13 Posterunek | Adam i Ewa | Ally McBeal | Bill Cosby Show | Boston Public | Brzydula | Czarodziejki | Duża przerwa | Graczykowie - Buła i spóła | Jezioro marzeń | Klan | Krok za krokiem | Król przedmieścia | Lokatorzy | M jak miłość | Miodowe lata Moda na sukces | Na dobre i na złe | Nauka jazdy | Pełna chata | Plebania | Przyjaciele | Rodzina zastępcza | Różowe lata siedemdziesiąte | Samo życie | Sławny Jett Jackson | Słoneczny patrol | Świat według Kiepskich | V.I.P. | Xena, wojownicza księżniczka | Z archiwum X | Złotopolscy | Z pamiętnika Myszki Walewskiej

Dziś w najdłuższym tekście numeru :) obok wypowiedzi moich i Gregoriouosa 666 (fakir_16@interia.pl pojawiają się opinie zupełnie nowych postaci :) - Ziomalla (ziomallek@poczta.fm i Evila (evil_devil@poczta.fm). Przy okazji - zachęcam każdego z Was do wyrażenia swojego zdania o wybranym serialu. Propozycja dotyczy również innych programów, a tekst jak widać nie musi być długi. Czekam na Wasze wypowiedzi! :) A teraz przejdźmy już do lektury, bo jeszcze "przypadkiem" wszystkich zanudzę. :)

Tawananna

Jeśli ktoś uważa, że nic tu się nie zmieniło i serwuję po raz kolejny ten sam dziwnie długi artykuł z podstępnie zmienionym wstępem to winszuję spostrzegawczości :). Miłej lektury, przy odrobinie szczęścia może wypatrzycie jakieś zmiany :).


"13 Posterunek"

Niejeden odcinek charakteryzował się "totalną głupotą", a widz mógł mieć w pełni usprawiedliwione wrażenie, że reżyserowi już nic nie pomoże ;). Historyjka o najbardziej zwariowanym posterunku policji weszła już jednak do klasyki polskich sitcomów. Można by tu "czepiać się" wielu elementów - systematycznie robiącego z siebie coraz większego idiotę Pazury, głupawych nieraz scenariuszy..., ale jednego nie można temu sitcomowi odmówić - potrafi śmieszyć. "13 Posterunek" to niezłe remedium na codzienne troski, pod warunkiem, że nie oczekujemy produkcji ambitnej. Ocena: ***.
(Tawananna)

HAHA!!! Wspaniały polski serial komediowy. Kto go nigdy nie widział niech się schowa pod ziemię, a kogo nie rozśmieszył Cezary Cezary, to chyba ma kiepskie poczucie humoru! Serial śmieszy od samego początku do samego końca. Jest po prostu świetny! ****! Dałem 4* a nie 5, bo w niektórych kręgach serial jest uznawany za głupi i wulgarny, dlatego nie każdemu może się spodobać.
(Gregoriuos)

"Adam i Ewa"

Pomysł oklepany, ale o dziwo serial nawet mnie wciągnął. To dzięki niemu Goszcz stał się jeszcze bardziej popularny. Serial sam w sobie dość kiepski, choć ma dużą oglądalność. Jak dla mnie ***
(Gregoriuos)

"Ally McBeal"
Wzloty i upadki prawniczki z kompleksami. Tak w skrócie można przedstawić ten obyczajowo-komediowy serial. Doskonały, według mnie, wybór Calisty Flockhart do zagrania Ally. Drobna, seksowna, nosząca krótkie spódniczki;). Świetne było to, że czasem można było zobaczyć gwiazdy muzyki np. Tina Turner, Sting itd. Pierwszych kilkadziesiąt odcinków tego serialu szalenie mi się podobało. Później było gorzej. Cały czas tylko sprawy o molestowanie seksualne. Słabnącą popularność próbowano ratować umieszczeniem bardziej "ostrych" scen np. seks Ally z nieznajomym w myjni samochodowej, czy całowanie sie z Ling i Eleine. I niestety ostatnio zaniechano kręcenia dalszych odcinków z powodu niskiej oglądalności. Cóż, pozostaje tylko czekać aż ostatnie przygody Ally zostaną wyemitowane w naszej telewizji.
(Ziomall)

