Wakacyjne powtórki

Jak ja kocham wakacyjne powtórki programów :). Można tyle rzeczy zobaczyć na nowo. Seriale (bo one najczęściej są powtarzane) niby stare, a wydają się nowe. Tyle rzeczy się przypomina. W jednym serialu gdyby nie powtórki nie wiedziałbym, dlaczego Kazik ma połamane nogi, a Joanna jest w ciąży nie z tym co trzeba. A teraz puścili powtórki i wiem, że Kazikowi na nogi najechał walec, a Joannie dziecko zrobił pewien żul. Ta, tak chyba powiedziałby sympatyk powtórek, ale ja nim nie jestem i powyższe słowa do mnie nie pasują. Pewnie większości z was też się one nie podobają :).
Niestety nadeszły wakacje, a z nimi, plaża, dziewczyny/chłopcy itp. To jest dobra strona wakacji, ale taka miła rzecz jak (przeważnie) dwumiesięczny czas wolny ma ciemną stronę medalu. Tą stroną są powtórki w TV. Czemu zawsze tak jest, że w wakacje są te wstrętne powtórki? Nie znam się dokładnie na zarządzaniu stacją telewizyjną, ale przypuszczam, że wiele osób które ogląda np. "Klan" w wakacje nie miałaby na to czasu, bo wyjeżdża na wakacje (jakby ośrodkach nie mieli TV :). A no właśnie apro po "Klanu", ta "jakże miła" telenowela również na czas wakacji zawiesiła swoją działalność. Jest tak ze wszystkimi telenowelami, serialami, itp. Chyba każda stacja wstrzymała swoje seriale. Takie filmy jak "Granice również mają nas w du*** na wakacjach. Ale popatrzmy sobie na rozkłady stacji. Na antenie TVP1 wolne zrobili sobie "Lokatorzy" i "Klan". Jako za tym pierwszy przepadam tak za drugim wcale. Muszę powiedzieć, że niektóre odcinki (co najmniej połowę) "Lokatorów" przegapiłem a teraz to sobie nadrabiam. Natomiast "Klan" troszeczkę przesadza. W ciągu dnia jest coś koło 3 odcinków! Toż to skandal. Następny kanał, który uraczył nas powtórkami to TVP2. Oczywiście w wakacje wolne ma "Święta wojna", "Na dobre i na złe", "Złotopolscy". Tutaj brakuje mi tylko odcinków najlepszej telenoweli, czyli "Złotopolskich". Z tego co wiem to Polsat również powtarza "Xenę" i inne duperele których nie oglądam. Idąc dalej natykamy się na TVN. Chwila czy TVN powtarza programy? Być może "Król przedmieścia" zastrajkował. Reszta telewizji to samo dno więc mi to tam rybka czy powtarzają programy czy nie. Czy telewizja musi powtarzać programy? Nie można zawiesić tego gówna na całe wakacje, a w czasie nich puszczać coś innego? Np. TVP1 do pewnego czasu (połowy sierpnia?) od 10 przez godzinę puszczała dwa całkiem dobre seriale komediowe (jamerykańskie :). Był to "Frasier" i "A teraz Susan". Przyjemnie się je oglądało, a ja zaraz po przebudzeniu mogłem się trochę pośmiać. Co prawda te seriale nie wypełniały powtórek, ale coś tam zapchać musiały. No chyba że były wcześniej, ale ja o tym nic nie wiem. Pytam się jeszcze raz, czy nie można puszczać czegoś innego?! Pewnie można, ale po co wydawać pieniądze. Przecież i tak połowa widzów nie będzie siedzieć przed TV tylko na plaży. A co z tymi którzy siedzą w domu? Hę? Nie liczymy się! Prawdopodobnie trochę, tak, ale nie za bardzo. W wakacje kiedy pospać można sobie do 10, człowiek chciałby obejrzeć coś ciekawego, a jednocześnie lekkiego. Świetna jest komedia. Polsat pokazuje ok. 11 "Przyjaciół" Są to chyba powtórki powtórek. Normalnie serial leci tak koło 23. Przecież tego komentować się nawet nie chce. Następną rzeczą jakiej człowiek oczekuje od TV to, tak ok. 13 dobre letnie kino. Kiedyś TVP1 miało filmy z serii "Kino letnie", ale w tym roku coś nie wypaliło. Nie każdy ma HBO, żeby obejrzeć sobie lepszy film. Idąc dalej o godzinie 20 powinien być dobry film wieczorny. Wiem że takim oczekiwaniom jak moje trudno jest dogodzić, ale co ja zrobię, że nie mam co w TV oglądać? Na pocieszenie mogę dodać, że od września wszystko się zmieni. Nie będzie powtórek, a jeżeli będą to wam i tak to zwisa bo będziecie w szkole :). Jak najmniej powtórek za rok, życzy wam:

Dishman
dishman@poczta.fm

PS. We wszystkich tekstach są Peesy.
PS 2 Nie będę gorszy :).