Siemka siemka wszystkim wam ... witam w szczegolnosci kosmitow ;P ! Witam rowniez niezawodnego Qnia ! A myslalem, ze jako pierwszy napisze arta o Mundialu. A jednak nie ! W AM 28 byl ktos pierwszy. A WIEC DO CZYTANIA MI, ALE TO JUZ ! ;))) ;P
 
Dzisiaj w kolejnym odcinku z serii brazylijskich tasiemcow 'Slyther-Recydywista Zburaczalych Wegorzy' opisze sobie [i wam] co nieco o wpanialym Mundialu, ktorym pasjonowalo sie kilka miliardow osob. Moga wszyscy poczytac [wlasciwie powinni, bo czysto o pilce noznej to nie bedzie tka duzo ]
No moze lepiej niech tego nie czytaja jacys chuligani i 'ultras boys', bo moze ich szlag trafic. Ale ja musze skomentowac niektorych pilkarzy, bo sytuacja w polsce tego wymaga ;P
 
TEMAT :MUNDIAL I POZA NIM
 
TEN TEXT NA PEWNO NIE BEDZIE NUDNY - ZAPEWNIAM WAS, CHOC JEST DLUGI ! ALE LEPIEJ WSZYSTKO W JEDNYM NIZ SIE CACKAC W KILKU ARTACH ! !!!
Pojechalismy na Mundial z wielkimi nadziejami, ze my to mamy szanse i takie tam. Ja bardzo interesuje sie pilka nozna, przyznam, zawsze ogladalem mecze polskiej reprezentacji, nie widzialem nigdy M¦, wiec tym bardziej cieszylem sie, ze wreszcie pojedziemy na nie i bedzie mi dane emocjonowac sie walka naszych. W eliminacjach gralismy genialnie, duza zasluga olisadebe, ktory brylowal, ale teraz chyba sobie mysli, ze on geniusz pilki, co oczywista bzdura jest. Powiecie, ze to dzieki niemu wywalczylismy awans, a gówno prawda ! Ja sie WSTYDZE TAKIEGO POLAKA ! TO NIE PO TO PILSUDSKI WALCZYL, MECZYL SIE, ZEBY WIDZIEC DZISIAJ CZARNEGO POLAKA [wlasciwie to nie widzi ;)] . JAK BY ON ZOBACZYL DZIS, KTO DLA NAS GRA POWIESIL BY SIE NA PEWNO ! DLA MNIE TO PORAZKA, ABY W KRYZYSOWYCH SYTUACJACH SCIAGAC CZARNUCHA Z NIGERII, KTORY NIE UMIE POWIEDZIEC ZADNEGO (!!!) SLOWA PO POLSKU - przepraszam, umie 'kurwa' powiedziec ! Ale sie zdenerwowalem, ale o tym pozniej. Tak wiec nie gralismy zle na eliminacjach, ale to ze awansowalismy to dla mnie czysty przypadek i wykorzystanie sytuacji jaka akurat panowala. Rywali tosmy mieli z piatej polki swiatowej. Nawet do tej mozna by zaliczyc wtedy Norwegie. Otoz awansowalismy z kilku prostych przyczyn : NORWEGIA - wielkie klopoty w zwiazku, brak pieniedzy, co chwile zmiana trenerow, zawodnicy siedzieli na lawkach w klubach, wiec o powodzeniu nie moglo by mowy. UKRAINA -gdyby wygrali pierwszy mecz z Polska u siebie, widzielibysmy finaly w telewizorze. Za bardzo nas zlekcewazyli, ale trzeba spojrzec prawdzie w oczy : PILKARZY MAJA O WIELE WIELE LEPSZYCH OD NASZYCH ! Reszty nie bede omawial, bo to bieda jeszcze gorsza od polski. No ale awansowalismy ! [tu gromkie brawa] Teraz sobie poszczegolnie omowimy co i jak :
 