"Bill Cosby Show"

Wiem co sobie myślisz, przegladając kolejny odcinek recenzji seriali. Dobrze, ja naprawdę oglądam nie tylko seriale komediowe, choć znowu takowy nawinął mi się pod klawiaturę ;). Mówiąc krótko - stare już jak świat, a jednak śmieszy :). Bill Cosby znakomity jak zawsze, pozostali aktorzy także dobrze się spisują. Dla niewtajemniczonych - zabawna opowieść z życia amerykańskiej rodziny. Niby standard ale jaki... Ocena: ****.
(Tawananna)

"Boston Public"

Mam dziwny, stale powiększający się uraz do amerykańskich seriali o szkole ;), ale akurat ten okazał się wyjątkiem. Poznajemy dylematy i radości uczniów i nauczycieli zza oceanu, przedstawione ze szczyptą ironii, sporą dawką humoru, nutką wzruszenia... Całość ogląda się naprawdę przyjemnie, oczywiście pod warunkiem, że nie potraktujemy filmu jako wierny obraz edukacji w Stanach i spojrzymy na niego z lekkim przymrużeniem oka. Ocena: *****.
(Tawananna)

Kolejny czysto amerykański serial. Ten opowiada o pewnej szkole w Bostonie:), która jest naprawdę "odjechana". Raczej nie powinniśmy brać tego na serio, ale serial sam w sobie jest świetny - świetna muzyka, świetne aktorstwo, świetne pomysły, świetna fabuła, czyli... *****.
(Gregoriuos)

[WIĘCEJ]

"Brzydula"

Ha! Oglądam to!!! Jakiś brazylijski czy coś koło tego, zwariowany serial z przezabawną brzydką aktorką. Mimo iż jest to telenowela dla starych babć, podoba mi się. Dla nich to przygnębiające , ja się z tego śmieję. ***
(Gregoriuos)

"Czarodziejki"

Amerykański serial o perypetiach trzech sióstr. Każda z nich dysponuje stale powiększającą się mocą - Prue potrafi przenosić przedmioty wzrokiem, Peiper zatrzymuje czas, a Phoebe miewa niezwykłe wizje... Kiedy dowiadują się o swych magicznych zdolnościach, nagle okazuje się, że na świecie pełno jest demonów i zła. Siostry pomagają w odkryciu sprawców wielu przestępstw. Nie mogą jednak zdradzić swego sekretu. Tylko policjant Andy, były chłopak Prue zastanawia się dlaczego nazwisko Prue Halliwell pojawia się w prawie wszystkich raportach... Każdy odcinek "Czarodziejek" to nie tylko walka z siłami zła, ale i zabawne sytuacje związane z ukrywaniem mocy, miłość, przyjaźń... Zastrzeżenia budzi jednak pora nadawania (18.00, koniec tuż przed dobranocką [jak widać pisałam ten tekst dość dawno temu]), bo demony często są ukazywane zbyt sugestywnie. Rażą mnie też krótkie i schematyczne zakończenia - Peiper zatrzyma czas, Prue rzuci demona na ścianę, a jeśli to jeszcze nie pomoże, Phoebe wypróbuje nowy cios karate... Oczywiście zdarzają się odstępstwa od tej reguły i to te odcinki są najciekawsze. Szczerze mówiąc jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy sióstr, bo w jednym z ostatnich odcinków (a co mi tam, jednak choć częściowo zdradzę finał) Andy w końcu poznaje prawdę... Ocena: ****.
(Tawananna)

"Duża przerwa"

