeszcze klanu ? Chyba nie bylo :))
Tudziez bym sie sprzeczal czy ta ogladalnosc rzeczywiscie byla taka wielka, bo
jak z pewnych zrodel informacyhnych korzystalem, to dowiedzialem sie, ze
'Dynastia' byla serialem stulecia i nie ogladanie go to byl grzech. Ksiadz
proboszcz tez czlowiek przecie, nie malpa, nie ? ;) Wiecie dlaczego ksieza tak
bardzo lubily ta muzyke ? W zaden sposob nie sprzeciwstawiala sie kosciolowi,
oczywiscie, ze parodiowala polske, ale to muzyka dla kazdego byla. Dzis kosciol
co chwile donosi o zespolach satanistycznych. Po prostu tesknia za tamtymi
czasami, kiedys ...
"Disco polo nie bylo tylko gatunkiem muzycznym, ale
wrecz fenomenem narodowym. Zagadke popularnosci wykonawcow discopolowych
analizowali socjolodzy i dziennikarze. Dzieki disco polo prezydentem zostal
kwasniewski, a swiezynski - wokalista bayer full - milionerem. Probowal zrobic
kariere polityczna. Startowal na posla z ramienia psl. Nie zostal, ale byl
jedynym w historii kandydatem, ktory na kampanii reklamowej nie stracil, a
zyskal i to spory szmal. Sprzedawal bilety ma swe koncerty, ktore byly wiecami i
na wiece, ktre byly koncertami. Slono musieli placic kumple z psl, zeby
swiezynski zagral cos na gitarze."
No to przecie powiedzialem skiba, ze
ta muzyka to fenomen narodowy ! Wiec nie kopiuj moich zdan, bo cie do sadu pozwe
:)) Nie, tak na serio, to zaden socjolog nie wytlumaczy wams, dlaczego taka
popularnosc. Wlasciwie to nie trzeba tlumaczyc. Po prostu trafialo to wtedy w
gusta sluchaczy i wykonawcy dopbrze wiedzieli jak zbic jakze potrzebny im szmal.
To, ze kwasniewski zostal prezydentem, to uwazam za jedna z najwiekszych pomylek
ostatnich kilkudziesieciu lat. Wykorzystal po prostu sytuacje i probowal
zjednoczyc sie z narodem, chocby w punkcie muzyki disco polo. Narod widzac, ze
prezydent kocha to samo co oni, postanowili go wybrac, bo mysleli, ze jest
podobny do nich. Co dzis powiedza ? ;) Co do tego wokalisty : widac, ze koles
ruszyl lbem i trzaskal kase na czyms, na czym musial trzaskac. Wtedy mania tego
byla niewiarygodna. Nie wiem, ile tam plyt sprzedal, bo mnie to nie interesuje,
ale zdzieral od tych politykow fenomenalnie :)) Nie powiem, tez bym tak robil,
jak chcieli, zeby zagral to niech placa, nic nei ma za darmo. :)) Booozee, ale
mam rozumowanie ... az sie sam z siebie smieje. No, ale w chwili gdy to pisze,
to jestem chory, wiec takie przypadki zdan zdarzac sie beda :))
"Szesc
lat temu napisalem swietna piosenke wykpiwajaca gwiazdy gatunku pt. 'Shazza,
moja milosc'. Gdy Big Cyc gral ja na koncertach, ludzie szaleli z zachwytu, bo
niechec do disco polo jednoczyla wszystkich rockowcow. W refrenie pojawialy sie
slowa 'Shazza, doprowadzisz mnie do cmentarza'. Wkrotce miala wniesc pozew o
znieslawienie, ale nie zrobila tego, poniewaz jej adwokat doinformowal ja, ze
tylko wzrosnie sprzedaz mojej plyty, a jej popularnosc znacznie sie obnizy. A
szkoda."
Pamietam, achh ... co to bylo. Zamieszanie w kraju wieksze niz
druga wojna swiatowa. Pasjonowal sie tym caly kraj. Po tym przykladzie widaac
bylo, ze disco polo nie jest im obce, oni chca tego sluchac i spiewac to ! Dzis
pewnie to bylaby straszna rzecz, pasjonowac sie disco polo. Dzisiejsze skandale
sa jak najberdziej na miejscu, jednak zaden nie moze sie rownac temu, co wlasnie
zrobil Big Cyc. CZy nie uwazacie, ze piosenka ta byla napisana swiadomie, aby
sie pozbyc konkurencji ? Tak, tak panowie i panie, wtedy myslono tylko o tym.
Wiadomo, ze radosc fanow to jedno, ale najwazniejsza jakby nie bylo to i tak
jest - kasa ! Bylem malym szczylem, ale jednak przyznam sie, ze slyuchalem disco
polo z najwieksza pasja i koncentracja. Zreszta nei wiedzialem, co przyniesie
nam przyszlosc ...
