Nagroda Darwina


Kiedy w głowie miałem kompletną pustkę i nie wiedziałem,jaki tekst napisać do nowego AC,to w końcu coś zaświtało - nagroda Darwina.Co to jest nagroda Darwina?Darwin-jak co poniektórzy wiedzą,napisał teorię ewolucji.Osoby,które dostały tą nagrodę,jakby przeciwstawiawiały się tej ewolucji.Tzn.pokazali,że człowiek niekoniecznie jest na samej górze tej drabinki.A dokładniej umarli w strasznie głupi sposób.Dobra,wiem,że w rzeczywistości wyjaśnienie tego dopisku "Darwin" jest inne,ale wydaje mi się,że moje lepiej pasuje.

Z Darwinami spotkałem się kilkakrotnie w gazetach,pamiętam to i owo,więc już mogłem napisać tekst.Ale dla dokładności postanowiłem sprawdzić jeszcze w Internecie.Nagrody te rozpoczęto rozdawać w latach 90-tych,dokładnie nie wiem kiedy.Jedną z pierwszych,za rok 1994 dostał facet,który przechylił automat coca-coli,by zdobyć puszkę za darmo.Automat przygniótł go i koleś zmarł.Teraz przechodzę do najważniejszej części tekstu,czyli wymienienie ludzi,którzy umierając w głupi sposób zostali nominowani albo nagrodzeni w nagrodach Darwina.Bez chronologii.

Jeden facet chciał w ZOO zademonstrować nowy super klej.Posmarował sobie nim dokładnie ręce,a potem przystawił je do tyłka nosorożca.Klej w rzeczy samej,był bardzo dobry.A nosorożec?Coż,dosyć się zdziwił,że jakiś facet go dotyka.Wpadł więc w szał,zaczął latać po całym wybiegu.W końcu wskutek poniesionych obrażeń facet przylepiony do jego tyłka zmarł.

13-letnie dziecko z Tajlandii lubowało się we wsadzaniu sobie małej pompki w tyłek i wdmuchiwaniu sobie tam trochę powietrza.W końcu jednak zapragnął czegoś większego.Poszedł na stację benzynową wsunął sobie w pupę wiadomo co i włączył.Eksplodował.

Jeden z połykaczy mieczy połknął zamiast miecza parasol.Potem go tam otworzył.Znacie powiedzenie(powiedzenie?):"Nie można sobie otworzyć parasola w tyłku".Ten gość prawie temu zaprzeczył.

Inny mężczyzna postanowił zagrać w rosyjską ruletkę.Jednak wybrał do tego pistolet półautomatyczny,taki,że po trafieniu na puste przełącza na kulkę.Tak też się stało,więc facet się zastrzelił.

Młody chłopak jeździł sobie rowerem po lotnisku,gdy nagle z tyłu wylądował i stratował go samolot.Dlaczego chłopak go nie słyszał?Miał na uszach słuchawki od walkmana.

Teraz o trzech niedzielnych złodziejach.Pierwszy postanowił obrabować pierwszy lepszy sklep.Miał pecha po wybrał sklep z bronią.Do tego wchodząc nie zauważył,że przed wejściem stoi zaparkowany policyjny radiowóz.Gdy wszedł z bronią i krzyknął,że to napad,serię strzałów wysłali do niego sklepikarz,policjant i jeszcze kilku klientów,którzy aktualnie oglądali broń.

Drugi z kolei niedzielny złodziej uciekał samochodem przed radiowozami.Postanowił wysiąść do jakiegoś centrum handlowego,by tam zgubić gliniarzy.Zatrzymał się i wbiegł do dużego budynku,nie zauważając jednak,że było to ...więzienie.

Trzeci postanowił obrabować sklep z rowerami.Latarkę trzymał w ustach,by mieć obie ręce wolne.Gdy spadł z dachu budynku i głową trafił w ziemię,latarka przebiła mu czaszkę.

Jeden kadet zabił przez przypadek drugiego,bo chicał sprawdzić,czy kamizelka kuloodporna wytrzyma uderzenie nożem.Nie wytrzymała.

Kolejna ofiara to amator skoków bungee.Dokładnie wymierzył:odległość z mostu do ziemii-10m,długość liny-9m,wysokość jego-1,75m.Wyszło mu,że będzie wisiał kilka centymetrów nad ziemią.Aha,zapomniał,że lina do bungee się rozciąga pod takim ciężarem.Więc wyglądało to tak,jakby po prostu skoczył z mostu.

Jeden facet rano,gdy usłyszał dzwonek telefonu,na ślepo sięgnął po słuchawkę,która stała na stoliku przy łóżku.Niestety,sięgnął po rewolwer,który wystrzelił,gdy przyłożył go sobie do ucha.

Chamski klient jednego z fast foodów,po tym jak właściciel zagroził,że zadzwoni na policję,wepchnął sobie całego hot doga do ust.Wyszedł bez płacenia,za co został ukarany.Tuż przed sklepem udławił się tym hot dogiem,upadł i umarł.

Mąż pokłócił się z żoną.W końcu,wkurzony wypchnął ją przez okno.Gdy ta zawisła na drutach telefonicznych,zapragnął jej jednak pomóc.Wyskoczył za nią,niestety nie trafił.Zmarł po upadku na ziemię,a żonę udało się odratować.

Na jednej imprezie mocno pijany koleś postanowił wsadzić petardę do akwarium i tam ją wysadzić.Jednak nie udało mu się.Inny mocno pijany gościu powiedział:"Ja ci pokażę jak to zrobić".Wsadził petardę do ust i tam przegryzł.Rzeczywiście,pokazał.Eksplodowała mu twarz.

Jeden facet,który był wysoko postawiony w armii i miał dostęp do rakiet odrzutowych,postanowił wykorzystać jedną z nich do własnych korzyści.Przyczepił ją do swojego samochodu i zaczął nim jeździć.Potem zaczął bić rekord prędkości samochodem,gdy nagle...droga mu się skończyła i wyleciał.Trafił w końcu w skałę.Facet zmarł na miejscu.

Pewien mieszkaniec Wietmanu na nowy rok poszedł do ZOO i na szyi tygrysa powiesił wieniec z napisem:"Szczęśliwego Nowego Roku".Ciągu dalszego można się domyślić.

Jednym z niewielu przypadków,osób które przeżyły,był Amerykanin,który postanowił wnieść się w powietrze z własnej roboty "pojazdem latającym"-leżakiem z balonami z helem.Wniosło to go,nie jak przewidywał,kilka metrów nad dom,lecz pół kilometra.Nie mam pojęcia jak przeżył.

Przesłanie na koniec tekstu-pomyślcie dokładnie przed zrobieniem każdej głupoty,chyba że chcecie dostać jakąś nagrodę pośmiertnie.

Author:E-mail:
Sundayabsurt@interia.pl