*** Witchmaster - "Masochistic Devil Worship" ***
Nie mogę uwieżyć, że oni są z Polski! Na wszystkich molestowanych przez księdza, tak się już nie gra, do kurwy nędzy! Teraż trzeba mieć klawisze, dziewicę na wokalu, albo mieszkać nad jeziorem Bodom, żeby się liczyć a tu kilku pijanych typów rozpierdala wszystko co napotka na swojej drodze, przegryza kable, gwałci zwierzęta i ogólnie robi wszystko, żeby ich ludzie znienawidzili. A na dodatek są z Polski! Niech mnie chuj strzeli, ta płyta rządzi! Są ekstremalni jak wsadzenie chuja do sieczkarni! Znani to zwyrodnialcy stworzyli tę płytę, zeby wymienić tylko Geryona z Profanum, czy kolesia od którego uciekają abstynenci - wielkiego Inferno. Azarath rozwalał, ale Witchmaster to prawdziwie metalowy porno-tajfun! Już od intro słychać że nie kochają Artrosis. A co się dziele dalej! Potężna perkusja, wokalista który wypluwa z siebie płuca w najohydniejszy sposób w jaki to tylko możliwe, riffy utrzymane w starym stylu, ale nie ukradzione i oczywiście kilka ohydnych ale zajebistych refrenów. Teksty są genialne? Przykład? A kurwa po co? Wystarczy podac tytuły niektórych utworów : "Goathorn Witchfuck", "Necroslaughter", "Masochistic Devil Worship" czy już w tej chwili kultowe "Fuck Off & Die". Najlepszym kawałkiem jest dla mnie "Blood Bondage Flagellation", którego refren lubię se śpiewać. Moi sąsiedzi spierdalają przez dzwi i okna jak tylko słyszą jak zaczynam : "Black Bondage Flagellation / Perverse Self Desecration!!!". Rządzi też wykurwisty "Fuck Off & Die" w którym Inferno robi takie przejścia że hoho! Tekst do tego utworu to oczywiście hymn każdego obrzydliwego okrutnika na ziemi! Między utworami jest też kilka ohydnych przerywników jak np. "W.U.R 64" czy "Bitchmaster". Wkładka i layout są równie obrzydliwe jak muzyka, ale to zasługa znanego z pewnego pisemka pana Hellbastarda, który napradę postarał się, zeby wszyscy zobaczyli jakie obrzydliwości jedliście dnia poprzedniego! Śmierć! Na sam koniec weseli kolesie zapierdolili nam-maluczkim dwa covery, które rozpierdolą wam czachy i zjedzą wam mózgi - mianowicie "Satanik Lust" brazylijskich rzeźników - Sarcofago i "Blasphemer" niemieckich zwyrodnialców z Sodom. Wszytko to, to poprostu konkretny rozpierdol dla Rogatego. Jeżeli was jeszcze nie zachęciłem do kupna tej płyty to powiem inaczej : Wydało to Pagan. Rozumiecie kurwa? Trzeba to mieć bo wydało to Pagan - ulubiona wytwórnia Szatana. Bierzcie i słuchajcie tego wszyscy bowiem rozpusty nigdy dosyć!
Wydane w roku 2002 przez Pagan Records
Strona : www.witchmaster.black.art.pl
Ocena: 10/10