Chyba jedyny polski sitcom, którego akcja toczy się w szkole. Tym razem poznajemy liceum "od drugiej strony biurka" - o czym rozmawia się w pokoju nauczycielskim na dużej przerwie? ;) Grono pedagogiczne pewnie by polemizowało, ale serial jest zwyczajnie zabawny. Choć już nie jest emitowany, niektóre fragmenty dialogów trudno mi do dziś zapomnieć.
- Czy Ty wiesz, jaką masz szansę na wygraną w Totka?
- 50% - albo wygram albo nie. ;)
Minus znalazłam co najmniej jeden - bohaterowie są bardzo stereotypowi. Mimo to warto trochę się pośmiać, więc jeśli serial zostanie powtórzony, obejrzę go z nieudawaną ochotą. Ocena: ****.
(Tawananna)

"Graczykowie - Buła i spóła"

Dość tego! I to ma być niby śmieszne? Kto to ogląda? Aktorzy są OK., ale po co w ogóle Polsat to emituje??? I to niby popularne, dla mnie denne, przy załóżmy "Lokatorach" serial się kryje, dlatego *.
(Gregoriuos)

"Jezioro marzeń"

Popularny młodzieżowy serial. Jest ciekawy, bardzo mnie wciągnął, młodzi aktorzy są świetni. Po prostu HIT. *****
(Gregoriuos)

[WIĘCEJ]

"Klan"

Właściwie to jestem zdeklarowaną przeciwniczką telenowel, ale przyznam się szczerze - kiedyś uwielbiałam "Klan". Obecnie oglądam go baaardzo rzadko i ze smutkiem stwierdzam, że "schodzi na psy". Najbardziej denerwuje mnie, że scenarzyści na siłę próbują poruszyć wszystkie możliwe problemy - to po prostu za dużo jak na jeden cykl. Czego tu nie było - narkotyki, ekologia, alkoholizm, AIDS, audiotele, sekty, elitarne szkoły czy repatriacja... Takie mnożenie tematów wiąże się z ich pobieżnym przedstawieniem. Myślę też, że stopniowo "wyczerpała się formuła" rodziny Lubiczów. Widz chciałby, żeby w końcu bohaterowie "mieli spokój", a nie byli "pakowani" przez scenarzystów w kolejne kłopoty - choroby, romanse... I jeszcze jedno - jak już zauważyłam w telenowelach niezmiernie bohaterowie mają te same lub podobne imiona. Obawiam się, że w wypadku "Klanu" niedługo kalendarz się wyczerpie. ;) Ocena: ***.
(Tawananna)

Heh... kto nie zna starego dobrego Klanu, który kiedyś był najlepszym serialem w Polsce... Kiedyś, bo teraz zawiewa w nim nudą, wszystko już było, serial robiony jest już na siłę, liczba problemów jest za duża jak na jedną rodzinę... Czego tam nie było? Chyba tylko psychopatycznego mordercy, ale poczekajmy jeszcze tydzień, a dziadek Władysław pewnie nim zostanie. Kiedyś dałbym mu 5*, wtedy wszyscy się excytowali klanem Lubiczów, a o 17:30 nie było nikogo na ulicach. Teraz serial nudzi, dlatego tylko***.
(Gregoriuos)

[WIĘCEJ]

"Krok za krokiem"

Sympatyczny serial komediowy. Opowieść z życia "zwyczajnej" rodziny. Zabawne, ciepłe. Aktorsko bez zarzutu. Polecam z czystym sumieniem. Ocena: ****.
(Tawananna)

"Król przedmieścia"

Zepsucie serialu komediowego z Krzysztofem Kowalewskim w roli głównej graniczy z niemożliwością, więc i w tym wypadku nie udało się tego zrobić, niemniej sitcom "Król przedmieścia" niczym nie zachwyca. Ot, zwykły serial, ratowany wyłącznie przez aktorstwo, bo konceptów (pozwolę sobie zacytować Zagłobę ;)) nie da się zazdrościć. Produkcja przeciętna, dowcipy różnego lotu, ale na deszczowy wieczór powinna wystarczyć. Do tego jeden plus - urywki z planu, czyli komiczne wpadki aktorów itd. Za rok jednak i tak nikt pewnie nie będzie tego pamiętał, noo, chyba że nakręcą drugą serię ;). Ocena: ***.
(Tawananna)

"Lokatorzy"

