***************GDZIE TOLERANCJA?!*************



Nasza planeta to kłębowisko różnych dziwnych, niezwykłych, czy też okrutnych rzeczy. Wojny, ludobójstwa, siostry syjamskie, sztuczna skóra... Dla mnie najdziwniejszą rzeczą jest brak tolerancji. Dlaczego ludzie tak a nie inaczej traktują na przykład homoseksualistów? Czy się ich boją, brzydzą? Dlaczego nie traktują ich jak normalnych ludzi, tylko jak kosmitę lub twór doktora Frankensteina?



Homoseksualiści - ludzie, którym podobają się osobnicy tej samej płci. Ludzie, którzy ubierają się w dość charakterystyczny sposób, czyli obcisłe bluzeczki, skórzane spodnie i tym podobne. Ludzie ci są z reguły dobrze wychowani i nikomu nie zawadzają. Jednak delikwenci nietolerancyjni potrafią uczepić się ich jak rzep psiego ogona. Nazywają ich "pedałami", "świniami" itp. W rodzinie mam kilka osób, które nie tolerują homoseksualistów. Mówią, żeby zamknąć ich w komorze i udusić lub ustawić pod ścianą i rozstrzelać... Mój ojciec mówi, że nienawidzi, kiedy jakiś "pedał zaczepia go w sklepie". Problem w tym, że ŻADEN homoseksualista jeszcze nigdy go nie zaczepił w sklepie, na plaży, w kinie ani nigdzie indziej! Oni (tzn. homoseksualiści) nie potrzebują podrywać kogoś w sklepie, zwłaszcza jeśli nie są pewni, czy osoba, którą "namierzyli", jest homoseksualistą. Oni potrafią bawić się we własnych klubach. Mój cioteczny brat natomiast mówi, że "nienawidzi, kiedy głupie pedały trzymają się za ręce, całują"... Czy to ich wina, że mają taką naturę? Oni nie wybrali sobie takiego upodobania, tak stworzył ich Bóg! Ja nie mam nic do homoseksualistów, toleruję ich, traktuję jak zwykłego człowieka, jak ja czy Ty. A gdybym znał jakichś, to na pewno nie przestał bym się z nimi kolegować tylko dlatego, że jest innej orientacji seksualnej!

Druga sprawa to dyskryminacja osobników o innym kolorze skóry, innej religii itd. No tego to ja zupełnie nie rozumiem! Gnoić człowieka tylko dlatego, że różni się karnacją? Przecież to także istota ludzka, twór Boga! Jak można wyzywać kogoś od czarnuchów, asfaltów, rzucać w nich bananami? A jeżeli ktoś wierzy w innego Boga? Bardzo często wybuchają bójki w Belfaście na tle religijnym. Giną dzieci, kobiety, bardzo dużo osób doznaje trwałych urazów. A jaki jest tego powód? Tylko jeden: ci ludzie wierzą w innego Boga. Przecież nie można narzucić komuś wiary! Nie można go przekonać, żeby wierzył na przykład w Allaha, gdy tak na prawdę wierzy w Buddę! Jestem katolikiem i bynajmniej nie chcę siać słowa bożego, nie chcę werbować do kościoła chrześcijańskiego nowych wierzących, nie chcę nawracać innych ludzi. Co ja, ksiądz jestem? Każdy wierzy w co chce! Każdy wierzy w swojego Boga i ja to rozumiem!

