ABSOLUTNA REWELACJA......
...nie! Nie za pińcet złotych aktywacja..... tylko bardzo poważny,
wręcz odrażający patosem art. A więc: ruszamy!
Wielu z was na pewno nieraz zastanawiało się jak wyglądają,
co myślą, co lubią i skąd się biorą ONI.... Pewien osobnik
daje\dawał dość znaczny wyraz temu (a może jako pierwszy chciał się
ujawnić?) na łamach AM, ale ten temat nigdy nie został dostatecznie
wyczerpany (i pewnie nigdy nie zostanie).... Dziś prof. dr hab.
inż. Alien Kanibala odpowie wam na kilka dręczących was pytań....
Po pierwsze: są to istoty niezwykle leniwe, potrafiące
godzinami zbijać bąki i marnować kolejne godziny na leżeniu
brzuchem do góry. Lenistwo jest w ich mniemaniu główną zaletą, choć
całe otoczenie stara się im wmówić, że to jest ich wada....
Zdecydowana większość naszych dzisiejszych bohaterów wykazuje
również ukryte pokłady inteligencji, co staje się ich póżniejszą
marą, gdyż co pewien czas słyszą osławione zdanie "mądry(-a) ale
śmierdzący leń".... A propos zapachu, w przypadku najbliższego
otoczenia stwierdzono wydzielanie zapachu "śpiocha" (hi, Monisiu)
co zapewne jest spowodowane w.w. cechą lenistwa.
Po drugie: są to niewątpliwie istoty uduchowione (czasem
odczuwają coś poruszającego wewnątrz.... ciekawe zjawisko bo
przeważnie następuje to po mieszaniu pokarmów np. ogórki z
kefirem), odczuwające (np. leżąc 2 godziny na brzuchu muszą
przewrócić się na plecy bo odczuwają pewien dyskomfort) i lubiące
sobie pomarzyć.... O czym marzą to temat na następną wypowiedż
prof. dr hab. inż. A.Kanibali, ponieważ dziś poruszamy problem
tylko z grubsza.....
Po trzecie: zdecydowana większość ma ponad przeciętne
(często bardzo specyficzne, lubujące się w MP ) poczucie humoru i z
tego właśnie względu osiedla się w jednym z największych skupisk
absurdu we wszechświecie, popularnie zwanym Polską.....
Po czwarte: ONI są wielkimi łakomczuchami.... Uwielbiają
nasze ziemskie uciechy dotyczące zmysłu smaku.... Ich szczególnym
uznaniem cieszą się ciasta ,szczególnie wilgotny sernik (proszę
tych którzy oglądali American Pie o usunięcie tego uśmieszku;
sernik, nie szarlotka!!!) , lody, a także wszelkie dobrze
schłodzone napoje bąbelkowe, oczywiście bezalkoholowe...
Po piąte: ONI są strasznymi zmarżluchami i temperatury,
rzędu -10 stopni Celsjusza nie należą do ich ulubionych. W takich
momentach ich ulubionym miejscem przebywania jest.... łóżko z
naciągniętą po oczy pierzyną. Ta cecha powoduje, że faworyzowaną
porą są letnie wieczory (po cichu przemilczając latające,
wszędobylskie, krwiopijcze insekty) w ogródku, przy pysznych
kiełbaskach z grilla. Wspomniane owady są chyba jedynym przejawem
agresji z ich strony (czyżbym słyszał duże uffff na sali?).
Z tych kilku cech wyłania nam się pewien obraz i możemy
wysunąć pewne wnioski dotyczące np. zachowania przy bliskim
spotkaniu pierwszego stopnia. Z pewnością nie należy być wobec NICH
zbytnio nachalnym. Jeśli czegoś nie chcą to na 99% tego nie zrobią
i nie należy ich zbytnio dręczyć a po prostu wrócić póżniej. Drugie
podejście najlepiej podkreślić czymś smacznym do jedzenia (sernik
zdecydowanie zwiększa szanse!) i kilkoma komplementami.... Istota z
pewnością będzie udawać, że nie słyszy ale spokojnie.... to
pozory.... Miły uśmiech na twarzy bądż też mały żarcik mile
widziane.... Jeśli jednak i to nie zadziała przychodzi czas na
najpewniejszą metodą nawiązania kontaktu czyli.... położenie się
obok na trawce (z dala od sernika), wylegiwanie się i czekanie aż
zostanie się zauważonym..... A wtedy..... wszystko zależy od
was.....


pierwszy oficjalnie ujawniony przypadek:
kanibala@poczta.gazeta.pl

P.S. Wiem, że na pewno wielu czytelników dręczy istota rozmnażania,
ale AM czytają także młodsi, dlatego ten problem jest poruszany w
specjalnym cheat menu, które aktywuje się po naciśnięciu kombinacji
klawiszy ALT+F4 po godzinie 24:00. Dobranoc i być może do kolejnego
spotkania...