|
"W obronie pasibrzucha"
7-MAŁY-7
|
|
Będzie to stosunkowo krótki tekst na temat, jak by nie patrzeć poszerzający się coraz bardziej na łamach ActionMaga. Mianowicie rozchodzi mi się o chamstwo i bluzganie, czym i gdzie popadnie w pojawiających się tekstach, na niektórych autorów tylko za to, że cokolwiek śmieli napisać. Pewnie osoby, których ten temat się bezpośrednio tyczy chciałyby zobaczyć tutaj swoje ksywki, ale się rozczarują. Jeżeli już teraz wiesz, o kogo mi chodzi to przytaczanie ich nie jest potrzebne, a jak nie, to i tak nic ci to nie powie. Przejdźmy do konkretów. W coraz to większej liczbie tekstów, można spotkać wypowiedzi, które nie są godne wypowiadania w miejscach publicznych. Chodzi mi najczęściej o polemiki do tekstów dość kontrowersyjnych. Zastanówmy się, dlaczego takie "chamskie teksty" w ogóle pojawiają się w tych artykułach? Otóż są dwie możliwości a) brak umiejętności dorównania poziomem autorowi, na którego tekst się odpowiada b) argumentacja autora tekstu, na którą już inaczej zareagować nie można. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że w 98% powodem takiego zachowania jest właśnie odpowiedź (A), w której, przykro mi to mówić, Miś Eryk (przepraszam, ale musiałem) jest niekwestionowanym liderem. Widać to wszędzie. Oczywiście tyczy się to również innych "writterów", a może i nawet Ciebie mój drogi czytelniku. Poza tym można zaobserwować wręcz takie zachowanie odnośnie twórczości i osoby Pasibrzucha, że cokolwiek on napisze, trzeba skrytykować. Dlaczego? Nie wiem. Moim zdaniem (i nie tylko) powodem tego jest fakt, że Pasibrzuch przedstawia mocno kontrowersyjne poglądy i twardo przy nich przystaje, ale czy to od razu jest powodem do takiego zachowania? Jeżeli się z kimś nie zgadzasz i nie potrafisz swoich słów poprzeć dowodami, najlepiej siedź cicho i się nie odzywaj, bo takie zachowanie jest niedopuszczalne. Oczywiście dopuszczalna jest w pewnym stopniu zabawna ironia, ale nadmierne wyszydzanie i pyskowanie jest według mnie NIE NA MIEJSCU. Dobrze, że w takich przypadkach Eddie dorzuca własne parę groszy. Na zakończenie, nie uważam, że w polemice należy trochę wyśmiać głównego adresata, aby wszystko miało "ręce i nogi". Najlepszym dowodem jest właśnie tak bardzo krytykowany przez was Pasibrzuch. Nie wiem, czy zauważyliście to samo, co ja i Eddie, że on nigdy nie posuwa się do takich chwytów. Więc zastanówcie się dwa razy, zanim napiszecie kilka ostrych słów krytyki. |
|
Ps. Chciałbym podziękować Eddiemu za podzielenie się ze mną swoją opinią na ten temat. W razie czego pisz: 7-MAŁY-7 |