Ach te chłopy, czyli jak kobieta ma sprostać wymaganiom płci męskiej

Pierwszy art., jejku.... Z tego podniecenia literki na klawiaturze mi się mieszają:) I to taki temat. Napiszę co skłoniło mnie do rozmyślań w tej sprawie i dlaczego chciałam to co we mnie od paru tygodni bulgocze wylać na papier. Aby jakoś minęły mi wakacje, nie mając wielkiego wyboru pojechałam na obóz. Kumpela wzięła radyjko a ja swoje ukochane płytki(Red hot chili peppers, The cure, Depeche mode) Już byłam pozytywnie nastawiona.:) Domyślałam, że będą tam fani tej samej melodii(techno) lub miłośnicy prostych rymów(hip-hop). Słowem musiałam wydłubać z resztek siebie dwie bardzo ważne rzeczy: TOLERANCJA i ZROZUMIENIE. Jakże srogo się zawiodłam. Nie z powodu:”a ty słuchasz...ble..ble, więc jesteś ble ble. Wyp,...ble ble” Chodzi mi właśnie o meszczyzn. No więc wyglądem hmm.. Nie wyróżniam się specjalnie. Noszę okulary to znaczy, że zamiast normalnie pogadać i porobić jajca z miejscowych( pozdrawiam całą ekipę z zeszłej wyprawy.), będę prowadzić traktat pod jakim kątem promienie słonecznych które padają na asfalt zaznaczony przez specjalnie hodowaną wiejską kozę, jajka przyjmą formę ciała stałego. Odpadłam za pierwszym razem. Chyba się domyślacie jak to wpłynęło na moje samopoczucie podczas pobytu. Niby fajnie, ale.. Byłam w rozterce. I więc sobie i Tobie mój czytelniku zadaję pytanie;

CZEGO CI FACECI DO CHOLERY CHCĄ??!!!

Mój żołądek chce wyrzucić z siebie całą zawartość na chodnik widząc taką laskę ganiającą za facetem.(Krócej nazwaliśmy takie wybryki natury dupidajkami) Co taka dupidajka w sobie ma? Jest tylko.... kwiatkiem w butonierce, którego na następny dzień trzeba się pozbyć bo śmierdzi i nie służy już jako ozdoba. Dobra w rozmowach przed blokiem na ławce- kiepska w poważnej dyskusji a co najważniejsze w szczerej. Będzie myślała, że jej men sprosta jej wymaganiom i spełni każde jej zachcianki. Przepraszam bardzo. A skąd on ma niby wiedzieć co lubisz, skoro ty masz w nosie za czym przepada on. Dla mnie brak szacunku= brak miłości. Nie ma zrozumienia ani bliskości psychicznej. Nie możecie zwierzyć się sobie, bo nie macie do siebie zaufania, a czym większy brak zaufania tym bardziej stajecie się wobec siebie obcy. Miejscami może wydawać się że ten art. To jakiś poradnik dla małżonków:):). Mnie też się coraz bardziej tak zdaję, ale czy to nie jest prawda. Szanuję uczucia drugiej osoby, a zwłaszcza chłopców bo wiem jak czasami są wrażliwi. Chadzają jednak po naszym padole takie szuje które wbiją ci do głowy, żepowinnaś być małą, plastikową laleczką, którą na drugi dzień można wymienić w zabawkowym. I tak mi też chrzanili przez cały czas. Zgubiłam się. W stosunku do moich kumpli coraz bardziej się oddalałam. Nie wiem, czy oni to zauważyli bo nie jesteśmy jeszcze na etapie przyjaźni do grobowej deski, ale ja tak. Pytali czy coś się stało, a ja tylko mruczałam, że wszystko spoko i zamykałam się w kącie pokoju zadawając sobie pytanie:Czy naprawdę jestem bezwartościowa dlatego, że te szuje tak mnie traktowały? Czy jakiś mężczyzna potraktuje mnie poważnie i doceni to co w sobie mam? I jak sprostać tym ich pieprzonym wymaganiom?

Mówi się, że ludzie są jak książki- niektórych nie warto nawet otwierać, a z inymmi powinno się zaprzyjaźnić na całe życie. Dla mnie te gady z obozu były tanimi romansidłami, które można spotkać na każdej wystawie sklepowej( bez urazy dla pań emerytek, w końcu Harlecquin rulez:))))), a moi kumple, rodzina i przyjaciółki biblią. Nie chcę się codziennie wyzywać i kłócić z chłopakiem bo według ich kryteriów to jest miłość. A teraz mogę splunąć im miedzy oczy i całym gardłem wydusić z siebie: BUUAHAHHAHAHAA!! Frajerzy. Jest w końcu tyle wspaniałych diamentów, a oni wciąż sięgają po śmiecie. Ale nie wszyscy faceci tacy są. Być może podszlifują kiedyś kamień i powstanie z tego drogocenny kamień(życzę tego z całego serca), albo będę większymi szczęściarzami i bez problemu go odnajdą. Tak więć DZIEWCZYNY! Nie bawmy się w kameleona i nie dajcię się zapędzić w kozi róg jak mi się przytrafiło:( Trzymajcie się i życzę Wam kobiałki bycia wspaniałym diamentem. A wam kochani nasi, jedyni faceci zrozumienia i tolerancji, bo bez tego miłości nie ma.

Pozdrawiam całą redakcję i wszystkich którzy wytrwali do końca:)

Wirtka

Wirtka@poczta.onet.pl

p.s Podczas wylewania tych wypocin słuchałam: Depeche mode; Somebody, Enjoy the silence, I feel you,The cure; Lovesong, Wrong number. Red hot chili peppers: Scar tissue.