Gadanie
.:: Brutal
.:: Profil diabła
.:: Piractwo okiem diabła
.:: Kochana Branża
.:: Wywiad - OldEnt
.:: Wywiad - Jocker
.:: Wywiad - Maxwell
.:: Wywiad - Mithandir
.:: Wywiad - Caleb

PIRACTWO OKIEM DIABŁA

Piraty, korsarze, kopie zapasowe... Słowem: nielegalne wersje oprogramowania. Dla niektórych zło, które powinno zostać zlikwidowane, a ich sprzedawcy osadzeni w więzieniu. Dla innych jedyna droga do uzyskania wymarzonej gry, programu...

Już na początku zaznaczam, że używam i oryginałów, i piratów. Wersję oryginalną kupuję tylko wtedy, gdy na ową grę czekałem z wywalonym jęzorem. Chcę kupić grę "pełną", która zrewanżuje mi się za całe miesiące mojego oczekiwania nań. Chcę sobie postawić pudełko gry na jakimś widocznym, honorowym miejscu, żeby pochwalić się, że kupiłem oryginał TAKIEJ gry, TAKIEGO hitu. Chciałbym także pochwalić się, że na tę grę kisiłem kasę przez ładnych parę miesięcy, zmuszając się do nie kupowania rzeczy, których chciałbym posiadać. Moja ostatnia oryginalna gra, którą zakupiłem, to Grand Theft Auto 3. Zamówiłem ją przed premierą, gdyż obawiałem się, że zniknie bardzo szybko i przez kilka następnych dni jej nie kupię. I czekając na premierę zwiększało się moje podniecenie, ale także obawy, czy dobrze zrobiłem kupując oryginał, czy dobrze zrobiłem zbierając tyle mamony przez tyle czasu, czy dobrze zrobiłem wydając tyle kasy na jedną grę i wreszcie najważniejsze: czy gra jest w stanie zaspokoić moje oczekiwania. I tak mijał czas... Premiera w USA była już faktem, teraz trzeba było czekać na premierę w Europie. I nieprzyjemna wiadomość: "Dystrybutor zdecydował się przesunąć datę premiery (...)". No cóż, kilka dni mnie nie zbawi. I wreszcie jest! Mam moją grę w łapach! A na pudełku napis (mniej więcej taki): "Dystrybutor, w ramach rekompensaty za czekanie na grę, dołącza grę GTA1"! Taka mała pierdoła, a jak cieszy. I właśnie za to bardzo cenię (niektórych) dystrybutorów. Za to, że tak długo pracowali, żeby finalna wersja gry była jak najlepsza, za to, że szanuje konsumentów i dołącza takie prezenty w ramach przeprosin za obsów. Mogę to powiedzieć głośno: BARDZO DOBRZE SPOŻYTKOWAŁEM PIENIĄDZE!!! Mimo że grę przeszedłem w niecały tydzień, to na grze ani trochę się nie zawiodłem. Na takie gry naprawdę warto wydać trochę kasy, na różne gadżety (koszulka + GTA1).

W swojej kolekcji mam kilka oryginalnych gier. Są to między innymi Sacrifice, The Sting, Messiah i jeszcze kilka innych. Sacrifice kupiłem, dlatego, ponieważ jest to gra fantastyczna, a w dodatku TANIA, The Sting tak samo, Messiah także... Tak, więc widać tu bardzo dobrze, że jestem oszczędny, a moja najdroższa gra, jaką kupiłem, kosztowała 129 złotych (Euro 2000). Staram się wybierać takie gry, które mnie zainteresują, a w dodatku są w przystępnej cenie. Jeśli jednak takowej gry nie znajdę (to znaczy tematyka będzie ciekawa, ale cena wysoka) swe kroki kieruję do kumpli. Jakim celem? Celem pożyczenia jakiejś ciekawej gry, a potem, w domu, przegrania jej. Takim sposobem moim jedynym wydatkiem jest koszt za płytę... Właśnie w taki sposób zgromadziłem sporo płyt, które stanowią 3/4 mojej kolekcji.

Więc jak to jest - czy jestem piratem "dobrym", czy "złym"? Moim zdaniem nie ma takiego podziału. Człowiek przegrywa płyty, jest piratem. Ja je przegrywam, ale także kupuję oryginały, więc to mnie trochę ratuje. Sporadycznie, bo sporadycznie, ale kupuję... Jednak ja się wcale tego nie wstydzę, że "nie doceniam pracy twórców gry". Owszem, nie doceniam pracy tych twórców, którzy za swą pracę każą sobie płacić krocie. Doceniam tych, którzy robią dobrą grę w dobrej cenie. Ja będę robił to, co do tej pory: będę kupował oryginał - dla mnie - ciekawy i w atrakcyjnej cenie. Inne gry po prostu skopiuję. Finito.

 devil, Łódź


Spis treści
.:: Wstępniak
.:: Recenzje
.:: Stare, ale jare
.:: Małe gierki
.:: GTA3 Corner
.:: TNT
.:: Suff
.:: Gadanie
.:: Listy
.:: Redakcja
.:: Historia
Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.