..:: Szkice węglem ::..
Henryk Sienkiewicz i Rzepa


Hm, obiecałem wam, że będę się starał dużo pisać. Co prawda Phnomowi powiedzialem, że moja pisalność troszkę spadnie, ale wiecie nie będzie przynajmniej rozczarowany :). Zresztą jak wielu twierdzi - lektura to nie książka. Tutaj mamy coś co mogę polecić każdemu uczniowi.

pospolite dumanie:
W Baraniej Głowie wiele się działo, ostatnio Zdzichowi Chytremu uciekła świnia i ganiał ją po całej wsi, potem do sądu weszła krowa, a na wójta gołąb wydalił to, co miał. Lud prosty miał sporo uciechy z tych wszystkich zdarzeń, chociaż z czegoś mogli się pośmiać. Taka była dola, praca, praca i kościół w niedzielę. Ja jako prosty chłop co ledwo odróżnia litery i cało te inne dyjabelstwo chodziłem do lasu rombać. A rombałem śyrednio, bo naylepszy z nas był Rzepa. A Rzepa jak machnął siekierą to aże sosna się trzensła jak na burzy. A jak on jej tak z topora to wiory lecioły na trzydzieści centów! A to był chłop! No właśnie był, bo że oni go wzięli po pijaku to już nie jego wina. Kobita chodziła za nim i do niczego nie doszła. W dworze była i w śądzie i w gminie i w powiecie. A co łona sie nachodziła! Kobita bijedna, jak wróciła z Oslowic to ledwoże zipała. A Rzepa jak chory, to jak on poszed do karczmy tak go już z karczmy nie wisział nikt. Tak sie zechlał, że i chodzić nie umioł. Wczoraj obudziła sie młoda Rzepowa, chłop ciągle łazi i pije i wyglądo jakby łon szukoł kyrwi. Ja tom nic nie mówie, ale ten czartowski pisarz musi mieć coś w tym, bo Rzepowa łodno kobita, a łon tak na nio patrzy kak na ciasto - by jom zjad, gdyby nie jej dziad! A mnie tam co mówić, nie ja tam tylko prosty chłop, ale w gminie musieli jeszcze płacić, ot gminna sprawiedliwość w naszej Baraniej Głowie.

Mam nadzieję iż nie zawiesi mi się Front Page podczas sprawdzania pisowni :), ale trudno tak ma zostać bo to taki stary język. No dobra musiałbym coś powiedzieć od siebie :).

Książka jest bardzo krótka mogę powiedzieć, że to co wam przedstawiłem w "pospolitym dumaniu" to o wiele za dużo. W każdym razie nigdy bym się nie spodziewał po tak krótkiej książce tak wielu zdarzeń. A jest takich wiele, przedstawione poważnie, rzucają blade światło na polski pozytywizm. Tak, bo książka nie miała z początku wielu fanów, uwierzcie mi :). Jedyny Bolesław Prus określił je jako "arcydzieło pod względem estetycznym". No cóż jako, że lektury czytam wszystkie z ciekawości, to tym razem ciekawość moja była trafna.

Ocena szkolna pięć i plus za Sienkiewicza w podtytule :)
razem mamy 5+, polecam! Lektura krótka, treściwa i zaskakująca. Nie bójcie się Sienkiewicza!

pospolite dumanie (ciąg dalszy):
jo tok sobie siedze na krześle i jem strawe, co mnie tam troche muchy gryzo, ale to diabelstwo zdechnie na zime. Moment co jo miałem napisoć? A toć o końcu! Tutaj rozlega się wrzask przed domem i gospodarz wychodzi. Z daleka tylko słychać "..ło Jezu Nazareński to na trwoge, gore!.."

Łukasz 'Splatch' Dywicki
splatch@wp.pl