"Przyznam, ze ogladalem ciagle 'Disco relax' z wielka
przyjemnoscia. Najnowsze hity Mona Lisy, Boysow itd. byly tak kiczowate, ze az
smieszne. Ich gramofosnkie piosenki byly smieszniejsze od dialogow w 'Rejsie'
czy w 'Misiu'. Taka chocby slynna fraza :'Bierz co chcesz, nawet deszcz', czyz
nie jest lepsze niz najbardziej poetyckie powiedzonka walesy. Niestety nue
uslyszymy juz 'Bara, bara, bara, riki tiki tak, jesli masz ochote daj mi jakis
znak'. "
A ja nie ogladalem Disco Relax, bo nie wiedzialem nawet, ze taki
program istnieje :)) Niemniej nie przeszkadzalo mi to w sluchaniu i
rozkoszowaniu sie tym gatunkiem muzycznym. Piosenki trzeba przyznac, byly
przezabawne. Ale oczywiscie takie byly zalozenia, bo wykonawcy wiedzieli, ze
nasz narod lubi sei smiac z rzeczy bezsensownych. Piosenki byly groteska. Text
wogole do siebie nie pasowal, wlasciwie to nic nie pasowalo :)) Na tym wlasnie
polegal fenomen, aby jednoczesnei cos sie podobalo i smieszylo, bo takie bylo
tez zadanie disco polo. 'Bierz co chcesz, nawet deszcz' - tą piosenke zapamieta
sie na wieki. Gdzie nie wybrales sie na dyskoteke kiedys, to leciala tylko ona i
wszyscy ludzie ja spiewali. Piosenki te byly wesole, w zaden sposob nie mowily o
zlych chwilach i uczuciach. Mialy sprawic, aby ludzie sie cieszyli i dobrze przy
nich czuli. Narod i tak byl juz dostatecnie zalamany, wiec byla to proba
podniesienia emocjonalnie wszystkich osobnikow. A "...riki tiki.." pamietam po
dzis dzien. Mialem 8 lat, kiedy wlasnie z ojcem bylismy na wakacjach w
kolobrzegu i tam wlasnie wybralismy sie na jakas ompreze. Oczywiscie nie moglem
balowac :)) z doroslymi, ale trafilem do mlodszej grupy, ktora o dziwo, wcale
taka mala nie byla. Jadlem cos, popijalem soczkiem i do tanca jakas malolate.
Darlem sie wnieboglosy, spiewalem, tanczylem. Skakalem, malo sie nie zabijajac,
ale to naprawde byl show. Stwarzalo to kiedys atmosfere. Wszysyc ludzie byli
przyjaznie nastawieni, nikt na nikogo nie krzyczal, razem sie bawili i
rozmawiali przy dzwiekach disco polo. A dzis jest tyle gatunkow muzycznych, ze
ludzie sie nawet zabijaja, aby udowodnic, ktory jest lepszy i zasluguje na miano
de best of dełord :) Dla mnie dzisiejsze zachowanie mlodziezy jest jak
najbardziej nie na miejscu. 'Nie sluchasz Limp Bizkit, to masz w morde'. Takie
zdania to ja co chwile slysze na ulicach. Powstaja nawet grupki majace na celu
reklamowania muzyki, ktora sluchaja. Jest zle, ze wsytepuje taka dysproporcja
dzis, swiat zmierza w zlym kierunku, a PO CZESCI jest to wina muzyki, a na pewno
ludzi mlodych, dla ktorych wartosci muzyczne i przynaleznosc jest
najwanzniejsza. Jak myslicie, co by sie stalo, jakby sie spotkal fan Britney i
Mansona ? :))
"Paradoksalnie chlopaki grajacy wiejskie disco polo byli
bardziej wrazliwi i uzdolnieni od tworcow modnego dzis techno. Kazdy kretyn moze
byc tworca techno, jesli posiada tylko komputer w domu. Zeby grac disco polo,
trzeba bylo dobrze opanowac sztuke grania na klawiszach Casio czy gitarze i
spiewac niczym piekny cygan przy ognisku, a to jest nieco trudniejsze niz
technolupanka na dwa przyciski. "
Zgadzam sie z tym co powiedzial tu
Skiba. Cwiczenie na instrumentach zajmowalo wiele czasu, trzeba bylo naprawde
mocno sie starac, zeby byc dobrym i sie wybic. Dzis komputer robi praktycznie
wszystko za ludzi. Techno piosenke wcale nie jest stworzyc tak trudno. To typowa
dzis muzyka dyskotekowa - badz co badz, trzeba to podkreslic, dla mlodziezy
innego pokolenia ! Czy zauwazacie gdzies na imprezach jakies starsze osoby,
ktora razem sie bawia ? Ja nie, ale jak moj ojciec mowi 'nie bedzie zadawal sie
z kretynami, ktorzy tylko chca sie upic i ucpac i ida na impreze. Oni nie znaja
piekna muzyki'. Zgadzam sie, ale nie do konca, o czym ojcu nie mowie, bo mnie
zlinczuje :)) Na pewno techno ma jakis tam swoj urok. Slucham kilku zespolow,
ktorzy takie cos tworza, ale takze obija sie o moje uszy muzyka lat 60, 70 i
pozniej. Kiedys jak ojciec wspominal tylko starsi sie bawili, mlodziez 'czekala'
na swoj moment. Nie bylo narkotykow, nie bylo nic. Piwo bylo - przepraszam :))
Dzis, jakby ktos, kto ma 40 lat wszedl na dyskoteke, od razu by go wysmiali, a
jakby spytal sie, czy tu graja disco polo, to by go nozem pewnie zadzgali. Dzis
mlodziez chce dobitnie udowodnic, ze to oni sa wiecej warci niz bezproduktywi
rodzice, dziadki itp. A techno i tak niedlugo umrze, bo nowe pokolenie sie
zbliza ...
