Recenzje
.:: Airline Tycoon
.:: Jagged Alliance
.:: Heroes of might and magicv IV
.:: Blood 2 : The Chosen
.:: Rezerwowe Psy
.:: RPG Maker 2000 PL
.:: Simcity 3000
.:: Star Wars Jedi Outcast  Jedi Knight2

Jagged Alliance

 Jagged Alliance to gra ponad czasowa. Nawet, jeśli grafika jest niedzisiejsza to gra wnet zachęci cię ogromną, przytłaczającą wręcz grywalnością.

Grę rozpoczyna wstawka filmowa, która opowiada nam historię maleńkiego państwa o nazwie Arulco. Po obejrzeniu intra lądujemy w Laptopie mając już na kocie małą sumkę na rozkręcenie interesu. Po przeczytaniu kilku maili oraz obejrzeniu załączników dowiadujemy się, że musimy usunąć z rządu Diedranę Reitman, czyli niedoszłą żonę naszego inwestora. W zadaniu pomogą nam najemnicy, których można wyznając odwiedzając jedną ze stron internetowych. Dla bardziej ambitnych jest możliwość stworzenia własnego super macho. Potem już tylko czekanie na Okęciu za helikopterem, który zawiezie nas do Arulco. Od razu jesteśmy atakowani przez tamtejszą milicję, która jednak nie powinna sprawić większych kłopotów. I już teraz rzuca się pierwszy i jedyny minus gry, czyli grafika. Postacie to wielki zlepek pikseli, w którym trudno dopatrywać się szczegółów. Nie widać różnicy między małym coltem 45, a jednak sporo większym Mp5 i choć jednak ogólne zachowanie broni prezentuje się dobrze to ich wygląd pozostawia wiele do życzenia. Jeśli nie zrazi cię grafika i początkowe trudności to będziesz się przy tej grze bawił jak nigdy dotąd.

Teren, w jakim przyjdzie nam się poruszać to lasy i inne takie tam syfne miejsca. W całej grze nie ma jakiś większych miejscowości. Wszystko to jakieś maleńkie wiochy w większości wyglądające jak Hiroszima po zrzuceniu bomby. W grze pojawiają się lotniska, które dają możliwość zamówienia amunicji, broni i wszystkiego, co jest potrzebne. Teraz zła wiadomość. Porty lotnicze (jeśli tak to można nazwać) są tylko dwa na całą grę, w tym jeden tuż przy samym końcu. Teraz znowuż dobra wiadomość. Podczas całej rozgrywki ja osobiście nie miałem zbytniej potrzeby korzystania z lotnisk. Niedługo potem natrafiamy na kopalnię, dzięki którym zarabiamy kasę, potrzebną przecież na kontrakty z najemnikami. Jednak żeby gra nie była zbyt łatwa wojska przeciwnika próbują odebrać nam dojne krowy (w tym wypadku kopalnie). My, aby pozostawić sobie dopływ pieniędzy musimy odpierać ataki. Aby to zrobić nie trzeba pozostawiać naszych najemników w mieście, wystarczy wyszkolić oddziały samoobrony (nigdy, przenigdy nie chcę tego robić w rzeczywistości-niech zajmie się tym Endrju) składające się z tutejszej ludności. Między kolejnymi miastami można poruszać się na trzy sposoby: pieszo, samochodem i helikopterem. Z początku trzeba wszędzie dojść na własnych siłach. To niestety kosztuje trochę wysiłku i czasu. Jednak, jeśli się zdarzy, że na drodze napotkamy faceta stojącego prze lodziarce to można powiedzieć, że uśmiechnęło się do nas szczęście. Za niewiele pieniędzy gościu zgodzi się wejść do drużyny wraz ze swoją furgonetką. Niestety nic nie jest tu aż tak kolorowe. By samochód jeździł trzeba do niego wlewać paliwo, a w Arluco krucho z nim. W ogóle extra jest, gdy znajdziemy faceta od helikoptera. Niestety jak już powiedziałem nic w tej grze nie jest tak kolorowe jakby się mogło wydawać. Helikopter to wielki kłopot. Taki latacz potrzebuje specjalnego lądowiska(bodajże 3 w całej grze) poza tym swobodne fruwanie utrudniają rakiety naziemne, które trzeba zdobyć by nie zostać ustrzelonym podczas lotu. Jak widać gra jest cholernie złożona lecz w żadnym wypadku nie jest to jej minusem. Poza głównym celem rozgrywki są także zadania które można wykonać, ale nie trzeba. Jeśli jednak wykonamy jakąś robotę wzrośnie nam lojalność mieszkańców, a co za tym idzie wpływy z kopalni. Gra oprócz elementów strategii turowej ma także coś z RPG. Mianowicie nasza postać w trakcie gry się rozwija w różnych dziedzinach, których jest bodajże 10. Innym elementem znanym z erpeegów jest wykonywanie zadań jak i nieliniowość scenariusza (choć zawsze kończy się tym samym). Bardzo ciekawie wyglądają rozmowy z tutejszymi mieszkańcami. W zależności od sposobu konwersacji postać może zaoferować nam pomóc lub po prostu normalnie zabić. Podczas gry można zapoznać się z rodzajami uzbrojenia dzisiejszych armii, pomaga w tym krótki opis każdej napotkanej rzeczy, jaką znajdziemy. A trzeba ci wiedzieć, że całego sprzętu podczas gry jest całe mnóstwo. Od broni poprzez kamery, noże, granaty, kamery, telewizory, walkmany po piwo, wina, szlugi i pornole. Jeśli zaczynasz zastanawiać się, po co to wszystko to powiem tylko, że każda rzecz ma przynajmniej jedno zastosowanie. W końcu po wielu stoczonych walkach w końcu dochodzimy do wymarzonego końca gry, który tak właściwie nie jest końcem. Bo rozgrywkę można, a nawet trzeba rozpocząć jeszcze raz. W końcu na pewno jeszcze wielu rzeczy jeszcze nie odkryłeś. Ja zauroczony tą grą nie dajże że wyłączyłem się na kilka miesięcy z życia to z zamiłowania do gry i mojej ulubionej broni zapożyczyłem sobie jej nazwę do mojej xywki.

                                                Aksu


Spis treści
.:: Wstępniak
.:: Recenzje
.:: Stare, ale jare
.:: Małe gierki
.:: GTA3 Corner
.:: TNT
.:: Suff
.:: Gadanie
.:: Listy
.:: Redakcja
.:: Historia
Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.