| Kryminały #6 | 15 |
![]() |
|
  Heh, mój pierwszy art :).
Jak na razie skromny kącik, mało tekstów i w ogóle :). No ale do czego stworzył mnie Pan? Pamiętam jedną historię, a było to niedawno, książki borykały się z problemami, było mało tekstów, i wszystko wyglądało jak teraz w kryminałach. No, ale teraz wystarczy spojrzeć na poczciwy kącik książkowy. (!). Tak :), i tego samego rzyczę kryminałom. No więc, aby kącik się rozwijał muszą być teksty. No i dobra jeden sobie piszę :). Tak pewnego dnia, gdy wróciłem o dwudziestej ze szkoły (nie pytajcie z jakiej :[) i myślę sobie, jakie książki lubię czytać? Pierwsze co to fantasty, drugie historyczne a trzecie? a trzecie były kryminały :). Oczywiście są, ale ja beszczeszczę je zrównaniem z horrorami i thilerami. Dla mnie nie ma wielkiej różnicy, ale wiem iż takowa istnieje! No więc w kryminałach duży nacisk jest kładziony na fabółę (AJJJJ! TFU! TFU! 'fabułę' pisze się przez 'u' a nie 'ó' - red.), zawiłości i jej zakręty, zagadkę i podobne. Tymczasem w horrorach ważne są: strach, strach, fabóła, strach i zagadka. Nie wyklinajcie mnie fani Kinga, nie zwalczajcie zwolennicy Mastertona, ponieważ mam prawo mnieć swoje zdanie- nawet błędne. Nie musicie mnie uświadamiać, Ania jest dobrą nauczycielką :DDD. Ok, wspomnę jeden kryminał, który bardzo mi się spodobał. Było to "Śmiertelne niebezpieczeństwo". Książka bardzo trafna i w ogóle. Moim zdaniem godna przeczytania :), a uwierzcie mi- mam autorytet w TYCH sprawach. A i taka mała uwaga, książkę czytałem dawno temu, więc wybaczcie jeśli popełnię gdzieś błąd. No więc zaczynamy jako normalny człowiek na wczasach, praktycznie po rozwodzie. Wczasy w hiszpani, piękne krajobrazy, dziewczęta, czysta woda, corrida i dawny znajomy. Tak się zaczynają nasze malutke problemy. Znajomy nie jest może aniołkiem, ale nie najgorszy. A za co wyleciał z uczelni? Heh, sposób polecam każdemu kasanowie :P. No i dobra, trafiamy ze znajomkiem do klubu nocnego wraz z jego dwoma przyjaciółkami. Tak, czadowa impreaz i w ogóle. Budzimy się z okropnym bólem głowy, w dodatku z takim ddziwnym uczuciem (pozdrowienia dla studentów :), że coś zapomnieliśmy (że wykłady zaczęły się 5 minut temu, a śpiew ptaka za oknem to budzik koło łużka :). Dziwnym trafem spotykamy znowu naszego przyjaciela, tym razem przychodzi z propozycją nie do odrzucenia.. Dalej wspomnę, iż trafiamy na wybrzerze Maroka, następnie z powrotem do domu. Po powrocie ginie nasza żona, poznajemy siostrę byłego przyjaciela, ściga nas policja, wracam do hiszpani, i tam poznajemy.. Tak dalej wam nie powiem :), zresztą co mi tam, bardzo fajna książka- wszystko jest w niej wyważone niczym w łyżeczce. Ciekwa fabóła (ARGH! AGAIN! - red.), wzorowe dialogi i delikatnie wplątany wątek erotyczny. Oceniając w skali szkolnej 5+ Wybaczcie, autora nie pamiętam, jednak wiem jedno- miał nazwisko na Ahsfold czy jakoś tak. Polecam i dziękuję za uwagę :). © Splath |