Masada
Seemann
Dramatyczne wydarzenia, które rozegrały się w 73 r. w skalnej
twierdzy Masada, to ostatni akt wojny żydowskiej rozpoczętej w 66 r. Wtedy to w Palestynie, w opozycji do
rządów Rzymian powstali zeloci - żydowscy nacjonaliści. Sprzeciwiali się oni gwałtownemu wzrostowi podatków,
oraz żądaniom ostatniego prokuratora Judei Gesjusza Florusa (chodziło o daninę w formie złota ze
świątynnego skarbca) . Wydarzenia te wywołały w Jerozolimie protest, do stłumienia którego Florus
wysłał oddział wojska. Zabito wówczas ponad 3500 osób. Mord ten przepełnił czarę goryczy. Powstańcy
opanowali rzymskie garnizony w Jerozolimie i innych miastach. Rzymski namiestnik Syrii, Cestius
Gallus, wyruszył wtedy na Jerozolimę na czele dwunastego legionu, jednak mimo zamiaru spacyfikowania
miasta wycofał się z niego z nadejściem zimy. Założywszy obóz niedaleko miejscowości Bet - Choron
poniósł wkrótce dotkliwą klęskę. Powstanie szybko rosło w siłę, co zaniepokoiło Nerona. Cesarz wysłał
więc do Judei Wespazjana na czele trzech legionów. Ekspedycja rozpoczęta w 67 r. doprowadziła do zdobycia
Galilei i schwytania Józefa - dowódcy wojsk powstańczych. Rzymianom sprzyjały dodatkowo bratobójcze walki
między rebeliantami. Działania wojenne na terenie całej Judei stopniowo przechylały szalę zwycięstwa na
korzyść Rzymu. Wkrótce zajęto miasta Jamnia i Azot, które z racji swego nadmorskiego położenia umożliwiły
Wespazjanowi korzystanie z dobrodziejstw zaopatrzenia drogą morską. Po podbiciu doliny Jordanu i Emaus
odcięto Jerozolimę od reszty prowincji. W 69 r. w wyniku przewrotu pałacowego samobójstwo popełnił Neron,
a nowym cesarzem wybrano Wespazjana. Nowy imperator powrócił do stolicy, przekazując dowództwo swojemu
synowi Tytusowi. Wkrótce przystąpiono do oblężenia Jerozolimy, co nie trwało zbyt długo, ponieważ sprawę
ułatwił panujący w mieście głód (dochodziło do aktów kanibalizmu) i wewnętrzne spory wśród obrońców.
28 sierpnia 70 r. legioniści uczyniwszy wyłom w murach miejskich zaatakowali świątynię, plądrując ją i
równając z ziemią. Na pamiątkę zwycięstwa wybito monetę z napisem Iudaea capta, a w Rzymie odbył się
uroczysty triumf Tytusa . Nie wszyscy Żydzi wszakże złożyli broń...
Ten wstęp to tło historyczne do zasadniczego tematu pracy , jakim jest opis i plan wydarzeń w Masadzie.
