Świat cię nie potrzebuje

Witam cię kolejna mrówko z wielkiego mrowiska Ziemia zwanym. Właśnie tym jesteś jedna małą mrówką, która nic nie znaczy. Nikt cię nie potrzebuje, jesteś tak jak wszyscy inni. Przyjrzyj się dobrze mrowisku, teraz przyjrzyj się ludziom. Czy nie widzisz podobieństwa? Wszystkie mrówki maja zadanie, wszyscy ludzie maja jakąś pracę, coś robią, chodzą ciągle w te same miejsca, są nic nie liczącymi się jednostkami. Raz za jakiś czas mrówka znajdzie patyk i przepłynie na druga stronę rzeki. Raz za jakiś czas człowiek zrobi rakietę, i przeleci na inna planetę. Czy w ogóle ma to jakieś znaczenie? Jeśli odpowiesz, że nie - znaczy, że rozumiesz, co mam na myśli. Jeśli jednak to potwierdzisz mrówko moja oznacza to, że czegoś nie rozumiesz. Powiedz mi mrówko, jakie masz znaczenie? Po co chodzisz ciągle w te same miejsca bez celu, po co czasem się wysilisz i stworzysz cos nowego? Przecież nie masz znaczenia, a jeśli masz to, wobec kogo? Wobec reszty bezimiennych mrówek. A jeśli ma się znaczenie wobec mrówek, które nie mają znaczenia wobec nikogo innego oprócz siebie - oznacza to, że nie ma się żadnego znaczenia dla świata. Mrówka nie potrzebuje pchły do życia, człowiek nie potrzebuje antylopy do życia i odwrotnie. Lecz antylopa jest potrzebna do życia lwa, ale człowiek nie. To człowiek jest na samym dole znaczenia istot. To człowiek jest nic nie znaczącą jednostką. Wyobraź sobie, że obserwuje nas ktoś większy, tak wielki, że nawet nie możemy go dostrzec, bo wielki-kurz, który na nim osiadł wydaje nam się wszechświatem. Ten ktoś nas obserwuje, tak jak człowiek obserwuje mrowisko. Właśnie to zobaczy - nic nie znaczącą chmarę istotek. Więc powiedz mi mrowko, po co żyjesz? Jeśli teraz bez większego zastanawiania się odpowiesz - oznaczać to będzie, że może się wyłamiesz z mrowiska, założysz własne mrowisko i będziesz się opiekować mrówkami. Jeśli jednak nie umiesz odpowiedzieć, jesteś nic nie znaczącą mrówką. A ktoś, kto jest podrzędny ma mniejsze prawa, nie ma praw, jest gorszy i będzie gorszy, w całej wieczności. To nie kwestia wyboru, to kwestia przysposobienia, są lepsi - ci, co powinni władać innymi, są gorsi - ci, którzy dają sobą władać. Powiedz mi mrówko, kim jesteś? Kiedy zamilkniesz - mrówko moja - przygnębiona oznacza to, że mam racje, bo ileż innych mrówek będzie w tej chwili przygnębionych? Kiedy zaczniesz krzyczeć mrówko moja, że taka nie jesteś - oznacza to, że mam rację, bo ileż innych mrówek tak krzyczy? Cóż możesz zrobić mrówko? Nic, żyj sobie dalej bez celu, biegaj w ta i z powrotem, mrówka już nie może zrozumieć, nie będzie umiała się zatrzymać i popatrzeć z boku. Mróweczka jest jak kamyk wrzucony do rzeki czasu - nic nie poradzi na to, że rzeka płynie w jedną stronę i niesie wszystkie inne kamyki. Większy kamyk zatrzyma za sobą małe kamyczki - które będą go uwielbiały za to. Drzewo, które zatrzyma rzekę, będzie dopiero mogło się nazywać DRZEWEM. Człowiek, który zatrzyma innych ludzi i pokaże im inną drogę, może się nazywać CZŁOWIEKIEM. A wy mróweczki? Krzyczcie i tak was nikt nie usłyszy.

Do napisania tego tekstu natchnęła mnie wypowiedź "boga" (jak go niegdyś określali) Ra (jak go nazwali). Miał wiele racji w tym, że są jednostki które powinny władać innymi i takie które dają sobą władać. Tylko te pierwsze zyskają nagrodę.

Polak Anonim
np. (Elvis Presley - Can't help falling in love)