O hiphopowcach

Na początek wyjaśnię, dlaczego powstał ten tekst. Chodzi mi o tekst GDF-a "Dziwny jest ten świat" w AM29. Podejmuję zaproszenie do polemiki - na początek zaznaczam, że mieszkam mieście (niewielkim), acz znam paru hiphopowców mieszkających na wsi.

Tradycyjnie już w takich przypadkach autor kieruje się zwykłą zwierzęcą złośliwością, znając zagadnienie pobieżnie bądź nie znając go wcale. Śmiem nawet postawić twierdzenie, iż nigdy nie zaznajomiłeś się z nikim, kto należy do subkultury hiphopowej, dowiedziałeś się gdzieś, że owi osobnicy są szkodliwi bo pomazali sprejem twój blok/dom/płot i to wystarcza do nienawidzenia całej społeczności. Oczywiście tylko zgaduję, bo żadnych powodów i argumentów w twoim mocno obraźliwym tekście nie było. Ale wracając do tzw. "wsiokersów" (nawiasem pisząc, dość koszmarny twór słowny) - ludzie owi nie tworzą disco-polo; posiadają własne studia; ich teksty nie opiewają sposobów hodowli zwierząt oraz wypadków podczas pracy w gospodarstwie; paski na dresach nie są oznaką hierarchiczną itd.

Cały tekst nie jest ani mądry ani śmieszny; przydałoby się w nim parę bluzgów, gdyż nie straciłby nic ze swojej idei przewodniej, a byłby jeszcze bardziej czytelny i nikt już nie miałby wątpliwości, że autor nie pisał go powodując się zdziwieniem co do otaczającego go świata, a zwyczajną nienawiścią, chęcią wyszydzenia czegoś, co jest kontrowersyjne, a może nawet po prostu chciał się przypodobać Archwimilimiłopotopoczerpaczkowiczaninowi :). Oczywiście tekst ten nie wyczerpuje tematu (ciężko by było), ale na razie tyle powinno wystarczyć.

Jakby co, to proponuję wysłać do mnie mejla na adres:mariuszsaint@interia.pl.

Napisał:

Mariusz Saint