Jeszcze jeden serial komediowy. Tym razem bohaterami jest sympatyczna trójka - Jacek, Krysia i Zuzia. Wynajmowali oni razem mieszkanie u państwa Bogackich. W ostatnich odcinkach sytuacja ulega zmianie - Bogaccy zmieniają miejsce zamieszkania, a nasi lokatorzy mają już innego gospodarza. Musze przyznać, że wolałam poprzednie odcinki, w których wątki z życia obu "grup" swobodnie się przeplatały. Teraz serial toczy się dość kiepskim systemem - na przemian możemy obejrzeć odcinki o Bogackich i o ich dawnych lokatorach. Podobno wymagała tego licencja... Niezależnie od tego dla mnie "Lokatorzy" pozostają jednym z najzabawniejszych polskich seriali. Ocena: *****.
(Tawananna)

O! To się nazywa dobry serial komediowy! Znakomite aktorstwo, świetne pomysły i dobra oglądalność. ****
(Gregoriuos)

"M jak miłość"

Kolejna telenowela, ogromne podobieństwo do "Klanu", tyle że ta kopia jest o niebo lepsza. TAK TAK!!!! Tu nie ma nic na siłę, a choć jednej rodzince czasem się układa, nie tak jak w tym "Klanie"!!!!! Serial mi się podoba, bo jest i w swoim stopniu nowatorski i ciekawy, dla mnie ... ****
(Gregoriuos)

"Miodowe lata"

Heh.... Norek, Danusia, Karol i Alina to chyba dwie najpopularniejsze pary serialowe. Serial jest bombowy. Pomysły na akcję i żarty po prostu wyśmienite! Serial przykuje uwagę każdego wielbiciela sitcomów. Można się nieźle ubawić. Aktorstko jest znakomity, szczególnie dobrze gra filmowy Tadzio Norek. Ja oglądam to zawsze i dlatego "Miodowe lata" dostaną *****.
(Gregoriuos)

Ach, ta obiektywność... ;)))
(Tawananna)

"Moda na sukces"

Oj! Napisałem na początku, że opiszę tu tylko te seriale, które oglądam, ale z tym jest inaczej - tylko czasem popatrzę na to przez dwie minuty, dlatego chcę was ostrzec! Odcinków jest ze dwa tysiące, leci to już od jakichś 5 lat, nuda nad nudami, po prostu nie można tego oglądać!!!!! Wszystko jest tam tak pokręcone i beznadziejne, że nawet nie włączaj!!! Strzeżcie się! *
(Gregoriuos)

"Na dobre i na złe"

Kolejny polski serial. Wygląda jak klon amerykańskiego "Ostrego dyżuru", ale dla mnie jest od niego lepszy - "Ostrego Dyżuru" nigdy nie oglądałem, a "Na dobre..." przykuło moją uwagę. Fakt faktem, nie jest to serial przygodowy o szpitalu, tylko polska telenowela, ale bardzo udana. Przewyższa nawet tak popularny Klan, który zdążył się już znudzić. Dla mnie najlepszy polski serial w swoim gatunku, zatem: ****.
(Gregoriuos).

"Nauka jazdy"

Tego jeszcze nie było!!! Świetny serial i to na dodatek polski! Coś w rodzaju ukrytej kamery w samochodzie z takim dużym L na dachu :P. Aktorami tutaj są po prostu uczący się na prawko. Często, a nawet zawsze można się dobrze pośmiać, nie tylko z samych kursantów, ale też instruktorów. Swoją drogą ja bym się nie zgodził na robienie z siebie idioty w TV... choć nie nadawałbym się tam, bo potrafię jeździć samochodem. Ale co do serialu to ... ****
(Gregoriuos)

Od siebie tylko dodam, że "Nauka jazdy" nie jest serialem w pełnym tego słowa znaczeniu. Co nie znaczy, że nie jest śmieszna :).
(Tawananna)

"Pełna chata"

