Nowinki
Ten dział jest raczej
przeznaczony dla osób, które nie posiadają internetu i nie mają dostępu do
najświeższych informacji.
Kiedy ponad rok temu
pojawiły się plotki, jakoby Metallica miała współpracować z raperem, nie mogłem
w to uwierzyć. Wydawało mi się po prostu, że to jakiś niesmaczny żart. Jednak z
czasem pojawiało się coraz więcej informacji na ten temat, aż wreszcie -
kolaboracja stała się faktem. Zanim zaczniecie narzekać, że zespół znowu się
sprzedał, przeczytajcie chociaż ten shit do końca.
Zobaczycie w TV
teledysk podpisany 'Metallica feat. Ja Rule', albo na odwrót i pomyślicie, że
się zdupili. To nie tak. Wiem, że z wierzchu wygląda to brutalnie, ale prawda
jest inna. Przede wszystkim, Metallica NIE NAGRAŁA utworu z raperem. Współpraca
z Ja Rulem i producentem płyty Swizz Beats'em wyglądała tak, że po prostu
chłopaki pokazali im parę swoich nowych pomysłów, Swizz powiedział "chcę
ten i ten riff", po czym dostał je w formie SAMPLI. Sample zmixował, dodał
jedno zdanie wykrzyczane przez Hetfielda, pseudo-wokal Ja Rule'a i na tym
koniec. Nie było żadnej sesji nagraniowej, żadnego wspólnego jammowania. Po
prostu chłopaki z Metalliki (a dokładniej Lars i Kirk, James nie brał w tym
udziału, przynajmniej nie od początku) oddali dwa nieskomplikowane riffy
brudasom i to wszystko. Nie martwcie się, na nowym albumie na pewno nie będzie
ani krzty rapu, zresztą jak powiedział James w wywiadzie dla Playboy'a,
Metallica nigdy nie pójdzie w stronę rap-metalu.
Tak, tak, Metallica
jest w trakcie nagrywania nowego albumu. To, że Jason Newsted odszedł z kapeli,
wcale nie oznacza jej końca. Póki co niestety nie mają na stałe nowego basisty,
ale jego rolę w studiu z powodzeniem przejmują na zmianę Bob Rock i sam James.
Więc, czy znajdą basistę, czy nie, płyta na pewno się ukaże - a powinno stać
się to już w pierwszym kwartale 2003.
Ponowne nagrania
zaczęły się w momencie kiedy Hetfield opuścił klinikę odwykową - chłopaki już
od 1 maja siedzą w studio i nagrywają nowy album. Nie łudźcie się, że
usłyszycie po raz drugi Master of Puppets, lub że będzie to Re-Reload, ew. Garage Days Re-Re-Revisited. Nic z tego. Oni już po prostu tacy są, że nie nagrywają dwa razy
tego samego. Każda płyta jest inna, tak względem poprzedniczek jak i następczyń.
Ale Metallica nigdy się nie powtarza. Tak więc na bank usłyszymy coś zupełnie
nowego. I znowu zapewne da to powód malkontentom do narzekań, że zespół się
sprzedał i takie tam pierdoły (jak powiedział kiedyś Lars w wywiadzie:
"Tak, sprzedajemy się szczególnie tam, gdzie dajemy koncerty"). Ale
chłopaki do tego zdążyli już przywyknąć i, CAŁE SZCZĘŚCIE, nie przejmują się
tym. Nie mogłoby się stać chyba nic gorszego jakby wydali pod wpływem presji
publiczności album 'Master of Puppets II' lub 'Black Album II'.
Tym razem proces
powstawania piosenek jest zupełnie inny. Myślę że najbardziej obrazowe będą
tutaj wypowiedzi członków zespołu:
Wypowiedź Larsa
Urlicha - "Tym razem nikt nie przynosi niczego gotowego do studia.
Jedyna muzyka jaka powstaje wychodzi od nas czterech grajacych w studiu. Mamy
zarejestrowanych 30 kawałków, nagramy je, a potem wybierzemy te, którymi chcemy
się z wami podzielić. Wszystko powstanie bardzo spokojnie. Tak zamierzamy
pracować po tym, jak nie ma już z nami Jasona i po tym, co przeszedł ostatnio
James. Obecnie czujemy się odrodzeni. Nie zostało to przez nic wymuszone. Stało
się naturalnie"
Ciekawe jest też to,
że nad textami nie siedzi jak dotychczas wyłącznie Hetfield:
James - "Przerażajace
jest dla mnie to, iż ta metoda działa, z tym, że zajmuje trochę więcej czasu.
Uczucie, że my wszyscy będziemy identyfikować się z tekstami jest odpowiedzia
na te watpliwości, które zawsze miałem - Czy oni zrozumieja o co mi chodziło?"
Kapela uruchomiła specjalną witrynę 'Jump in the Studio', na której jesteśmy na bieżąco informowani o postępach pracy w studio, możemy obejrzeć najnowsze zdjęcia i obejrzeć filmiki. Na jednym z nich mogliśmy przekonać się, jakie pomysły na nazwę nowego albumu mieli chłopaki:
Osobiście najbardziej
podoba mi się ta pierwsza ;)).
Światową premierę
miała już jedna z nowych piosenek, o roboczym tytule DK Rolls, czyli Dead Kennedy
Rolls. Metallica wykonała ją już dwa razy na żywo, pierwszy raz 4 czerwca na
koncercie w małym klubie w San Francisco, drugi raz na imprezie z udziałem
fanów Relaunch Party - 6 lipca.
Lars - "To
trzy minuty, w których wyrażamy nasza postawę - pierdolić wszystko"
W internecie dostępny
jest fragment piosenki. Trzeba przyznać, że chłopaki grają naprawdę ciężko.
Koniec sesji
nagraniowej przewidziany jest na grudzień tego roku (2002). Oby nie było jak z DN
Forever, miejmy nadzieję, że chłopaki dotrzymają terminu ;).
Na koniec jeszcze
jedna wypowiedź Larsa - krótko i zwięźle na temat nowego albumu:
"Ciężki -
mniej bluesowy - bardziej odjebany - dużo dziwnych dzwięków - szybsza perkusja"
To chyba mówi samo za
siebie...
KOT