Tele Tydzień
Program telewizyjny. Tak w dwóch słowach można opisać najlepiej sprzedający się tygodnik telewizyjny. Ale ten magazyn zasługuje na więcej, dużo więcej. "Tele Tydzień" to - jak już wspomniałem - tygodnik telewizyjny, czyli taka gazetka która "mówi" nam co w piątek wieczorem obejrzeć będziemy mogli w TVP1. Czyli bardzo pożyteczna rzecz. Ale przyjrzyjmy mu się bliżej. Magazyn ten przedstawia nam programy telewizyjne 46 wybranych stacji TV. Oprócz tego możemy tutaj przeczytać różne ciekawostki o aktorach czy prezenterach, ogólnie o każdym kto ma jakiś związek z TV. "TT" ma 71 stron z czego 55 przypada na program. Co zapełnia resztę? Takie działy jak: "Ludzie, wiadomości, ciekawostki", czy dłuższa rozmowa z ludźmi ze świata TV i dużego ekranu, magazyn turystyczny, coś o gotowaniu, "wielki świat", horoskop. Czy nie zauważyliście tutaj czegoś dziwnego? Działy zajmują się takimi rzeczami jak ploty, ploty i jeszcze raz ploty! Po co mam wiedzieć, że jakaś aktorka wyszła za mąż, a po tygodniu się rozwiodła? Co mnie to obchodzi?! Ja chcę tylko przeczytać co proponuje mi TVP1 w piątek. Ale to jeszcze nie wszystko. W "TT" możemy sobie przeczytać list kobiety, której dziecko nie chce jeść śniadania, a pod spodem odpowiedź od psychologa, że dziecko może mieć trudności w szkole, albo coś gorszego. Mamy również porady prawne,których nie będę się czepiał. Brakuje jeszcze listów do seksuologa! No bo czemu by nie? Przeglądając magazyn trafimy również na historię miłosną, czyli miniaturkę jakiegoś romansidła. Obowiązkowo także znajduje się horoskop. Przecież czytelnik musi wiedzieć, że jak będzie oglądał film to gwiazdy nie będą mu sprzyjały i film może mu się nie spodobać. Dział "Smacznego" również jest godny uwagi. Co prawda można go usprawiedliwić tym, że przepisy do dań podają aktorzy, więc gdy czytelnik będzie oglądał "Złotopolskich", musi jednocześnie jeść smaczny posiłek ala pan Kaczor (w "Złotopolskich" senator Złotopolski). Powyższe rzeczy bardzo mi się nie podobają i najchętniej wywaliłbym je na zbity pysk. Są jednak działy zasługująca na ogromne brawa. Takim działem jest ostatnia strona (a raczej przedostatnia), tzw. "Teleopinie". Znajdziemy tam największe hity następnego tygodnia, jedną recenzję jakiegoś programu, śmieszny obrazek pod tytułem "Krytyki w kolorze" oraz listy od czytelników (dwa króciutkie liściki). Znajdziecie tam również p. Stefana Friedmanna, który krytykuje prawie wszystko co ukazało się w TV. Drugim działem godnym uwagi są "Legendy ekranu". Strona poświęcona jest jednemu aktorowi/aktorce, którzy już nie żyją. W ostatnim numerze przeczytałem kilka słów o Louisie de Funesie (nie wiem za bardzo jak to się odmienia). Trzeba powiedzieć, że człowiek czuje niedosyt po przeczytaniu tego tekstu. Pismo zawiera także inne rubryki, takie jak "Telemaski" czyli konkurs "TT". Warto również zajrzeć do działu "Na dużym ekranie". Prezentowane są tam premiery najbliższych lepszych filmów oraz krótkie recenzje. Resztę pisma zajmuje program TV. Co do samego programu - muszę powiedzieć, że jest świetny. Każdy dzień zajmuje 5 stron, każda stacja ma inny kolor, co sprawia że program jest czytelny i przejrzysty. Na pierwszej i drugiej stronie mamy trzy najważniejsze stacje (TVP1, TVP2, Polsat, TVN, TV4, TVP3). Co do tych ostatnich to kłóciłbym się, dlaczego są wyróżnione. Na tych dwóch stronach mamy wybrane trzy filmy z każdej stacji, zaopatrzone w zdjęcie i recenzję.Nie zabrakło jeszcze godziny emisji i typu programu (edukacyjny, sensacyjny itp.) Rozkład jest wyraźny. Pozycje poukładane kolejno jedna pod drugą, a nie tak jak w niektórych gazetach jedna obok drugiej, gdzie trzeba się sporo namęczyć, aby czegoś się dowiedzieć. Filmy zaopatrzone są także w gwiazdki, czyli im więcej gwiazdek tym lepszy film. Mamy również typ dnia, czyli najlepszy film danego dnia. Kolejne stacje mają już gorzej. Posiadają jedno zdjęcie bez recenzji, a kolejne posiadają sam spis filmów. System ten bardzo mi się podoba, ale mam żal do redaktorów, że nie ma programu takiej stacji jak Polsat 2, a są takie stacje jak TCM, TMT czy TV Niepokalanów II. No cóż, redakcja tak zarządziła i tak musi być, koniec i kropka.
Przyczepić się już chyba nie mam do czego. "Tele Tydzień" jest moim zdaniem najlepszym pismem z programem TV. Jedyne czego mi brakuje to felietonów traktujących o telewizji, oraz programów stacji radiowych, których w "TT" brak.Życzę pismu dalszego rozwoju i niższej ceny (1,80 zł to trochę przy drogo, kiedyś "TT" kosztował 0,50 zł).
{Chciałoby się... :))}
PS. Poozdrofka dla Tawanny.
{Dzięki! P.S. Ta wanna bardzo się cieszy, że jeszcze nikt jej nie zamienił na ten prysznic ;))).}
PS 2 Ale się naczelnej podlizuję no nie :).
{No tak :)) - T.}