Najważniejszym źródłem historycznym jest bez wątpienia Wojna żydowska - relacja Józefa Flawiusza. Na nim
też będę opierał przebieg wypadków wcześniejszych oraz wydarzeń w twierdzy . Co prawda historyk ten jako
apologeta żydowski podaje wersję nie do końca zgodną z prawdą historyczną, ale znakomicie przedstawił
topografię terenu i rzymską taktykę oblężniczą. Spójrzmy więc na Masadę oczyma jednego z najwybitniejszych
kronikarzy swoich czasów:
Masada po raz pierwszy została ufortyfikowana przez Aleksandra Janneusza (103 - 73 p.n.e.), dla ochrony
południowo - wschodniej granicy. Zdobył ją Herod Wielki w czasie wojny o władzę, jaka wybuchła po śmierci jego ojca Antypatra. Herod przebudował Masadę jako ostateczne miejsce schronienia przed ewentualnym zamachem na swoje życie. Skłoniły go do tego naturalne warunki twierdzy - dobra infrastruktura (cysterny, magazyny) oraz położenie (Istnieje tylko jedna, dobrze ukryta tzw. "wężowa ścieżka"). W czasie rządów prokuratorów twierdzę kontrolowali Rzymianie, lecz w 66 r. została ona podstępem zdobyta przez powstańców. W Masadzie schronili się zwolennicy Manameosa, (który co prawda odkrył, że magazyny Heroda mogą dostarczyć potrzebnej powstańcom broni, ale z powodu swej brutalności i arogancji został zamordowany) a wśród nich Eleazar ben Jair. Nie walczyli oni z Rzymem bezpośrednio, zadowalając się jedynie grabieżczymi napadami na okoliczne wioski. Podczas łupienia jednej z nich, Engaddi, ludzie ben Jaira wymordowali ponad 700 kobiet i dzieci. Co prawda pojawiła się propozycja, wysunięta przez Szymona ben Giorasa, dotycząca rozszerzenia przez mieszkańców Masady swojego terytorium, ale rebelianci woleli pozostać blisko bazy. Można więc stwierdzić, iż twierdza na skale nie stanowił dla Rzymu większego zagrożenia, więc okupantom nie było spieszno do jej zajęcia. Po upadku Jerozolimy, w r.70 n.e. do Judei został wysłany jako legat Lucjusz Bassus. Chciał on zdobyć przede wszystkim Herodion i Macheront. Gdy osiągnął pierwsze z tych miast, wydawało się, że ruszy na Masadę, ale Macheront wydawał się być poważniejszym zagrożeniem. Następnie Bassus postanowił wyruszyć na las Jardes, gdzie zebrało się wielu Żydów zbiegłych z oblężenia Macherontu i Jerozolimy. Wkrótce jednakże legat zmarł. Jego następcą został Flawiusz Silwa, który zdał sobie sprawę, że jakkolwiek sytuacja w kraju została opanowana, jedna twierdza broni się nadal. Była to Masada. Przystąpiono więc do oblężenia. Najpierw otoczono teren działań ośmioma ufortyfikowanymi obozami połączonymi murem. Jednak w przypadku tak nietypowego pola walki owa klasyczna taktyka nie na wiele się zdała. Aby sięgnąć muru obronnego potrzebna była potężna rampa sięgająca 150 m. wzwyż. Na niej zainstalowano opancerzoną wieżę oblężniczą, uzbrojoną w szybkostrzelne balisty oraz taran. Wieża zdała swój egzamin, aczkolwiek zeloci, widząc co się dzieje, zdążyli wystawić nowy mur, licowany drewnianymi belkami. Na ten mur Rzymianie rzucili pochodnię - początkowo ogień zwrócił się w stronę atakujących, ale wkrótce zaczął trawić żydowskie fortyfikacje. Ponieważ dzień chylił się już ku zachodowi, wojsko Flawiusza Silwy udało się na spoczynek. To dało Eleazarowi czas do namysłu i wygłoszenia mowy, w której stwierdził, że klęska obrońców jest wyrokiem Boga i to On skazał swój naród na zagładę. Mieszkańcy Masady zdecydowali się więc na zbiorowe samobójstwo. Najpierw wszyscy ojcowie zabili swoje żony i dzieci, a następnie wylosowano spośród nich dziesięciu, którzy mieli być zabójcami wszystkich. Owi "wybrańcy" po wykonaniu zadania, wyznaczyli jednego, (także losowo) którego zadaniem było zgładzenie swych towarzyszy, podpalenie pałacu i wreszcie przebicie się mieczem. W rezultacie liczba ofiar wyniosła dziewięćset sześćdziesiąt.
Następnego ranka w obozie Rzymian zapanowała konsternacja i zdziwienie z powodu złowrogiej ciszy od
strony umocnień wroga. Rzymskie okrzyki bojowe dotarły jednak do uszu dwóch kobiet i pięciorga dzieci,
które uniknęły rzezi, kryjąc się w podziemiach. Kobiety opowiedziały zdobywcom co zaszło w nocy, jednak
oni uwierzyli im dopiero na widok płonącego pałacu i ciał zabitych.