"Ech .. az lezka sie w oku kreci, zal mi disco polo i tyle. Z
kogo bedziemy sie teraz smiac ? CZy nie rozumiecie, ze bez was bedzie tu
smutniej. Chlopaki i dziewczyny, wracajcie ! Niech ktos zadzwoni do Solorza i
namowi go na powrot 'Disco Relax', bo jak agora kupi polsat, to tam bedzie
spiewal juz tylko Czeslaw Milosz."
Kreci sie kreci ... wlasciwie wszyscy
pamietaja czasy tamte, te imprezy. Wszystko kiedys dzialo sie przez muzyke, ona
dawala wiary i natchnienia, pomagala w trudnych momentach, gdy mielismy problem
to pocieszala i rozmieszala wprawiajac nas w dobry humor. Dzis bedziemy sie
smiac, ale z tego kitu, co oferuja niektore gwiazdki. Obecnie wiecej sie mixuje
na kompach, przetwarza niz w rzeczywistosci spiewa. Praktycznie spiew juz
zaginal, bo i tak mozna bez problemu stworzyc 'elektroniczny glos'. Al moim
zdaniem disco polo nie powinno wracac. To nie ten czas, czas swietnosci minal.
Dzis zostalby zbluzgany, wysmiany, skomediowany i zzarty przez wszystkich. Na
pewno starszym ludziom przypomnialyby sie czasy, w ktorych przezywali swoja
druga mlodosc, jednak to mlodziez dzis stanowi glowna sile napedowa rynku
muzycznego i to ona decyduje. I wracajac z kaseta disco polo do domu mozna sobie
niezlej siary narobic ... Pewnie myslicie, ze ja sobie takiej narobilem. A
wlasnie, ze nie ! Bo to, dlaczego kaset juz nie nosze, przedstawilem w powyzszym
arcie i mam nadzieje, ze cos z niego wyciagneliscie.
Dzieki za
uwage. Mam nadzieje, ze przypomialy sie wam czasy swietnosci i
genialnasci disco polo. Wiem, ze bedziecie sie wypierac, ze tego nie
sluchaliscie, ale ja wam mowie, ze to nieprawda. Po prostu nie chcecie dopuscic
tej mysli do siebie, bo boicie sue wyjsc na debili i palantow. Owszem, taka mysl
palala mi w glowie, ale sie przelamalem i efekty byc moze czytacie teraz. Nie
slijcie tylko maili w stylu " ale ty k*** jestes p*** h***. Slucha disco polo,
hahahahh". Tu wam powiem, ze nie slucham juz, a licze na wasza kulture i
stosowne wypowiedzi.
Jak Qnik czy Eddie : przypominaja sie
wam te czasy ? ... Pewnie nie ;)) . Cieszylbym sie , jesli ukaze sie ten art w
AM. Jesli juz jestem przy okazji, to chcialbym, aby tytul brzmial "Obrona Disco
polo". A co mi tam ! :))
Ps1. Queen & TATU to jest to !
Ps2.
Pozdrawiam Falke i Eryka oraz Mumina. Wiesz Falka, czego w tym miejscu ?
:))))
Ps3. Znajdzie mi moze ktos fajne tlo do artow ? ;)
Ps4. Jestem
chory, wiec pisze to w chwili, kiedy rowniez twoj kompouter jest infekowany
:)
"Bładzic
jest rzecza ludzka, glupcow rzecza jest tkwic w błędzie"- tym
zdaniem koncze tego arta, to idealne podsumowanie.
sly
slyther@go2.pl -
jestem otwarty na propozycje
;)