TRENER : ps. 'McEngel George' z racji tego, iz reklamowal siec fast-foodoow. ;PP
PRZED MUNDIALEM : Osobiscie nigdy o nim nie slyszalem, poki nie objal reprezentacji. Fakt, goscia polubilem, umial sie wyslowic, a nie jak p***** politycy " ... yyyy uwazam,ze yyyy ..." Koles chcial cos robic, probowal, staral sie. BYL BOGIEM ELIMINACJI, MEDIA WYCHWALALY GO, same komplementy mozna by o nim slyszec, byl na ustach wszystkim, rzadzil, stal sie jednym z najpopularniejszych ludzi w polsce. Dostawal mnostwo nagrod, wyroznien : TRENER ROKU chocby itp. Oczywiscie to sie dzialo wszystko przed mundialem, a pozniej ..." Jedziemy po puchar swiata, naszym celem jest wyjscie z grupy, mamy swietnych pilkarzy, Korea jest strasznie slaba" itp - takie opinie mozna bylo przeczytac w prasie wypowiedziane z ust dzialaczy zwiazku i McGeorga. I tu do prasy : wy mi tu k**** nie p**** glupot, bo sami pisaliscie jaka ta Korea niby slaba, ale pozniej wszystko zrzuciliscie na innych i taka wasza k**** rola jest ? Jesli tak, to 'gratuluje' ! Przedmundialowe przygotowania pokazywaly, ze sie cos psuje. Moim zdaniem, to nie byla wina McGeorga tylko samych zawodnikow. Uwierzyli zbytnuio we wlasne sily. Jeszcze do tego ten debil Boniek podsycal atmosfere. McGeogre widzial pewnie, ze cos jest nie tak, na pewno probowal interweniowac, ale 'sila wyzsza' mu przeszkodzila. Fakt faktem, przegralismy przed wyjazdem na M¦ dwa mecze w tragicznym stylu, co pokazalo, gdzie nasze miejsce w swiecie. Oczywiscie media juz zaczely poglebiajaca sie rozmowe na temat Engela, powoli przejawialy sie niesnaski itp. Media go ZŻARŁY -doslownie. Engel nie wytrzymal presji, jaka na nim ciazyla. Wiedzial pewnie, ze bedzie na niego patrzec kilka milionow polakow i to oni go zweryfikuja. Minal miesiac ...
PO MUNDIALU : zajme sie trenerem. JA UWAZAM, ZE TO JEST SPECJALISTA W SWOIM FACHU, JEDEN Z NAJLEPSZYCH ! On zrobil z tej druzyny w eliminacjach zespol - maszyne, ktora byla ż±dna zwyciestw. W czasie mundialu Engel rowniez byl optymista, ale zginal mu gdzies po pierwszym meczu ... Czego dokonał podczas mundialu ? Zaufal zadufanym w sobie naszym 'gwiazdom' - skoczylo sie jak wszyscy widzielismy. Taktyke na pewno mial dobra, tylko ze te pokraki nie umieli jej wykonac. Zmiany raczej trafne, a tak poza tym ? Wlasciwie nic ! ALE WSLAWI SIE TYM, ZE PO 16 LATACH WPROWADZIL POLSKE DO FINALOW. I Bóg mu zaplac, bo juz niestety go nie ma. Boniek zajal jego miesce, co dla mnie jest porazka, ale to pozniej ;P JA TEZ SIE WKURZALEM NA ENGELA NA TO CO MOWIL, ALE CO MIAL GADAC ? NO CO ? TO SAMO, BO POZNIEJ MEDIA BY GADALY, ZE CO CHWILE GADA CO INNEGO !
 
PRZYGOTOWANIA I POBYT NA MIEJSCU : warunki mielismy niezle, moze nie jeszcze takie boskie, ale zadowalajace. Nie wiem tylko po co treningi byly zamkniete dla dziennikarzy, bo przecie i tak z tego co na nich robili, to nie wykorzystali podczas meczu. Oczywiscie zwiazek wybulil niezla kase na pobyt - jakies dwa miliony zlotych poszly w bloto. No, ale pod tym wzgledem nie odstawalismy od innych. Tak wiec tu mozemy sie cieszyc, bo nasz biedny zwiazek jeszcze moze sie sprezyc. I pozniej bedziemy sie chwalic ze my wcale nie biedniejszy niz inni ! [PROSZE O BRAWA ! Nie powiem ,ze te warunki to o dwa nieba lepsze niz u nas ! ;P
 
