TOONS
Falka w Am29 machnęła sobie kulturalnie texcik o bajkach. Wspomniała tam, że
napisze coś o kreskówkach. Ale ja będę szybszy! I dzięki temu niecnemu
posunięciu zdobędę władzę nad światem!!!! Buahahahahahahahhaha!!!! Ekhm....
A więc kreskówki. Ci, którzy uważają że Cartoon Network (rules!!!!) jest dla
childrenów do lat 10, to niech spadają na drzewo i nie czytają dalej tego textu!!
Bo kto nie uważa Johnego Bravo (chwała mu!) za boga, lub twierdzi, że Krowa i
kurczak są bez sensu, nie jest godzien usiąść razem w ławce z gumowym
qoorchuckiem w szkole dla imbecyli (postruffki dla Jediego!!!:))))! Ja osobiście
mam za dźwięk błędu windowsa ustawiony znany chyba wszystkim text Johnego Bravo
(niech żyje wiecznie!) „Hubba! Hubba!” (dla leszczy: to się czyta tak „Habba
habba!!!!!!!”:))),a na szafi jego podobiznę (zaraz obok tej prawie ubranej
panny:)))))!
No ale póki co nie napisałem czym są kreskówki! I nie zamierzam!:) Przecież
wszyscy wiedzą, że tzw toonsy są najwspanialszym wynalazkiem od czasów parowej
maszynki do wycinania włosów z uszu z bieżnikami:) i nie trzeba chyba nikomu
przedstawiać postaci Johnego Bravo (niech Jego łaska spłynie na mnie!),
Atomówek, czy innego Jam Łasicy! Przeca to są najbardziej jajcareski istoty
jakie stąpały po tej ziemi! Texty Johnnego (podajcie na twarz przed Nim narody!)
w stylu :”Oh mumma, I’m so pretty”, czy “991? Ther’s a handsome guy in my house!!!
Oh, wait a minute... It’s only me...”:)))))) są po prostu boskie!!!!(sorki za
błędy w pisowni, ale znam te texty tylko ze słuchu). Żeby nie było, że tylko
Johnny (mój wspaniałowłosy Panie!) ma takie wytshesane gadki to podam tu moje
najulubienisze zawołanie Dee-dee (siostrzyczka Dextera) “OOOOOOO! What is this
button does?????”:))))) Jasne jest chyba, że jest to zrozumiałe tylko dla fanów
owych toonków...
Teraz odpowiedź na pytanie nad którym głowią się mondre głowy z Pentagonów,
efbiajów, ciajejów czy innych jednostków, które myślą, że coś umią! (a wy,
buraki, płacicie na nich podatki:))))) Pytanie to: Dlaczego Fidolip loooka na
kreskówki??? A odpowiedź jest niezwykle skomplikowana, zagmatwana i w ogóle. A
brzmi ona (oczywiśce pomijając ich całkowity brak walorów edukacyjnych:)))): po
całym dniu w szkole, kiedy Fidolipek wreszcie zjawia się w domku, nie ma nic
bardziej rozluźniającego i wyluzowującego niż obiadek przy przygodach Johnnego
(KOCHAM GO!!!!!), Jam Łasicy (of koz razem z Pawiankiem:)))))) czy innych
Atomówek!!!! Gwarantuję wam, że można śmiało nazwać to esencją rozrywki! Jeżeli
miałeś zły dzień, pogryzł Cię pies sąsiada, czy opieprzył w pracy jakiś czopek
co myśli, że jest master, to posłuchaj sobie textów Pawianka (I’r Baboon:))), a
gwarantuję, że od razyu poprawi Ci się humor! No i tyle...
Fidolip fidolip@wp.pl
p.s. Pisząc ten text słuchałem Slipknota i Susanne Vegi, tudzież Stairwaya to
Heaven. Fajne połączenie, nie:))))))