Hurra! Mój, niegdyś ulubiony serial, wrócił na antenę! Bob po śmierci żony musi samodzielnie wychowywać swoje córeczki. Pomagają mu w tym Jessy i Joe, którzy nie mają jednak zielonego pojęcia jak należy opiekować się początkowo małymi dziewczynkami. Film pełen jest niewymuszonego humoru i ciepła rodzinnego. Właściwie trudno tu doszukać się jakichś konkretnych wad (no, może poza lekko moralizującym podejściem :)), jeżeli jednak ktoś nie lubi kina "słodko - romantyczno - familijnego" ten serial także nie jest dla niego. Ocena: ***** + znak jakości Tawananny ;).
(Tawananna)

"Plebania"

Kolejna polska telenowela. Na początku oglądali ją moi rodzice, później sama zaczęłam zerkać w ekran i - muszę przyznać - nawet mnie wciągnęło. Życie niewielkiej wsi w całości obraca sie wokół tytułowej plebanii. Poznajemy problemy mieszkańców miejscowości - sympatycznego księdza Antoniego, młodego wikarego, jego siostry Wiki, małżeństwa Traczów i wielu innych osób. Właściwe serial jakich wiele, ale na uwagę zasługuje pewna, dość nietypowa dla tego rodzaju produkcji równowaga pomiędzy scenami humorystycznymi i smutnymi. Jednocześnie, choć powstało już wiele odcinków, żaden wątek jeszcze nie nudzi, w przeciwieństwie np. do "Klanu". Podsumowując - serial niezły, ale z całą pewnością nie znakomity. Jeśli akurat nie masz co robić, obejrzyj koniecznie, jeżeli jednak masz 1000 innych rzeczy do roboty, z czystym sumieniem możesz omijać. Ocena: **** z lekkim minusem.
(Tawananna)

Ojej! Ten serial jest po prostu taki sobie, mnie nie przyciągnął, ale moja siostra siedzi przed TV jak zaczarowana, gdy tylko zbliża się pora Plebanii. Autorom nie można odmówić pomysłowości, ale wykonanie... jak całość - takie sobie, fabuła również.**
(Gregoriuos)

"Przyjaciele"

W skrócie: amerykański serial komediowy o szóstce przyjaciół. Dowcipy są bardzo różne i na bardzo różnym poziomie. Ogólnie ogląda się nieźle, a co najważniejsze serial jest śmieszny. Dziwi mnie tylko pora nadawania (około dwunastej w nocy), bo nie miałabym problemu ze znalezieniem w ramówce Polsatu filmów, które ze względu na treść bardziej od "Przyjaciół" zasługują na taką porę emisji. Ocena: *****.
(Tawananna)

Amerykański superhit, serial komediowy o grupce przezabawnych przyjaciół, ciekawy humorek, dobre aktorstwo, niesamowicie popularny, ale.... emitowany zbyt późno :( Przyciąga do niego cosik ze Słonecznego Patrolu, piękne kobiety, tylko, że nie w strojach kąpielowych. Dla mnie *****.
(Gregoriuos)

Przyznam od razu, że jest to jeden z moich ulubionych seriali. Opowiada on o szóstce przyjaciół. Pierwszym i moim ulubionym bohaterem jest Joey. Bardzo zabawny, posiadający własny, jakby dziecięcy świat. W tę rolę doskonale wcielił się Matt le Blanc. Kolejny jest Chendler (sorry, ale nie wiem jak się to pisze). {Mimo wszystko stawiam na Chandlera ;).} Jego charakterystyczną cechą jest specyficzny sarkazm, a hobbym chyba dogadywanie innym. Ostatnim przedstawicielem mężczyzn jest Ross. On także jest wyjątkowy. Czasami zachowuje się, jakby miał bardzo przykre dzieciństwo, jest także trochę "ciężko kapujący". Teraz może trochę o paniach (w tym miejscu chciałbym bardzo przeprosić wszystkie przedstawicielki płci pięknej, że nie zacząłem prezentacji postaci właśnie od nich). Rachel jest kobietą piękną - w końcu grana jest przez Jennifer Aniston (ależ Brad Pitt ma dobrze, mieć taką żonę...). Dawniej spotykała się z Rossem i wciąż go kocha. Jest to zabawna postać. Często lubi się kłócić. Następna na liście jest Phoebe - zagorzała wegetarianka i obrończyni zwierząt, mająca dziwne i coraz to nowsze zainteresowania. Na koniec zostawiłem sobie Monicę. Jest to kobieta, która pragnie w życiu spokoju. Mimo, iż nie oglądałem serialu od początku (a szkoda...), mogę go polecić dosłownie wszystkim.
(Evil)

