Covenant "Nexus Polaris"



Covenant to, można by rzec, zespół gwiazd, a "Nexus Polaris" to płyta będąca bardzo udanym dzieckiem tego projektu. Zebrała nam się tutaj grupka muzyków należących do czołówki black metalu. Płyta została nagrana w składzie: Nagash - wokal (ex-Dimmu Borgir), Hellhammer - perkusja (Mayhem, Arcturus), Sarah Jezebel Deva - wokal (Cradle Of Filth, Therion), Sverd - klawisze (Arcturus) i trochę mniej znani, lecz równie ważni gitarzyści Blackheart oraz Astennu.

"Nexus Polaris" prezentuje nam symfoniczny black metal najwyższych lotów, w końcu taki skład do tego zobowiązuje. Płyta jest niezwykle melodyjna i wielce ciekawa. Pełno na niej łatwo przyswajalnych utworów, chociażby "Bizarre Cosmic Industries" jest aż do bólu melodyjny, a chórki w wykonaniu Sarah są zniewalające i w połączeniu z pięknymi klawiszami i skrzekiem Nagasha dają niesamowity efekt. Dla porównania taki "The Last Dragon" rozpoczyna się bardzo szybko, Hellhammer napieprza po grach jak obłąkany, gitary wymiatają, że aż miło, gdzieś tylko w tle klawisze nadają tej łupance nieco wyrazistości. Płyta za sprawą kreowanych kosmicznych wizji przenosi nas w odległe galaktyki. W Czarną Otchłań zabiera nas również kapitalny kawałek "Bringer Of The Sixth Sun" - najbardziej rozbudowany, a zarazem najdłuższy (6:30 min) utwór na płycie. Jest tu wszystko, co dobre w symfonicznym blacku - ostre gitary i cudowne solówki, mistyczne kalwisze i zakręcone rytmy perkusyjne oraz chórki i typowy blackowy charkot - ten utwór to arcydzieło. Kończący płytę "Chariots Of Thunder" jest wolniejszy od reszty, jednak tutaj położono nacisk na moc brzmienia. I rzeczywiście ciężar wypływa z każdego szarpnięcia strun i uderzenia w bębny. To chyba najbardziej gitarowy utwór na "Nexus..." klawisze jakby gdzieś zniknęły, ucichły, zeszły na drugi plan. Do tego dochodzi jeszcze fajna solówka i "apokaliptyczne" chórki Wampirzycy.

Podsumowując, płyta jest piękna, mroczna oraz majestatyczna. Jest przykładem na to, że symfoniczny black można grać bez żadnych kompleksów wynikających z założeń ideologicznych, to sztuka sama w sobie. Muzycy nie zawiedli i dali popis swojego nieprzeciętnego kunsztu muzycznego. "Nexus Polaris" polecam wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają swoją "przygodę" z blackiem i chcą dowiedzieć gdzie szukać tajemnicy Mrocznego Królestwa...

Ocena: 9+/10
© kaReL jotun@terramail.pl † † www.INFLAMES-web.prv.pl