PILKARZE : Tu lepiej tym, ktorzy maja cos z sercem, lepiej niech nie czytaja bo to moze byc da nich ciezkie. A HOOLIGAN'S FAN ZAPRASZAM I TO BARDZO. ZNAJDA TU COS DLA SIEBIIE. Wracajac do pilkarzy. Jak wiadomo w naszej sprzedajnej lidze pilkarzy mamy raczej miernych nie ublizajac ich umiejetnosciom. Tak wiec McGeorge wzorowal sie na 'zachodzie', na tych niby lepszych, co graja w lepszych klubach. Sam wybralbym takie rozwiazanie, musze przyznac, ale zawiodlem sie na nich niesamowicie. Moze tak krotko omowie kilku, czasem niekulturalnie, bo qrw*** siega zenitu, gdy sobie przypomne, ale wybaczcie ... JA JESTEM KIBICEM I NIE, ZE WYZYWAM KIEDY GRALI SLABO, BO NAPRAWDE DALEJ PODZIWIAM ICH, TYLKO TERAZ SKONCENTRUJE SIE NA MUNDIALU, GRE W KLUBACH SE ZOSTAWIE. BO WBREW TEMU CO TU NAPISZE, TO SA CALKIEM NIEZLI PILKARZE I ODWRACAC SIE OD NICH NA PEWNO NIE BEDE !!! NO, TYLKO, ZE TE WSPOMNIENIA ... OD RAZU MI LACINA PRZYCHODZI DO GLOWY, ALE SIE OGRANICZE ;)
DUDEK
- wpuscil to co musial, zawalil druga bramke z Korea, a tak poza tym spowodowal, zesmy nie stracili kolo 15 bramek w turnieju. Chociaz i tak 6 bramek strzelonych bramkarzowi tej klasy, to z lekka o czyms swiadczy. NIE BYL W FORMIE ! Dostosowal sie niestety do poziomu kolegow.
WALDOCH - mial byc podpora naszych, a tymczasem biegal jak przezute gowno. W niemieckiej lidze w schalke moze sie sprezyc, gra niezle, strzela bramki, ale to co wyprawial na mundialu to masakra. Za**** przynajmniej dwie bramki, krecili go jak kcieli ! No, ale juz nie ten wiek, bo 30 na kartku, lepiej niech mysli o domu starcow na przyszle lata, bo w pilke pokopie sobie, ale w ogródku u wujka Sama. A byl medialna gwiazda, naszym atutem itp. A wyszedl jak ... Aha, i zagral NIEZLY MECZ Z AMERYKANCAMI ! CO Z TEGO ZE TYLKO 5 MINUT ? I tak go raz tak koles skrecil, ze sie przewrocil !
HAJTO - nie wiem czy marnowac miejsce na niego [wlasciwie juz to robue :PPP ], ale cos napisze. Fakt, widocznie bylo widac, ze nie trafil zbytnio z forma, byyc moze sie wypalil ? Tego nie wiem, wiem tylko ze zagral taka kaszana, ze glowa boli. Z Portugalia tak go Pauleta objechal, ze po dzis dzien pewnie to wspomina. Nasz dwumetrowy prawie dryblas zawsze pozyteczny w walce o gorna pilke, kaleczyl niesamowicie. To chyba najgorsze jego mecze w karierze, ale jak sie sprezy to umie - naprawde umie ! No, ale suchej nikti na nim nie pozostawili - i slusznie !
ZIELINSKI - nie ma w Polsce dobrych pilkarzy, nie ma ? Otoz sa, tylko trzeba sie przyjrzec. Kilku naprawde obiecujacych jest, tylko trzeba dac im szanse. Taka dostal zielinski i byl najlepszy z USA. Juz domogali sie go w meczu z 'czarodziejami europy', ale tu Mcgeorge zaufal swojej intuicji i 'wyszlo mu' ... prawie mu 'wyszlo' ;) Dla mnie powinien grac caly czas w podstawowym skladzie, bo w lidze prezentuje wysoka forma. Nie zawalil nic na Mundialu, byl pewnym punktem druzyny. Nie przewrocilo mu sie w glowie, tylko ciezko trenowal i efekty widac bylo !
GLOWACKI - mlody lepek, a jakby z doswiadczeniem 15-letnim. Na mnie zrobil piorun wrazenie. Myslalem, ze to kolejny kaleczniak, ale sie mylilem. Z Zielinskim stworzyli duet nie do przejscia. Wie czego chce, nie owija w bawelne i to mi sie podoba. BEDZIE WIELKI !
KRZYNOWEK - bodajze najlepszy w polskiej ekipie. Hmmmm, musze stwierdzic, ze nie do konca sie z tym zgadzam. Mogl byc bohaterem kraju, gdyby strzelil z korea w 3 minucie. ale nie strzelil, choc wrazenie niezle po sobie zostawil. Walczym, ciagnal, probowal, choc z technika na bakier jeszcze
SWIERCZEWSKI - od dawna w Polsce szumnie sie gada jakiego to my mamy placemakera itp. Otoz trzeba sobie wyjasnic prawde : MY NIGDY NIE MIELISMY TAKIEGO, O SWIERCZSZU NIE WSPOMINAJAC ! Tak wiec znowu wiele szumu o nic.  Gra w lidze zagranicznej w Marsylii, gdzie przewaznie grzeje lawe [ale co z tego ? - GRA W LIDZE FRANCUSKIEJ ! Oooooo ! ] Dla mnie to taki talent, ktory nie wybuchl. Osobiscie mialem okazje spotkac sie z nim, kiedy to bylem na mistrzostwach Polski U-15 i 16 w pilke nozna (musze sie pochwalic - mam szanse jechac na reprezentacje, dostalem nawet kilka powolan, ale kontuzja mnie eliminuje na razie...niestety )
RESZTE POMOCNIKOW SOBIE OSZCZEDZE, BO NIE WARTO PISAC, a tylko zwolnie kilka KB [tylko powiem ze ten kaluzny to jest taki cienki ! Dobry byl jak gral w Zaglebiu ! Sam czesto chodzilem na mecze aby go podziwiac, teraz juz nie chodze. Pozniej jak przeszedl do niemieckiej to gra jak, powiedzmy prosto z mostu, gra jak ciota ! Takie moje zdanie ]
NAPASTNICY : OLISADEBE : co nie co o 'gwiezdzie' napisze jeszcze. Otoz czytalem w prasie, ze ten nasz 'zbawczy cud' calkowicie olewa sobie treningi i robi co chce, bo uwaza siebie za wielkiego. Dwoma slowami : Buahahaha palancie ! Dla mnie osobiscie jest nikim, od poczatku go nie chcialem tutaj. Co z tego, ze strzelal bramki ? Da wam to cos ?! Czy my musimy sciagac jakis afrykancow zamiast szkolic swoja mlodziez ? A pozniej p**** ze nie ma w Polsce zdolnej mlodziezy. Ano jest, tylko trzeba dac im szanse i troche wysilic swoje tepe mozgi [dzialaczy], zeby je dostrzec ! A co do olisadebe. To 'biegala ona' jak 300 kilowy stalowy zmarynowany ogorek, dla mnie bezwartosciowy w ataku. Bieda straszna, nic nie pokazal, tylko tyle ze czarny jest i sie odroznia ! ;P
ZURAWSKI - od dawna uwazalem go za zdolnego napastnika, przebojowego i walecznego. W lidze strzela na zawolanie (w chwili gdy to pisze ma 7 bramek w lidze w trzech meczach i dwie w pucharach ! ] A na mundialu czegos specjalnego nie pokazal. Spieprzyl w prosty sposob karnego, strzelajac jak przedsezonowa dziewica, ale to mu daruje. Bo talent to on ma i nie uwaza sie za gwiazde podczas gdy ten ... Wogole to w wisle kuznia talentow jest, tam ksztalca i dlatego sa najlepsi w Polsce (LEGIA POKAZALA NA CAMP NOU Z BARCELONA ;) 0:3 W MARNYM STYLU, TRAGIKA KOMPLETNA. TU DOPIERO WIDAC JAKA JEST PRZEPASC MIEDZY NAMKI A ZAGRANICNYMI KLUBAMY - fakt faktem jednym z najlepszych ! ]
KRYSZALOWICZ - gral niezle, probowal krecic, strzeli bramke, choc za bardzo gra samolubnie jeszcze i nie widzi lepiej ustawionych kolegow ! No, ale to moze sie da wyeliminowac. Ogolem probowal, kilka fajnych rajdow, ale nota przecietna. A w bundeslidze sie potrafi sprezyc. Co jest qrwa z tymi naszymi zawodnikami, ze w ligach zagranicznych graja swietne mecze z geniuszami pilki, a jak przyjdzie mecz w kadrze to graja jak skonczone menele ? Chyba, ze .... tak, to pewnie to : w klubie dostaja wieecej kasiory, wiec walcza, a w reprezie 'marne' grosze. Po co sie wysilac, nie ? PILKARZE JAK POLITYCY - mysla tak samo, robia tak samo, czyli wszystko spieprza, a pozniej sie z tego tlumacza, ze inni "byli lepsi, nie bylismy dostatecznie przygotowani, zla murawa" itp. Wiecej nie wymienie, zeby ludzi nie zalamywac !
 
