Skadinad znany tytul tego arta po malym fejsliftingu, ale nie o nim bede sie rozpisywal.
Tolerancja - coraz czesciej slyszymy o niej w domowej pralni mozgow (aka TV), ale ile z tego
zostaje na ulicy?? Swiadomie i bezczelnie mowie - ludzie (ja pisze o miescie ktore znam
najlepiej - Ciechanowie, ale podejrzewam, ze podobna sytuacja ma miejsce w wielu innych)
deklarujacy sie jako tolerancyjni w granicach rozsadku pozostaja na deklaracjach :(. Ja sam,
od 4 lat stykam sie z tym codziennie. Dlaczego 4? Bo 4 lata temu zaczalem sluchac innej muzy
niz wszyscy wokol mnie. I zaczely sie problemy. Na razie male. Gdy ktos spytal mnie o
muzyke, w mojej odpowiedzi nie znalaz nic, o czym by kiedykolwiek slyszal. I zarazem wpadal
w smiech, co to za g***** (nie slyszal nawet tych kawalkow!) I tu musze zaznaczyc ze nie
chodzi o zadne disco-slisko-super-duper-polo tylko rock i klimatyczny amerykanski hh
(klimatyczny znaczy dla mnie np Outkast) przy ich tandetnym 'polskim i zagranicznym dance',
gdzie jeden 'wykonawca' - jeden i ten sam bit przeplatany innymi dzwiekami. Ktos moze
zarzucic mi, ze jestem tez nietolerancyjny, ale ja sie nie zgadzam. Po pierwsze, ja te
'piosenki' slyszalem i otwarcie nie wypowiadalem sie w stylu: 'ale g***, tylko debil moze
sluchac czegos takiego' itp. nie mowiac o xwkach jakimi mnie obdarzyli, ale to pozniej.
Pozniej (rok temu) stalem sie szczesliwym posiadaczem 'lancucha' na klucze (troche
sk8towski). Nowe przyklady - zaczelo sie - 'co tam, lancuch na krowy przy spodniach
nosisz???' ' gdzie zgubiles krowe?' 'wyczepista kotwica - skad ja masz?' (wypowiedziane
tonem mocno ironicznym). Idac ulica widze jak niektorzy patrza sie na mnie jak na ufo,
rzadziej wybuchaj smiechem. Najczesciej sa to 'dresy', skiny (BTW skinz suxxxxxxxxxxxx) ale
i normalni ludzie. Tak samo jest ze sportem. Tutaj kroloje pilka nozna, a ja od 0.5 roku
jezdze na rolkach (polecam!). No i znowu - 'skater' (wymawiane po 'polskiemu' i zgryzliwie).
Xywek sie dorobilem co niemiara. Ja tez gram w pile, ale nie tylko. Lubie popykac w
siatkowke, pojezdzic na rolkach. A oni uwazaja to za cos nienormalnego. Ludzie, wiecej
tolerancji! To ze caly blok, rodzina, osiedle, miasto gra w pile, nie znaczy, ze to jest
'jedyny i niezastapiony, najlepszy sport' a reszta to nic nie wazne smiecie, z ktorych
trzeba sie nasmiewac. Przeszkadza Ci, ze jezdze na rolkach?? Zachowaj to dla siebie, nie
musisz patrzec.
Ja nie mowie, ze jestem super tolerancyjny (nobodyz perfekt), ale staram sie. Czy to takie
trudne?
ps. zeby nikt nie pomyslal ze ja sk8 jestem jakis (z calym szacunkiem dla sk8ow) jak to
teraz w modzie. ja mam tylko takie male odchylki w ich strone.
pss. tu mozecie mnie zbluzgac :))): filip1206@wp.pl