Możecie czuć się w tym momencie jakimiś wyjątkowymi osobnikami, bo oto mam właśnie chęć podzielenia się z wami czymś o czym wie niewielu ludzi. W tym arcie będę zahaczać o różne tematy, przynajmniej teraz tak mi się wydaje. Co za tym idzie może to wpłynąć źle na jego spójność, ale dosyć gadania od rzeczy, przejdźmy do konkretów.
Pewnie teraz zastanawiacie co takiego wam wyjawię. Oto nadszedł moment w którym przeczytacie o moim największym marzeniu. Każdy jakieś ma ( marzenie ) ,ja mam dwa ale powiem wam o tym bardziej prawdopodobnym. Zaczęło się dawno temu, dawno temu. Ja miałem jakieś 11 lat, teraz jestem już niestety pełnoletni, czyli jak łatwo policzyć: 18 – 11 = 7. Tak 7 lat temu w moje rączki wpadła pewna książka autorstwa pana J. Londona. „Biały Kieł” , dzięki tej powieści pokochałem wilki i wszystko co z nimi związane. Od tej pory mojej uwadze nie uszło nic co było związane z tymi szlachetnymi zwierzętami. Tak mijały kolejne lata mojego życia, a ja nadal byłem zakochany w tych istotach. Zacząłem dostrzegać coraz więcej dziwnych rzeczy w świecie ludzi i zestawiałem to wszystko z życiem zwierząt. Jakiś rok temu doszedłem do wniosku, że nienawidzę ludzi. Ja chcę być wilkiem. Wiem że to jest nienormalne, ale spróbujcie mnie choć po części zrozumieć.
Im dłużej żyję tym więcej czuję że mam w sobie coś z canis lupus ( po łac. Wilk ). Pomyślcie tylko troszkę na temat tego dostojnego zwierzaka. Jakie są wasze pierwsze skojarzenia na jego temat??? Zły, podstępny, zdradliwy, krwiożerczy, wykrada zwierzęta gospodarskie, rzuca się na ludzi. Takie różne niesprawiedliwe osądy można wyliczać w nieskończoność. Ja.... A kto z was wie jakie wilki są naprawdę??? Dlaczego małe dzieci straszyło się kiedyś tymi istotami??? Czemu w większości filmów, bajek, książek są postrzegane jako coś współpracującego ze złymi siłami. Ponowię moje pytanie: kto z was tak naprawdę wie jakie one są??? Skąd wzięły się te wszystkie plotki o nich? Na ich temat wiem dość sporo bo obejrzałem całą masę filmów przyrodniczych. Widziałem je kilka razy w zoo....... co prawda wolałbym ich w ogóle tam nie oglądać ale to nie ode mnie zależy. Na początku napisałem że mam dwa marzenia nie mam trzy. Te trzecie i najbardziej prawdopodobne: spotkać wilka sam na sam na wolności i spojrzeć mu w oczy. ( nie patrzy im się w oczy bo to je drażni ) To mniej realne już znacie. Być samotnym samcem, nie mieć żadnych innych problemów jak te z zdobywaniem jedzenia, widzieć, słyszeć, czuć jego zmysłami. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego one wyją do księżyca??? Ja tak ale nic nie wymyśliłem, dlatego właśnie chcę spojrzeć wilczymi oczyma w wilczy księżyc.
W ich świecie jest lepiej niż u nas, tam nie ma pieniędzy, nie ma sklepów, samochodów, fabryk. Kimże jesteśmy że możemy stanowić o ich przyszłości? Zabieramy ich przestrzeń życiową........
Często czuję się jak wilk właśnie. Wielu ludzi mnie nie zna a wystawiają o mnie pochopne opinie. A gdy mnie zobaczy taki przypadkowy przechodzień to co może pomyśleć??? Jakiś wiecznie zły, zamyślony, podstępny nastolatek obrażony na cały świat. Nieprawda. Nawet może sobie nie wyobrażacie ile razy tak mnie oceniono. Niesłusznie. Możliwe nawet że teraz niektórzy z czytających ten tekst tak właśnie o mnie myślą. Myślcie sobie co chcecie jak i tak wiem jaki jestem naprawdę. I to ja mam swoje marzenie, które jest o wiele bardziej prawdopodobne niż te wszystkie chore sny o pokoju na świecie o tym, że krajem będą rządzić uczciwi ludzie, że nie będzie więcej płaczu i zgrzytania zębów......
Właśnie te chore sny to jest to moje 3 marzenie. Całkowicie nierealne.
Wracając do tego z wilkami. Gdy przyjdzie mi się pożegnać z tym światem to ja chcę być wilkiem. Od razu oświadczam jestem katolikiem. Jeśli będzie mi dane iść do nieba chcę żeby moje marzenie się spełniło. Pewnie niektórym z was nie spodoba się to co napisałem wcześniej. Chrześcijanin i wierzy w ponowne wcielenie?? Nie zupełnie tak jest. Nikt nie wie jak jest w niebie, może właśnie tam spełniają się nasze marzenia a skoro tak to co stało by się ze mną po przejściu przez bramę strzeżoną przez Św. Piotra??? Najpierw trzeba zasłużyć na to żeby tam się dostać.
A co chcę wam przekazać w tym dziwnym tekście? Po pierwsze: nie można wstydzić się swoich marzeń choćbym nie wiem jak były nietypowe. Po drugie: to że stanę się wilkiem jest bardziej realne od ładu, harmonii i pokoju na świecie. Moje opinie i moje zdania. Ktoś chce polemizować. Proszę bardzo, z wielką chęcią.

Koniec.


Royal Gryffin vel Grey Wolf ( phantazm@interia.pl )


PS. Czy czyta to ktoś kto też chce być wilkiem??? ; )
PS. Auuuuuuuuuu!!!!