DLACZEGO? (Czyli dziennik Schizofrenika...)
... byłem już tak blisko... odnalazłem twoje
dzienniki... pomogłeś mi... nam, zapiski wspomagały mnie i dzięki nim przeżyłem...
teraz cię odnalazłem... jesteś taki spokojny, zimny... śpisz? Proszę obudź
się! Bez ciebie nie mogę dalej iść... nie wiem co dalej jest, zresztą ty też
za pewne nie wiesz... gdybyś tylko mógł mi coś jeszcze powiedzieć... gdybyś
żył... zadawałeś ciągle pytania, czy poznałeś odpowiedzi? Czy zaznałeś
spokoju? Dzięki śmierci, czy przed...? Ostrzegałeś mnie, ale ja nie słuchałem...
rzeczywiście zwariowałem... tak jak mówiłeś... mogłeś zbawić nas
obydwu... teraz ja muszę zbawić siebie sam... i tych którzy za mną podążają...
zaraz, zaraz... jak to brzmiało? „Cóż może zmienić naturę człowieka?”...
głupie pytanie... jeszcze niedawno odpowiedziałbym „miłość”, ale
teraz już wiem... znam odpowiedź dzięki tobie... tak miałeś rację... każda
odpowiedź jest dobra, ale prawdziwa jest tylko jedna... inne twoje pytania też
mnie dręczyły... czy żałuję swoich złych czynów... NIE! Wiem, że mnie
rozumiesz, nie wolno nam niczego żałować... to nas zmienia... życie nasze
jest za krótkie, nie możemy popełniać błędów, których potem byśmy żałowali...
ale jeśli już popełnimy nie wolno żałować... nauczyłeś mnie tego...
twoje dzienniki ocaliły mi wiele razy życie a teraz ty leżysz przede mną...
śmierć w końcu cię pokochała... ostatni jej pocałunek jest śmiertelny...
bałeś się? Powiedz... bałeś się... tak jak ja... moja natura się zmieniła...
tak... popełniłem ten błąd i żałowałem... żal mnie ogarnął i zmienił...
to on nas zmienia... niektórym wydaje się, że zmienia ich miłość, ale to
tylko żal jaki odczuwamy, tego dokonuje... jeszcze zawczasu boimy się utracić
kochaną osobę i czujemy żal... pusty żal, co by było gdyby nas rozłączyli?
Tak... tak jest odpowiedź. Pieniądze? Nie... pieniądze też nie zmieniają,
ale ucieleśniają nasz żal... tak to już jest... będę kontynuował mą podróż
bez nadziei ale i bez żalu... nie chcę być znów odmieniony... życie nas
rozczarowuje i zmusza do odczuwania żalu, ale nie możemy się poddać... może
lepsze dni kiedyś nadejdą... może ulgę przyniesie nam ciężka podróż...
na pewno nie ulżą nam bogowie, bo nie istnieją... to nasz umysł zmienia i
tworzy świat... żadna religia nie da wytchnienia i odpowiedzi tym którzy tego
potrzebują... religia omamia... stwarza pozory i... rozczarowuje... jeśli ty
też szukasz odpowiedzi to nie ufaj żadnym kapłanom... nie maja racji... nie
odpowiadają na pytania... religia rozczarowuje a potem czujemy się oszukani i
odczuwamy żal... każdy powinien wieżyc w siebie samego... jako BOGA... ta
wiara daje ulgę...
Smutny Wędrowiec
Ps. Dałem w końcu odpowiedź na pytanie „cóż może
zmienić naturę człowieka”... odpowiedź ta jest tylko moją własną tezą,
ale za to jak prawdziwą... każdy kiedyś się o tym przekona.
„Mam jedną pie******* schizofrenię
Zaburzenia emocjonalne
Proszę puść to na antenie
Powiem ci że to fakt
Powiesz mi że to obciach
Pie***** cię
I tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie
O rany, rany
Jestem niepokonany
(...)
Potencjał niewyczerpany
Chyba w DNA on był mi dany
(...)
I wiesz co mnie boli
Że w głowach się pie*****
Zakłócony
Pokój ludziom dobrej woli...”
Paktofonika „Jestem bogiem”