PS. Jeśli uważasz, że to nie prawda- to spójż w lustro (tylko się nie przestrasz).
PS2. I co zobaczyłeś?
PS3. Błe! Nie obrzydzaj! Już nic nie mów!
[Eddie: Tekścik jest coprawda krótki, ale autor ma sporo racji. Szczególnie w części dotyczącej tych "gorszych po względem wyglądu" dziewczyn. Pomyślałem więc, że wypadałoby go trochę rozwinąć o własną opinię. Mam na myśli te "brzydsze" dziewczyny, o których autor wspominał. To nieprawda, że one muszą być "gorsze" czy faktycznie "brzydsze". Są po prostu inne, zwykłe, czasami zdają się być bardzo przeciętne. Ale to tylko pozory, bo one są po prostu naturalne. Nie śmiem twierdzić, że te, które starają się jak najlepiej wyglądać i dbają o swoją urodę bardziej, niż o wszystko inne, muszą być złe i zepsute. Nie jest to reguła, ale jednak często tak się zdarza. Wracając jednak do dziewczyn "przeciętnych", czasami człowiek patrzy na jedną i się zastanawia: "Brzydka nie jest, ale ciężko powiedzieć, że jest ładna. Im dłużej się patrzy, tym bardziej jednak wzrok przyciąga". Dopiero później, po zapoznaniu się z tą osobą, dochodzi się do wniosku, że ta "przeciętna" dziewczyna ma w sobie więcej uroku, niż większość "sztucznie pędzonych" lasek, ze którymi faceci oczy gubią. Te dziewczyny, z pozoru tak przeciętne i często niezauważane, po prostu nie poświęcają maksimum swojego czasu na makijaż, solarium, i temu podobne rzeczy. Najczęściej mają szereg innych, z pewnością dużo ciekawszych zainteresowań, które mogą być świetnym tematem do rozmowy. Zresztą, naturalnego piękna poprawiać przecież nie trzeba.