"Rodzina zastępcza"

Sympatyczny polski sitcom. Państwo Kwiatkowcy, którzy mają już dwójkę własnych dzieci, adoptują aż troje! Muszę przyznać, że pod względem aktorskim serial jest znakomity. Świetnie grają nie tylko Piotr Fronczewski, Gabriela Kownacka i Maryla Rodowicz (!), ale także same dzieciaki (ostatnio szczególnie dużo mówi się o najmłodszym - Sergiuszu Żymełce). Trudno też zapomnieć o Alutce (znakomita w tej roli Joanna Trzepiecińska - Anderman) i policjancie... Mnóstwo tu humoru i na szczęście brak irytującego czasem śmiechu z kasety. Generalnie serial bardzo dobry, ale - podobnie jak amerykańska "Pełna chata" - nie dla wszystkich. Moja ocena: *****.
(Tawananna)

Kolejny polski sitcom. Ten jest o sympatycznej rodzince, która adoptowała pół sierocińca, znaczy się trzy dzieciaki. Serial jest śmieszny, ciekawy i co najważniejsze nie ma w nim śmiechu z taśmy (swoją drogą to po co on jest? Chyba reżyser myśli że musi nam podpowiedzieć, abyśmy nie zapomnieli, że mamy się śmiać). Świetne aktorstwo i nie mówię tu o Fronczewskim, ale o młodych aktorach. Oglądajcie, dla mnie ... ****
(Gregoriuos)

"Różowe lata siedemdziesiąte"

Zabawny serial produkcji amerykańskiej. Emitowany w TV Polsat późnym wieczorem (po 23) i powtarzany wczesnym rankiem (po 10) dnia następnego. Jak sam tytuł wskazuje, akcja rozgrywa się w latach siedemdziesiątych (druga połowa). Dziwnie kojarzy mi się z "Przyjaciółmi". Tu też mamy do czynienia z grupkš znajomych, którzy przesiadują w "piwnicy" jednego z rodziców. Całkiem śmieszne dialogi, zabawne sytuacje, w które co chwila się wplątują. Serial doskonały do oglšdania podczas śniadania albo późnej kolacji;).
(Ziomall)

Jest to bardzo zwariowany "tasiemiec". Przedstawia on (podobnie jak w przypadku "Przyjaciół") szóstkę znajomych. Jest to opowieść o dorastaniu w wykonaniu tzw. "dzieci kwiatów" - czyli ciągłe palenie trawki i picie browarka. W tym przypadku nie będę się zbytnio rozpisywał. Serial jest po prostu godny polecenia.
(Evil)

[WIĘCEJ}

[JESZCZE WIĘCEJ :)]

"Samo życie"

"Bo to samo życie samo, samo"... nowy polski serial- telenowela, nowe pomysły (przynajmniej niektóre) nowi aktorzy, ciekawe to nawet, a do tego wciąga!!! Mnie się tam strasznie podoba, i dlatego: ****. A co do piosenki z początku - chyba tylko z "Na dobre i na złe" jest lepsza.
(Gregoriuos)

"Sławny Jett Jackson"

Jeden z nowszych seriali, przynajmniej dla mnie - oglądałem może z 5 odcinków. Nawet ciekawy. Wiadomo - nie polski. Nie jest to kolejny "Słoneczny patrol" czy "Strażnik Texasu", choć troszkę je przypomina. Serial czysto młodzieżowy, dla mnie ***.
(Gregoriuos)

"Słoneczny patrol"

Piękne kobiety, piękni faceci (choć ja nie wiem) i to co najważniejsze PAMELA!!! Kiedyś każdy siedział przed TV czekając na Słonecznego. Teraz oglądam z nudów, by przypomnieć sobie co tam kiedyś było i żeby sobie popatrzeć (przepraszam, ale jestem facetem). Całkiem to nadal fajne, ale jak dla mnie tylko ***.
(Gregoriuos)