Teraz ciut o naszych meczach na Mundialu. Naprawde sie zdziwicie to co napisze ! O ile Korea byla bardzo 'slaba' a portugalia wcale nie lepsza to po co pisac ? Tak naprawde wszyscy widzieli gre, ale ja na to z innej strony chcialby spojrzec troche.
MECZ Z KOREA : od poczatku wiedzialem, ze nas zeżr±, bo ogladalem ich przedmundialowe popisy. Hiddink to gosc swiatowej klasy i z kaleczniakow zrobil super maszyne. Poczatek mnie zaskoczyl - pozytywnie. Tak pierwsze 20 minut. Mielismy trzy setki, moglobyc 3:0 i po sprawie. No ale jak sie nie strzela z 5 metrow to daje do myslenia. NASZA PORAZKA BYLA JUZ PRZESADZONA PRZED MECZEM. A dopiero jak nasi weszli na stadion, gdzie jeszcze gorniakowa sp***** hymn [to pozniej ;P], to 60 tysiecy 'diablow' ! Pilkarze nie wytrzymali psychicznie, w ich podswiadomosci bylo pieklo, nie wyobrazali sobie takiego czegos. Pozza tym ciazyly na nich oczekiwania, bo wiedzieli, ze jesli przegraja to nikt nie pozostawi nad nimi suchej nitki. No ale przegralismy po kiepskiej grze ze 'salbymi' koreanczykami po szmacie Dudka [to ta druga prawie w okienko. Tak to byla SZMATA ! Mial na rekawicy i nie wybil ! No dobra, ta pilka fevernova jest inna jakas ;)] Tak wiec ZEGNAJ MUNDIALU - WITAMY W PIEKLE !
MECZ Z PORTUGALIA : TU NIE BYLISMY GORSI...do 65 minuty, kiedy to prowadzilismy wyrownana walke na tym terenie. Jak wiadomo, nasz zespol nie lubi ataku pozycyjnego, ale na tej nawierzchni taki musieli stosowac - z jakim skutkiem - to widzielismy. Tutaj tez leglo wszystko w psychice, to byla ostatnia szansa na wyjscie z grupy, albo zwyciestwo, albo sportowa SMIERC. Nie wpomne o bramce paulety, zeby mi sie nie przypomnial Hajto, bo moge napisac kilka epitetow kolejnych na jego temat.
BA, nawet do 65 minuty bylismy o niebo lepsi niz portugalia ! Cienki Figo, obrona slaba, tylko nie moglismy tgo wykorzystac. Ale wykonczyl nas kat-pauleta i nadzieje na wyjscie prysly jak mydlana banka. Nie powiem, prawie plakalem przed telewizorem i qr**** mnie straszna brala, ze jestemy jeszcze slabi i tacy 'mali' w swiecie pilki kopanej. Ale jakos przezylem, choc z ta mysla musialem dlugo sie borykac, pozniej nawet sie smialem z placzu ! A CO DOPIERO MAJA POWIEDZIEC KIBICE ARGENTYNY ? BARDZO MI ZAL TEJ REPREZENTACJI, BO BYLA NAJLEPSZA W TURNIEJU !!! PRZEGRALA, BO NIE WYKORZYSTALA KILKUDZIESIECIU SYTUACJI, ALE ICH GRA TO MISTRZOSTWO SWIATA ! ALE SIE NIE UDALO, NIESTETY...A LUDZIE CHCIELI BY W TYM TRAGICZNYM CZASIE DLA TEGO KRAJU, TEN KRYZYS EKONOMICZNY -ZEBY JAKAS RADOSNA NOWINA BYLA, LUDZIE BY SIE CIESZYLI, A TAK JESZCZE WIEKSZA ROZPACZ ! ZAL MI ICH STRASZNIE ! NAPRAWDE]
MECZ Z USA NIE O PIETRUSZKE JAK SIE MOZE WYDAWAC, A O GRUBˇ MAMONE I TRZY DEFILOWANE OGRODOWE WEGORZE ;)
: wyszli chlopaki na luzie i pokazali co umieja, CZYLI W OBRONIE NIEZLE, ATAK KATASTROFALNY ! Nie oszukujmy sie, AMERYKANIE BYLI LEPSI od nas w kazdym elemencie ! To ze strzelilismy bramki to efekt rozprezenia i zlekcewazenia przeciwnikow naszych ! A pozniej dla nas bylo pieklo. Dobrze ze obroncy mieli 'a dżinius dej', bo jeszcze bysmy przegrali. A sie zaloze, ze jakby Polska przegrywala 3:0 to nie gralaby polowe tego co USA, bo nie umiemy po prostu ! Juz to widze, jakbysmy sie rzucili do ataku ! Buahahhah :PPP
 
