Wstęp
Zespoły
Członkowie_______
Płyty
Teksty
Debiut supergrupy daje muzykę piękną, wrażliwą i niestety nie dla każdego słuchacza.

Niektórzy zaś mogą ją nawet przyjmować bardzo osobiście, trafi prosto w nich. Dlatego wolałbym gdyby raczej nie wychodziły single z niej. Tak się jednak z dwoma piosenkami stało. Choć z drugiej strony to może dobrze, bo nie poznałbym ich muzyki. Nie stały się wielkimi przebojami, bo mimo to, że "Dom nauki wrażeń" ma bardzo łatwo zapamiętywalny refren, to na hit się nie nadaje. Muzyka jest nastrojowa i najlepiej jest jej słuchać bez żadnych przerw, nie czytając nic. Dla niektórych to będzie trudne do przełknięcia, gdyż np. w ostatnie dwie minuty tytułowego (najdłuższego) utworu ciągle powtarza się ten motyw - stuknięcia perkusisty, pociągnięcie jednej struny basu i mocne walnięcie w perkusję. Po pierwszym odsłuchaniu całej płyty miałem takie same wrażenia, jak po raz pierwszy usłyszałem "Imagine" Lennona. Muzyka jest po prostu piękna. Niektórzy jako piękno uznają muzykę Britney albo Metalliki. Jednak Britney to tandeta, a Metallica jest jedynie fajna. Może nawet fajniejsza niż Lenny Valentino. Ale na pewno nie piękniejsza. Przy takiej muzyce nie można śpiewać o pierdołach. Dlatego nawet w ostatniej piosence "Otto pilotto", wydaje się jakby śpiewał o czymś przejmującym i ważnym (a tak naprawdę to śpiewa w nieznanym, wymyślonym przez nich samych i nie do zrozumienia języku).