Mam w rodzinie takiego głupio-mądrego delikwenta - brata ciotecznego. Gnoi on mnie tylko za to, że... słucham techno. Wpienia mnie to równo, kiedy gada o tej muzyce "gówno". "Wystarczy że włączysz odkurzacz, mikser i powalisz w gary a już masz to swoje techno" - to jego słowa. Mnie i wszystkich słuchaczy techno wyzywa od "technomułów", "technoćwoków" i tym podobne. Kiedy ja staram się bronić techno, on ripostuje i ponownie zaczyna wygłaszać swój monolog o tym, jakie to techno durne. Ludzi takich jak on jest niestety więcej... Potrafią prowadzić całe wojny, na temat: "coś jest lepsze a techno to mucha na du**e krowy". Pionierami w tej dziedzinie są niektórzy raperzy (raczej pseudo-raperzy). Ascetoholix (sorry jeśli zrobiłem błąd) czy Onar & Ośka już równo zjechali techno, a ich śladem pójdą na pewno następni. Według mnie to jest zupełna głupota, takie wytykanie gorszych czy lepszych gatunków muzyki. Nie można kogoś gorszyć za to, jakiej słucha muzyki. Ja staram się w tej kwestii także być tolerancyjny, ale jak ktoś za bardzo zagnie, od razu traci w moich oczach. Mogę powymieniać uwagi na temat jakiejś muzyki lub czegoś innego, ale kulturalnie. Jeżeli w grę zaczynają wchodzić ostre słowa, dyskryminacja to przepraszam, ale cię nie znam.

Pewnie teraz myślisz, że zmyślam, że nie ma człowieka, który wszystko toleruje. To prawda, ja też nie jestem tolerancyjny we wszystkich sprawach. Pierwszą z nich są narkomani. Niektórzy mówią, że to choroba. Jaka tam choroba! Bierzesz, mówisz "kontroluję to" - kogo Ty chcesz oszukać? Teraz jesteś zadłużony po uszy, bo pożyczałeś na prochy. Narkomanów szczerze nienawidzę. Potrafią okraść rodzinę, żeby kupić gó**o, które dostarczy im chwili odlotu. Gó**o, które niszczy ich życie. Czy warto na to wydawać ciężką kasę? Czy warto się truć? A może zamiast tego skoczyć na banji? Niby to nie to samo, ale jazda jest? Jest!! Pełen uznania natomiast jestem dla ludzi, którzy wyszli z nałogu. Przejrzeli na oczy, stwierdzili, że tak nie można żyć. Potrafili przeciwstawić się temu, wykazali się silną wolą i skończyli z tym. Szkoda, że tak inteligentnych osobników nie ma za wiele...

Alkoholicy - plugastwo, które nie tylko truje swój organizm, ale także naraża na niebezpieczeństwo innych ludzi. Jedzie taki śmieć na jakąś bibę, potem wraca samochodem - całkowicie zalany - i proszę, mamy efekty. "Tragiczny wypadek [tu nazwa miasta] - zderzyły się dwa samochody. Zginęło sześć osób, w tym trójka dzieci. Jako jedyny z wypadku, prawie bez szwanku, wyszedł pijany kierowca, sprawca kolizji". Albo coś innego: "Pijany kierowca, lat dziewiętnaście, wjechał w tłum przechodniów. Śmierć poniosło trzy osoby". Nienawidzę pijaków...

Największą nienawiścią darzę jednak gwałcicieli. Ci głupi ludzie... Co ja gadam?! Jacy ludzie?! To są zwierzęta!! Świnie!! Śmierdzące krety!! Śmiecie, które napadają na Bogu winne kobiety, zmuszają je do stosunku, biją je, okradają! Za nic!! Czy taki fajans nie może iść do burdelu? Tam może przez godzinę robić to ile tylko chce nie wyrządzając nikomu krzywdy!! Jak karać gwałcicieli? Stryczek? Komora? Zastrzyk? A może... kastracja?



Kończąc tego arta nie będę przekonywał wszystkich, żeby nawrócili się. Nie będę przekonywał, żeby zmienili się i nagle zaczęli być tolerancyjni. To nie ma sensu, bo i tak nikt mnie posłucha. Niech każdy żyje dalej, a jak ktoś będzie chciał pogadać o trapiących go sprawach, niech robi to w sposób normalny, kulturalnie i niech nie dochodzi do rękoczynów, a już na pewno - broń Boże! - do targnięcia się na czyjeś życie! NARKA!



devil, (ok_devil@wp.pl)



PS: W przeciwieństwie do większości artowiczów, nie słuchałem żadnej muzyki. Kierowałem się zdrowym rozsądkiem i rytmem własnego serca.

PS2: Pozdrawiam Bloody – Przeklętą. W niektórych rzeczach się z nią zgadzam, ale te psychotropy i wóda…