KOREA POLNOCNA : sam przyznam, denerwowalem sie jak sedziowie im co chwile pomagali, choc tak naprawde...to Korea byla fobrym zespolem, wcale nie gorszym od Hiszpanii czy Wlochow. Mnostwo ludzi zaczelo nie lubic Korei, media zaczely swoje 'popisy', piszac przerazajace arty, ktorych glupota emanowala na kilkaset kilometrow. Bezapelacyjnie najlepsza druzyna w naszej grupie, z wlochami nalezala sie jej wygrana, z Hiszpania po czesci tez. Nie uznali dwoch prawidlowo zdobytych bramek - nie uznali, trudno sie mowi. Ta nienawisc wziela sie z kilku przyczyn. Jak wiadomo, nasza wiedza o korei jest slaba, kraj lezy kilkadziesiat tysiecy kilometrow od nas, nie znamyu ich zwyczajow, kultury. Dla nas to kraj INNY, GORSZY. Tak wiec ludzi szlag trafial jak taka Korea lala wszystkich jak chciala, fakt przy pomocy sedziow, ale pilke grali niezla. Jedna z najlepszych w turnieju. DODATKOWYM ATUTEM BYLA ICH GENIALNA PUBLICZNOSC !!! Gra przed wlasna publicznoscia zawsze jest latwiejsza, czuje sie 'swoja ziemie', wiec szarpali, walczyli DLA CALEGO NARODU, ZEBY LUDZIE NIE MYSLELI, ZE TO JACYS DEGENERACI ITP. !!! Mowicie, ze Korea zaszla za daleko ? Taaaaak ? To podam wam kilka przykladow kiedy to gospodarz zachodzil bardzo daleko : 1950 - Urugwaj zdobyl mistrzostwo swiata u siebie, 1966 - Anglia mistrz swiata u siebie, 1974 - 'Gebelsy' mistrzami swiata u siebie, 1998 - Francuzi mistrzami swiata u ssiebie. Jeszcze mam wymieniac, czy macie juz dosc ? Oszczedze sobie. Dla mnie Korea jest zdecydowanie lepsza od Polski, a reszta po prostu zlekcewazyla sobie ich, bo przeciez to 'pionki' mialy byc do lania ! Bo co taki Hiddink moze zrobic z druzyn±, ktora grala 'wielki piach' ? Ano zrobil i efekty mielismy na ekranie.
TURCJA : dwa slowa. Bramkarz geniusz, silna druga linia, dobre wyszkolenie techniczne, gra z pierwszej pilki, Turcy raczej mali sa, a wiec zwinni, szybcy i dynamiczni. DLA MNIE GRALI DUZO LEPSZA PILKE OD BRAZYLII ! To, ze nie wygrali to tylko pech. Bo tak naprawde Brazylia za bardzo chyba myslala, ze ma w skladzie Rivaldo, Ronaldo i innych z "R" na poczatku i wygra spokojnie spotkanie . NAZWISKA DZIS NIE GRAJA SAME ! O Brazylii zbytnio nie bede pisal, powiem tylko tyle, ze Ronaldo wcalE NIE JEST TAKI DOBRY, bo to on strzelil to albo mu wylozyli na 'tacy', albo strzelal do pustej bramki, ale strzelal takie bramki, ze pies policyjny by sie skrzywil :P Reszta do bani, Rivaldo aktorem na pewno nie bedzie, cwaniaczek z niego taki jak z koziej dupy wegorz, a Ronaldinho, mimo ze mlody lepek to bedzie genialny, bo to co zrobil z Anglia to przekracza pojecie ludzkie ! Tyle !
 
SEDZIOWANIE : Tu sie zbytnio nie bede rozpisywal, bo wszyscy wiedza jakie bylo. Powiem tylko o tym co mnie nurtuje najbardziej : OGLADAM JAKIS TAM MECZ I PRZEDSTAWIENIE ARBITROW - dobra, koles z Szwecji moze byc, ale pozniej sie zalamalem ! KTO WIE GDZIE JEST VANUATU ??? JAK KTOS WIE TO PROSZE MNIE OSWIECTA, BO JA NIE WIEM !!! To jest paranoja, zeby sedziowie z jakis krajow znanych tylko chyba FIFA sedziowal mecz o duza stawke ! Nie ma dobrych sedziow europejskich ? Jasne, ze sa, ale FIFA na znak protestu jakiegos tam kraju dala mozliwosc wykazania sie egzotycznym kaloszom. Wykazanie sie, moi drodzy, to oni moga, ale u mnei na podworzu, gdzie poziom pilki jest proporcjonalny do ich umiejetnosci sedziowskich. Tak wiec 'egzotycznym' dziekujemy, jak bede chcial se pojechac do ich kraju, to sobie pojade chociaz jeleni poogladac i doksztalce sie w kilku tematach. Krociutko o sedziowaniu. Mnostwo kolosalnych bledow, sedziowie palili sie az zeby byc w annalach i pokazac jakas zolta kartke, bo co to za mecz bez kartki przecie ! PANIENKI RULEZ ! No, ale z tymi kartkami przegieli niektorzy, oj przegieli. Szczegolnie ten jeden co ma chore oczy i powienien zglosic sie do okulisty jak najpredzej, bo cos mu szajba odbila. To ten, ktory pokazal z 18 zoltych kartek i trzy czerwone ! SWIATOWY EWENEMENT ! Gra jest teraz zdecydowanie zbyt szybka i boczni nie moga nadazyc, tak wiec powinni wprowadzic zapis wideo i drugiego sedziego. Inaczej bedziemy mieli takie cyrki. To juz nawet malp nie musimy ogladac w cyrku, wystarczy wlaczyc telewizor, poogladac meczi taki sam efekt ;))) A I CO DO FIFA : " ...Sedziowie popelnili tylko jeden powazny blad na tych mistrzostwach ... " Powarznie ? Nie zauwarzylem ! Taaa, tylko jeden, ja ich widzialem co najmniej 20 ! Ide do okulisty ;P
 