Tak wygląda w dużym skrócie relacja Józefa Flawiusza. Jak już wcześniej napisałem, historykowi temu nie
udało się w pewnych miejscach pominąć nieścisłości i przeinaczeń. Nie był on na Masadzie osobiście,
czerpał informacje z drugiej ręki (Przede wszystkim z oficjalnych raportów z pola walki). Skutkiem tych
poczynań była podana w dziele błędna wysokość murów i wież, a także zapis, że w twierdzy znajdował się
tylko jeden pałac. Niewiarygodne wydaje się też stwierdzenie, jakoby Rzymianie mieli wycofać się z
oblężenia, raz zrobiwszy wyłom w murze. Atak prawdopodobnie nastąpiłby, nawet mimo zapadających ciemności.
Można więc podać bardziej prawdopodobny, bliższy prawdzie historycznej przebieg wydarzeń :
Przypuszczalnie tylko niektórzy z obrońców pozabijali swoje rodziny, niszcząc zarazem dobytek.
Inni natomiast bronili się do ostatka, a jeszcze inni próbowali uciec i ukryć się, ale odnaleziono
ich i zabito. Mowa Eleazara została zatem wymyślona przez Józefa Flawiusza po to, aby odciążyć z
odpowiedzialności cały naród żydowski, a winę przypisać garstce szaleńców. Samobójstwo zostało również
przejaskrawione, zapewne pierwowzór Józef Flawiusz zaczerpnął z grecko - rzymskiej tradycji
historiograficznej. Taka wersja miała silniej oddziaływać na uczucia czytelnika.
Po zdobyciu Masady Silwa zabezpieczył ją niewielkim garnizonem w pobliżu podstawy rampy. Oddział ten
stacjonował tam przez ok. 30 lat. Samo oblężenie, jako operacja niemalże podręcznikowa nie znalazła
się w rzymskich kronikach. W IV - V w. n.e. Masadę zamieszkiwali mnisi bizantyjscy, którzy korzystali z
udogodnień w postaci stałego zaopatrzenia w wodę i materiał budowlany. Mnisi na górnym poziomie północnego
pałacu wybudowali kościół i cele mieszkalne.
A jak wygląda Masada dzisiaj? Otóż obecnie są to ruiny w południowym okręgu Izraela, na pn. wsch od miasta
Arad. Znajduje się na górze wznoszącej się ponad 400 m. nad poziom Morza Martwego. W XIX w. ruinami
zainteresowali się archeolodzy z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu jest to jeden z najbardziej atrakcyjnych
obiektów turystycznych w Izraelu. Znajduje się tam bowiem wiele atrakcyjnych pozostałości:
ruiny kompleksu pałacowego, wielkich łaźni podgrzewanych gorącym powietrzem, świątyń Można też zobaczyć
liczne kanały, cysterny i akwedukty. Do dziś zachowała się także rzymska rampa usypana podczas oblężenia.
Ale przede wszystkim Masada jest wielkim sanktuarium narodowym, symbolem poświęcenia i bohaterstwa narodu
żydowskiego. Tradycją stała się doroczna wspinaczka do Masady młodych Izraelskich rekrutów. Składają oni
przysięgę, iż "Masada nigdy więcej nie padnie".
Na tym zakończę. Myślę, że ten krótki opis oraz plan wydarzeń, który możemy poznać dzięki Józefowi
Flawiuszowi, stanie się zachętą dla wszystkich żywiej zainteresowanych tematyką powstań żydowskich,
oraz przestrogą dla ludzi, których życiowym credo jest gloryfikowanie przemocy i terroru.
BIBLIOGRAFIA:
1. Atlas Miejsc Biblijnych, Warszawa 1999 (Praca zbiorowa)
2. Murphy - O'Connor J, Przewodnik po Ziemi Świętej, Warszawa 1996
3. O'Neil A, Świat Biblii, Warszawa 1993
4. Encyklopedia historyczna świata, Kraków 2000 (Praca zbiorowa)
|
|