Touchdown
Wiecie co mnie wkurwia w dzisiejszym społeczeństwie? Bardzo wiele rzeczy. Na
przykład to, że wielu młodych ludzi ciągnie do ludzi z pieniędzmi jak za
przeproszeniem muchy do gówna. Te same much.. znaczy ludzie w międzyczasie leją
na ludzi z problemami, biednych itp. A najbardziej mnie wkurwia to, że nie chcą
się zaangażować w nic co wiąże się ze stratą nawet głupich paru złoty, pięciu
minut czasu, w pomoc dla kogoś kto nie wygląda jak Brad Pitt, czy Pamela
Anderson. Denerwuje mnie także pierdolenie, że nie tylko pieniądze się liczą w
życiu. Wszyscy wkoło jak jedna banda hipokrytów gada, że liczy się człowiek,
nie wygląd, nie majątek, że te rzeczy nie mają wpływu na nasz stosunek do
drugiego człowieka. Wielkie pierdolenie na pokaz jacy to jesteśmy ludzcy.
Wystarczy zacząć pracować żeby zauważyć jak szef, czy księgowe (tak na
marginesie u mnie w pracy są takie dwie tępe baby, że nie mam pojęcia jak
skończyły podstawówkę i jak jedna z nich zdała egzamin na głównego księgowego,
obie też są rasistami/rasistkami ale chyba same o tym nie wiedzą) odnoszą się
do interesantów z produkcji z pensją poniżej 600 pln i do tych z zarobkami
powyżej 1 tysiąca. Mam dla was zadanie. Zróbcie eksperyment. Jeżeli macie sporo
pieniędzy kupcie sobie jakiś pożądny garnitur, pożyczcie alfa romeo od tatusia
idźcie do jakiejś firmy w celu spotkania się z szefem. Zobaczycie jak
sekretarki i księgowe bedą srał...po gaciach i latały z kawą za wami. A potem
idźcie do innej firmy w starych łachach i powodzenia w czekaniu na szefa o ile
wogóle pozwolą wam z nim się spotkać. Oczywiście pewnie powiecie, że to
normalne zachowanie. No to w takim razie po co to całe pieprzenie o równości
wszystkich niezależnie od statusu majątkowego. Denerwują mnie te głupie
uśmiechy ludzi kiedy mówie im o tych sprawach, patrzą na mnie jak na kretyna,
na naiwniaka nieprzystosowanego do życia, jakbym czegoś nie wiedział. Moim
zdaniem te dupki same nic nie wiedzą. To typ ludzi, którzy nie myślą, nie
zastanawiają się bo zawsze i tak wiedzą najlepiej. Bądźmy szczerzy większość
ludzi to zakłamane sukinsyny. Popatrzmy jak ludzie biedni są traktowani w
banku, sklepie czy gdziekolwiek indziej. Odtrąca się ich, traktuje jak śmieci,
a potem wszyscy mają pretensje do takiego, że kradnie, że zabija. No bardzo
przepraszam szanownych państwo ale nie każdy ma na tyle mocną psychikę by
pokornie przez 30 lat znosić upokorzenia. Tak samo traktowani są ludzie
uczciwi, słabi psychicznie, nieśmiali, niezdolni itp. Na każdym kroku
wyśmiewani, nikt nigdy się z nimi nie liczy. A nieśmiali to już wogóle mają
przechlapane w szkole średniej i podstawówce. A potem ludzie dziwią się, że
jakiś nastolatek strzela z M16 na szkolnym korytarzu lub skacze z mostu. Bardzo
przepraszam panów doktorów od psychologii, ale każdy normalny człowiek wie, że
młody wyrostek z niewykształconą psychiką potrzebuje wsparcia i akceptacji w
okresie dojrzewania, a upokorzony publicznie przed swoimi kolegami jest zdolny
do wielu rzeczy. Jak już jestem przy szkole to napisze też coś na jej temat. Moim
zdaniem nie wszystkie ale bardzo dużo to kretyńskie placówki zatrudniające
debili. W szkole średniej do której uczęszczałem liczyło się tylko to czy ktoś
jest zdolny i jakie ma oceny. A gdzie miejsce na wychowywanie i zaszczepianie w
uczniach uczciwości, tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka niazależnie od
tego jaki jest. Tego napewno tam nie uczyli. Ulubionym uczniem wychowawczyni
był Krystian. Och jaki on zdolny, jakie ma oceny jak często uczestniczy w
dyskusjach. Jakoś nikt nie miał mu za złe jak okradł sklepik. A teraz ten dupek
promowany na wzorowego ucznia siedzi za wyłudzenie pieniędzy. I tak jest na
każdym kroku. Nie ceni się u ludzi uczciwości, tolerancji. Liczy się tylko to
jakie ma stopnie na świadectwie maturalnym, czy skończył studia, czy ma
certyfikat z angielskiego itp. Nie rozumiem wogóle jak tak można postępować.
Czy ten co tego nie ma to śmieć? Przecież droga do bycia śmieciem wcale nie
jest taka odległa wystarczy start w życie z ojcem alkoholikiem, jakieś problemy
rodzinne, słaba psychika lub zdrowie, brak funduszy i już nie możesz skończyź
szkoły średniej, studiów i jesteś o krok od bycia śmieciem. W jednym bardzo
mądrym filmie Al Pacino mówi, że życie jest jak futbol amerykański. Jeden
nieprawidłowy krok w tą czy inną stronę i już nie złapiesz piłki lub nie
wyprowadzisz celnego podania. Podpisuje się pod tą maksymą całym sercem.
Jimmy
JimmyConway@wp.pl