Dobra, uff, duuuzo tego bylo, ale nie moglem przestac pisac, bo rece mi same chodza po klawiaturze. I mysle, ze ten art bedzie wlasnie dlatego ciekawy ;P Strone sportowa raczej juz skonczylismy, teraz zajmiemy sie sprawa marketingu i reklamy oraz sponsoringu polskiej reprezentacji.
 
SPONSORZY : ZNALEZLI SIE ! Taaa, tylko, ze dopiero jak mielismy awans w kieszeni. A tak zinteresowania zadnego. Oczywiscie McGeorge, pilkarze, wreszcie zwiazek podpisalo kilka badziewnych kontraaktow, patrzac na to ile im wpadnie na konta, zapominajac, ze niedlugo Mundial i trzeba zespol przygotowac. McGeorge zgarnal niezla kasiorke na tanim zarciu [chociaz takie tanie to to ono nie jest ! i jeszce do tego takie male ! PROTESTUJE! ;P] Tak wiec bilboardy sie pojawily, na ktorych McEngel dumnie reklamowal wiadomo jaka firme. Pilkarze nie byli wcale gorsi, a gdzie tam. Co chwile ogladac mozna bylo w tv jakies o nich wstawki, jak ciesza 'michy' na pozor itp. Szlag mnie trafial, smialem sie i czekalem, ale ten okres miedzy koncem eliminacji a Mundialem pokazal jacy to my jestesmy. Przesmieszne reklamy z ERA, gdzie nasi udawali debili, opalajac sie na jakiejs sztucznej plazy, w ogole ni krzty skromnosci chlopaki nie maja ! Ale ja tez bym tak robil, a moze ...bede ? Gralismy na mistrzostwach w strojach Puma jako jedyna chyba ekipa - podobno stroje nowoczesne, z najnowszymi jakimis tam technikami przepuszczania potu, obcisle itd. Zwiazek zabulil niezle pewnie, kilkadziesiat, o ile nie kilkaset tysiecy, ale jak sie ma to sie traci ;P Przecie to taki ludzkie ! I sprawa ktora lekko mnie irytuje : kazdy zawodnik dostal czternascie koszulek, po dwie na mecz. CZyli na siedem meczy, a tyle trzeba było wygrac, aby byc w finale i w nim grac. Chyba nastapil u nich nadmerny optymizm, bo kazy przecie wiedzial ze gora cwiercfinal to nasz szczyt marzen. Tak wiec stracilismy kupe szmalu na cos co nie bylo potrzebne, a moglismy te pieniadze wykorzystac inaczej, np. przeznaczyc na mlodziez, ktora chce sie rozwijac w wioskach i cos w tym stylu. Listkiewicz rzeczywiscie spal chyba z jakas 'magiczna' kula, przez co tych koszulek bylo nadto. No, ale bylismy godnie wyposazeni, nie ma co ! ;P Ale i tak najlepsze byly te super zupki z twarzami naszych pilkarzy. Fotograf mial chyba zly dzien, bo dla mnie to bylo "krzywe zwierciadlo krzywej polskiej pilki i ich tragicznych pionkiow" ;P
Nasi pilkarze zamiast przygotowywac sie do turnieju, olali sobie calkowicie wszystko, co swiadczy o ich 'profesjonalizmie'. Naprawde zero skromnosci. A tak trzepali kase, nic nie grali, przewaznie siedzieli na lawie, przyjezdzali na zgrupowania, potrenowali, pobiegali, postrzelali, pograli w bilard, posmiali sie, nic sie nie zmeczyli, wykąpali, poogladali telewizorek, poszli spac i tak kilka dni. Kilka browarkow co zrozumiale, imprezek nie bylo chyba, bo to 'osoby publiczne' ;P Po prostu za duzo czasu na reklame, za malo potu na treningach , przez co owoc tej pracy bylo widac. Sam nie wiem, ale widac ze przemawia za mnie jakis bolszewik czy jak ? No ale ja postanowilem potraktowac ten text jako krytyka, ale inaczej ... chyba nie mozna przecie, nie ?
MORAL Z TEGO TAKI : "chcesz byc debilem - idz do telewizji, a oni juz sie toba zajma" ;P
 