"Świat według Kiepskich"

Uciekajcie!!!!! Kompletne dno! Jak można stworzyć coś takiego głupiego i chamskiego??? Polak potrafi? Tu to nie ma miejsca... Nie wiem, ale to chyba miał być klon "Świata wg Bundych", ale nie dorównuje mu nawet odrobinkę! Serial pokazuje Polaków w najgorszym świetle. Ktoś mi tu może zarzucić, że nie mam poczucia humoru, ale ja owszem, mam, tyle że to nie jest śmieszne tylko tragiczne. Gdybym mógł dać mu zero gwiazdek to tak bym zrobił, ale dam *, bo przecież ktoś to ogląda, tylko nie wiem po co...
(Gregoriuos)

[WIĘCEJ]

"V.I.P."

Ile razy można sprzedać Pamelę??? Oj, dużo! Nie wiem czemu, ale mi to przypomina starą dobrą "Brygadę Acapulco! Tylko, że to jest bardziej nudne... **
(Gregoriuos)

"Xena, wojownicza księżniczka"

Na początku serial przyprawiał mnie o drgawki i migrenę. Te sztuczne sceny walk, nudne dialogi, itp. Ale od czasu kiedy zaczęło przybywać scen przepełnionych humorem i Gabriela obcięła sobie włosy;) oglądanie ich przygód stało sie dla mnie przyjemnością. Niekiedy od śmiania bolał mnie brzuch. Zaczęły mnie bawić nawet sceny walk. I oglądanie lotów tego "kółka do rzucania" Xeny. Po prostu gdy traktuje się ten serial z dużym przymrużeniem oka to całkiem miło się go oglšda. Uświadczymy w nim rówież wiele ładnych widoków. I jeszcze drobny minus: Xena za często umiera. Ostatnio razem z Gabrielą zostały ukrzyżowane. Ciekawe czy i tym razem jakoś odżyją?;)
(Ziomall)

[WIĘCEJ]

"Z archiwum X"

Kto nie pamięta świetnego "Z archiwum X??? No kto, jest ktoś taki??? Teraz doczekaliśmy się chyba 6 serii, problemy są już z deczka przeciążone, nawet nie warto obejrzeć, to już jest po prostu NOODNE!!!!! Kiedyś to był świetny horrorek a teraz denna komedia, dlatego...**
(Gregoriuos)

A ja bym dała co najmniej cztery gwiazdki. :) W końcu oceniamy całość serialu, a "Z Archiwum X" jest po prostu serialem... kultowym!
(Tawananna)

[WIĘCEJ]

"Złotopolscy"

Serial już dosyć stary, ale o dziwo nawet czasem sobie z nudów włączę. Nieźli aktorzy. **
Gregoriuos

"Z pamiętnika Myszki Walewskiej"

Kolejny polski "rodzinny" sitcom. Niełatwo go mi oceniać, ze względu na małą liczbę wyemitowanych odcinków. Trudno się jednak powstrzymać od porównywania z "Rodziną Zastępczą" i ze smutkiem muszę stwierdzić, że porównanie wypada zdecydowanie na korzyść "Rodziny". Zupełnie inny "komplet bohaterów" gwarantuje jednak nieco odmienne sytuacje. Tutaj główną bohaterką jest dziesięcioletnia Myszka, która z właściwym sobie "obiektywizmem" i humorem ukazuje życie swej rodziny. Mnie zaciekawiła rola Oli Dymitruk, która dobre kilka lat temu z równym wdziękiem grała taką "Myszkę" w serialu "Rodziców nie ma w domu". Ocena: ***.
(Tawananna)

Koniec. Wyjątkowo nikogo nie będę zanudzać :).

Straszliwie zanudzali, choć bardzo się starali (jeszcze trochę i mi to rymowanie wejdzie w nałóg, a kryj się kto może :)) - Tawananna, Gregoriuos 666, Ziomall & Evil.