"W moim kraju,
w moim kraju
wieczorny wiatr
znów nie mogę spać
w moim kraju,
w moim kraju
czasem boję się ż yć
coraz zimniej mi
Ref.
To tu polityka wysysa mózg
to tutaj asa zabija król
gdy trwa zimna wojna serca i słowa
coraz mniej miejsca żeby się schować..."
Closterkeller - "W moim kraju"
Tak więc na początku chciałbym się skoncentrować na części "w moim kraju czasem boję się żyć". Anja Orthodox śpiewa tu o coraz to częściej pojawiającym się problemie bezpieczeństwa na naszych ulicach. Mnie jednak nie chodzi o ogólny spadek bezpieczeństwa w naszej ojczyźnie, bo to akurat nie jest nowością. Idzie mi oto iż coraz niebezpieczniej jest w naszych czasach mieć inne poglądy od ogółu, inaczej się ubierać czy chociażby słuchać innej muzy (paradoks ale autentyczny)! W naszym kochanym państwie każdy przejaw inności jest traktowany z niechęcią a coraz częściej z nienawiścią społeczeństwa. Dochodzi do tego iż narodowi radykaliści (jak bardzo ładnie sami określają się skini) z nudów (nie mają co robić bo w polsce murzynów jak na lekarstwo a żydzi się nie przyznają do tego kim są) zaczynają wyżywać się na subkulturach młodzieżowych. Ludzie nie starają się zrozumieć czegoś innego, bo po co? Przecież lepiej od razu to wszystko zniszczyć.
Teraz przejdźmy do refrenu. Mówię wam politycy to na prawdę bardzo zapracowani ludzie. Przecież tyle pracują by zamydlić nam oczy np. starają się za wszelką cenę wejść do UE, nie ważne jakim kosztem i tak nam się to później zwróci (tak przynajmniej mówią).
Ehh ... dziwne rzeczy dzieją się w naszym kraju na prawdę długo by wypisywać co dzieje się u nas a nie powinno się dziać w demokratycznym państwie. Jeżeli dalej będziemy zmierzać w tym kierunku to ja nie widzę tu dla siebie perspektyw.
O smutnej rzeczywistości naszego kraju pisał:
Killman
killman99@poczta.onet.pl
www.killserwis.prv.pl
PS. Już wkrótce ruszam z nowym serwisem internetoewym poświęconym ostrej muzie. W chwili gdy (i jeśli) to czytacie jest już pewniej po jego premierze.
PS.2 Wielkie dzięki dla wszystkich ludzi którzy napisali do mnie w związku z moim artem "Czy jestem normalny?". To było bardzo miłe i pozwoliło mi podnieść się nieco na duchu. Jeszcze raz dzięki!
PS.3 Mam prośbę dla ludzi którzy dopiero zaczynają pisać do AM. Proszę, nie piszcie absurdalnych artów bo choćby były nie wiem jak śmieszne to AM ma już swoich "etatowych" pisarzy "od głupot" i wszelkie arty tego typu napisane przez ludzi którzy chcą się nimi wkupić do maga są już nudne!