Teraz co nie co o panu Bońku : jak juz wiadomo nowy trener reprezentacji, z czego sie nie bardzo ciesze. Nie ujmujac nic panu Bonkowi, byl swietnym pilkarzem, gral w juventusie, zdobywal wiele tytulow, trzeci pilkarz europy w ktoryms tam roku itd. mozna o nim gadac w samych superlatywach. Ale patrzac ze strony trenerskiej, jest on fachowcem najwyzej SREDNIEJ KLASY. Trenowal dwa zespoly w serie A i co ? Spadly do Serie B. Bonka zwolniono, a raczej odszedl sam, zeby sie nie narazac kibicom miejscowych druzyn ;P Boniek byl szefem kontaktu z mediami, tudziez udzialal wywiadow, nadzorowal prace zespolu, byl GURU wszystkich. To on rzadzil, nie Listkiewicz, to wiadomo. Co z tego, ze 'listek' jest prezesem Zwiazku, jak Zibi ma i tak najwazniejszy glos. Wiekszosc decyzji to jego. Mowi, ze sie nie wtracal do opcji trenerskich McGeorga, ale to gowno prawda. To on wymuszal na zawodnikach lepszej gry, odbywal z nimi wiele rozmow itp. Owszem, mobilizowal, zachecal, staral sie jak mogl, ale czy to nie bylo w interesie jego, a nie reprezentacji ? NAJLEPSZE jest to, ze Zibi na pewno wiedzial, ze jak engelowi sie nie powiedzie to zajmie jego miejsce. Juz na Mundialu coraz bardziej przekonywal do siebie kadrowiczow. Nie, nie powiem, ze zrazal do engela, to na pewno nie. Ale lapal powoli kontakt z zawodnikami, pozwolil traktowac im siebie jako kolege, najlepszego kumpla. I tu mi sie wydaje, ZE ENGEL PĘKŁ. W tym miejscu. Nigdzie indziej, tylko wlasnie tu, na miejscu, gdzie go jakby Boniek krepowal. Nie wiem, moze czul sie ograniczony w jakis sposob, moze obecnosc bonka wywieralala na nim wplyw. Moze juz wtedy cos przeczuwal i nie mogl zniesc tego, ze zawodnicy bardziej cenia Zibiego niz jego samego ? Odpowiedzi na te pytania raczej nie uzyskamy zwazajac na to, iz popularnosc engela znacznie zmalala. No, chyba, ze wywola jakas afere i glownym jej celem bedzie boniek ? Kto wie, kto wie ! Wracajac do Bońka. W jego zachowaniu bardzo smieszy mnie udawanie niezdecydowanego, osoby, ktora imituje, czsto sie waha itp. Co jak co, ale udawac to ON NIE UMIE ! Gdy zwolniono McGeorga, Zibi stal sie podstwawowym kandydatem na jego nastepce. Wielki szum wokol jego osoby bardzo mu pomogl. Ludzie, ktorzy zapatrzyli sie w Bonka-pilkarza, nie widzieli u niego cech negatywnych do sprawowania wladzy nad reprezentacja. Cala ta otoczka strasznie mnie denerwowala, bo to, ze Boniek zostanie nowym selekcjonerem, wiedzialem przed powstaniem USA jeszcze ;) To byl genialnie wyrezyserowany akt sztuki przez PZPN. Kandydata na selekcjonera kolegi Bonka od dawna juz byla dyskutowana, ale dopiero teraz mogla byc urealniona, wprowadzona w zycie. Nie chcialbym umniejszac klasy Zibiemu, ale on chyba nie myslal, ze w Polsce glupie ludzie sa ? Najlepsze, a wlasciwie najgorsze byly wypowiedzi w stylu : " Nie wiem czy obejme posade selekcjonera, to takie trudne zadanie...kibice licza na sukcesy...nie wiem czy moge je im dac...musze to przemyslec... od dawna chcialem objac posade trenera, ale sam nie wiem ... " - i taka gadka, ktora miala na celu zamydlic nam oczy, zeby ludzie sie nie skapneli, ze to wszystko pieknie se PZPN 'ugrał', ze tak powiem ;P Toż to mnie qrwica brala jak go slyszalem w telewizji, jak pieprzyl takie glupoty. I tak przecie wiadomo bylo, ze bedzie trenerem i kropka.[ . -o, wlasnie to takie cos ;P] Tak wiec do Hollywood moze pojechac, ale co najwyzej sprzatac po gwiazdach pierwszej klasy albo 'udostepniac' swoj glos bajeczkom dla trzylatkow o teletubisach, i tak sciema i tak, wiec tym lepiej ;P No, ale poczekamy na eliminacje ME 2004 i mece towarzyskie, badz co badz na razie zmieniac zdania co do trenera nie mam checi. Jego plusem jest to, ze nie boi sie wpuszczac mlodych zawodnikow ! I daje im szanse ! Tu go popieram na calej linii.
 
I JESZCZE CIUT O KIBICACH NA MŚ : byli wspaniali, wszystkich nacji, ubrani jak tylko sie da, co chwile przescigali sie w pomyslach. Pieknie przebrani Senegalczycy, kolorowi Koreanczycy i wielu innych. Naprawde, ale to kolejny dowod, ze pilka nozna jest najbardziej popularna dyscyplina, z czego sie niezmiernie ciesze. Doping niesamowity, glosny, urozmaicony, naprawde kibice pokazali wielka klase. Mimo, ze niektorym druzynom nie szlo to i tak byli za nimi. Fani Brazylijczykow przechodzili samych siebie. Ten Mundial byl wyjatkowy pod tym wzgledem. Fantazji im na pewno nie brak i tutaj skladam tylko szczere uznania !
KIBICE W POLSCE PRZED TV I PODCZAS MUNDIALU : nigdy nie bylo wielka tajemnica, ale od dawna wiadomo, ze Polska ma jednych z najlepszych kibicow na swiecie (nie chodzi mi tu o podpitych meneli, ktorzy prowokuja zadymy itp. choc wiem, ze to oni sa glowna sila napedowa poslkich braci kibicow ) Trzeba spojrzec prawdzie w oczy i powiedziec... ze mielismy NAJLEPSZYCH kibicow na M¦. Co z tego, ze odpadlismy juz w grupie, ale nawet podczas dalszych szczeblow rozgrywek naszych bylo pelno. Wezmy sobie taki mecz 1/8 finalu, gdzie swietni Hiszpanie grali z jeszcze lepsza tego dnia reprezentacja Irlandii. Gdzie nie spojrzales, to poslke flagi, polscy kibice, wszyscy glosno dopingowali. Piorunujace wrazenie ! Ralu Gonzalez powiedzial po meczu : "Nie wiedzialem, co powiedziec, to bylo z innej bajki, Polska ma swietncyh kibicow, jednych z najlepszych na swiecie. Gralo mi sie naprawde dobrze, mimo ze to nie nasi roddacy. Ale naprawde to klasa dla siebie ci wasi kibice, tylko wam pozazdroscic ! " No coz, komentarz wydaje sie zbedny. Chociaz w jakims elemencie sie wyroznialismy z tlumu i dobrze. Bo tam chyba beda pamietac nas jako dobrzy, kulturalni ludzie.
LUDZIE PRZED TV I KIBICE, KTORZY NIE POJECHALI NA MUNDIAL : mnostwo, naprawde mnostwo ! Dla mnie np. milym akcentem bylo to, iz kilkuletnie dziecie przychodzily do przedszkola czy zerowki w barwach reprezentacji, pomalowane, w koszulkach, z szalikami i razem ogladaly mecze naszych, dopingujac krzyczac itp. Niby nic, ale naprawde cieszy, bo zainteresowanie w Polsce widac juz u mlodzianow. Ja tam naleze do grupy juz nawet zaawansowanej wiekiem [15] i przyznam ze u nasz w szkole nie gadano o niczym innym niz o MŚ. To mile, ze nawet nauczycielki, ktore sa raczej lamerami i laikami w tych sprawach, probowaly dorzucic swe grosze, zainicjowac rozmowe i ja podtrzymac, nie unikaly tego tematu (hmmmm, taka moja pani od polskiego chocby. Mimo, ze jest straszna jędzą i nienawidze jej, to ma brata sedziego i o pilce lubi pogadac...czasem - mam nadzieje, ze tego nie czyta, bo wylecial bym na zbity pysk i jeszcze dalej ;P ) Starsi jak to starsi maja w zwyczaju, kupia dwa piwka (oby tylko tyle !), troche do jedzienie i zaczyna sie. Omowie na przykladzie mego Szanownego Ojca : kupil dwa piwa, siadal przed telewizorem, byl tak podekscytowany [nigdy go w taki stanie nie widzialem ! ], darl sie wnieboglosy, klnal na sedziego uzywajac nadwyraz duzej porcji epitetow po lacinie, nawet SPIEWAL [!]. Kibicem to on nogdy nie byl jak ja zauwazylem, ale tu mnie zaskoczyl. Oczywiscie jak stracilismy bramke z Korea, najpierw troche powyzywal, mowiac jacy ci nasi to p*****, graja jak s*****, zaczal gadac, ze im reklamy w glowie byly zamiast gry, przy okazji poznecal sie nad sędziami itd. Zapal jego 'ciut' obnizyl sie, ale przecie nie mozna miec wszystkiego. Jak stracilismy druga bramke z Korea, rzucil szklanka w stol, powiedzial, ze chaly nie oglada, troche powyzywal, dostal zawalu serca, zabrala go karetka, ale ... wrocil juz na portugalie :))! Jak bylo ? Tak samo jak z Korea tylko razy dwa i pięc zbitych szklanek, bo piatą rzucal w chwili, kiedy nasi wybili pilke z linii bramkowej. Ale dostal wtedy szalu. Jeszcze przez tych patafianow szklanki bije ! No, ale jakos scierpial i pozniej z USA nawet TAŃCZYL jak bylo 2:0, a jak 'zuraw' strzelal karnego to malo mnie nie zabil usciskiem ! No, ale nie strzelil i ojca troxhe ponioslo, bo probowal rzucic szafa, ale dobrze, ze nie trafil we mnie, bo juz bym lezal na intensywnej. To sie nazywa 'hustawka emocjonalna' dopiero ! [no, a pilka nozna miala uspokajac i godzic narody ;P ] No, ale tym razem go nie zabrali, bo lód pomogl na czolo ;PPP CZYLI KIBICE MARUDZILI, WYZYWALI, OCHRZANIALI,SPIEWALI, PILI PIWKA I NA TYM ICH ROLA... I JESZCZE DOSTAWALI ZAWALOW SERCA ITP. Tak wiec normalka ! ;PPP O kibicach juz wszystko powiedzialem chyba, wiec koncze juz tego arta .
 
Dobra to juz koniec ! Nie bede dluzej zameczal was tym tematem, choc mialem jeszcze tak z kilka tematow do omowienia, ale juz chyba i tak za dlugo. Moze troche przesadzilem ;)
 
 === slyther@go2.pl ===
 
Ps1. Dzisiaj nie bedzie ich duzo, bo Qnik chyba i tak mnie zabije ze za dlugi art !
Ps2. Sluchalem to co lubie sluchac. Queen, 'dziemkuje' za uwage ! ;PPP
Ps3. Chyba nie byl nudny, co ?
Ps4. Eeee tam, koncze juz, bo dzis nie mam natchnienia ! ;)
Ps5. Ciekawe, czy ktos to przeczytal ? Mam nadzieje, ze tak. Chociaz ty Qnik moglbys ! Bede mial 1 osobe, nawet dwie , bo ja jeszce jestem i moj tata to trzy ! Huuura !
Ps6. Składam hold tym, ktorzy przeczytali ? Bóg zaplac ;P

[Eddie: Tym razem byłem łaskawy i Pe-eSów nie obciąłem. Poprawiłem za to, jak za każdym razem w przypadku tego autora, pisownię "Polska". Może kiedyś się nauczy.]