"PRENUMERATA?"
7-MAŁY-7

             Do napisania tego tekstu skłoniło mnie pewne zdarzenie, które wydarzyło się i trwa nadal (przynajmniej w trakcie pisania tekstu). Chcę Wam wszystkim przedstawić, jak to jest z (Nie, Nie - nie z dziewczynami :)) tą prenumeratą CD-ACTIONA, gdy coś jest nie tak, co niestety mi się zdarzyło. Na samym początku chciałem, aby ten tekst był w formie... krytyki... ale pewni ludzie z kanału #ActionMag mi to wyperswadowali więc tekst jest taki, jaki jest.
          Zacznijmy od początku. CD-ACTION kupuję od pierwszego numeru (ahhh - kiedyś to było) i pewnego dnia, a było to ponad trzy lata temu postanowiłem zaoszczędzić pieniądze kupując roczną prenumeratę tego też miesięcznika. Na samym początku było fajnie - napisane na kartce w magazynie: "Z dostawą do domu". Tyle, że tak nie jest - dla "niekumatych"" "Z dostawą do domu" oznacza po naszemu: "Z dostawą do skrzynek". Ale mi i większości ludzi to nie przeszkadzało.
          Byłem z tego zadowolony. Co miesiąc dostawałem nowy numer wcześniej niż był dostępny w kioskach. Często dodawali jakieś gadżety typu: Płyty z muzyką, czy inne magazyny typu "Net" itd... Najlepsze było to, że nie trzeba było dopłacać do numerów z trzema CD lub jakimiś dodatkami.
          Żyłem tak sobie przez dobre dwa latka i w sumie nic się nie zmieniło. Dostawałem CDA chociaż już z upominków zrezygnowano. Potem wprowadzono: "Klub dla prenumeratorów". Dostałem fajną kartę i kupon o wartości "5" czyli najniższy. Eee tam, w następnym miesiącu będzie lepiej, ale za miesiąc już takiego kuponu nie dostałem, a powinienem. Czytam uważnie CDA, a tam pisze, że jak nie dostałeś to zadzwoń itd... Tak też uczyniłem. Rozmowa była bardzo przyjemna i widać było, że osoba odbierająca telefony była przyjemnie nastawiona do czytelników. Odpowiedziałem na pytanie i pan powiedział, że dostanę kupon o wartości 50 itd... ale na obiecankach się skończyło. Nigdy nic takiego nie dostałem, a w następnych numerach CDA też nic nie było. To mnie trochę zmartwiło.
          I znów żyłem sobie jakiś czas zamawiając trzecią już pod rząd roczną prenumeratę CDA. Zauważyłem, że nowe numery CDA przychodzą na jeden dzień przed ukazaniem się w kiosku, a potem 2-3 dni po. Pomyślałem - no i co z tego. Za te 5 zł mogę poczekać 2 dni.
          Wszystko zaczęło się w ubiegłym miesiącu. Nowy numer CDA nie ukazał się w mojej skrzynce przez ponad tydzień po ukazaniu się jego w kiosku. Zajrzałem do FAQ zdobyłem adres, na który trzeba słać pytania w związku z prenumeratą i gdy już miałem wysyłać (dosłownie) dostałem nowy numer. No fajnie - pomyślałem - 10 dni spóźnienia!
          I rozpoczął się nowy miesiąc (sierpień), gdzie miarka się już przegięła. W mieście, w którym mieszkam (GDYNIA) wrześniowy numer CDA był dostępny od 8. Oczywiście tego dnia nic nie dostałem. W sumie nie śpieszyło mi się, ponieważ pracowałem nad stroną www (zapraszam: www.rm2000.prv.pl). Minęło kilka dni, a w skrzynce pusto. Po 14 dniach zaniepokoiłem się. Chciałem wysłać maila w związku z tym, ale pomyślałem: "A jak jutro przyjdzie?" i tak czekałem 18 dni!!! Co by tu nie mówić - po prostu się \\CENZURA\\. Napisałem maila do odpowiednich osób i okazało się, że taki adres e-mail nie istnieje! "Coś mi tu śmierdzi" - pomyślałem. Wysłałem malia do CD-ACTIONA z opisanym problemem i bardzo się ucieszyłem, gdy w skrzynce pocztowej ujrzałem odpowiedź. Qn'ik napisał (zastępował wtedy smugglera), że adres jest zmieniony i podał mi nowy.
          Oki. Dobry adres mam poczekam jeszcze kilka dni - może jednak przyjdzie. Ale niestety tak nie było. Z Eddim (tak się chyba odmienia) wymieniłem poglądy na ten temat i postanowiłem w końcu wysłać maila na prawidłowy adres. Problem w tym, że odpowiedzi do tej pory, ani widu, ani słychu. Pisząc ten tekst wrześniowy numer CDA spóźnia się z dostawą do mojego domu już 22 dni!!!, a ja na to nic nie mogę poradzić. Pozostaje mi tylko czekać.
          Więc jeśli myślicie, że my, prenumeratorzy mamy łatwe życie, to się grubo mylicie. A wiecie, co jest najlepsze? To, że być może nigdy tego numeru nie dostanę. Redakcja powie, że wysłała, poczta, że dostałem i co!? Gówno. Nic nikomu nie udowodnię!

Ps. Pisałem ten tekst 30 sierpnia.
Ps2. A tego ps pisałem 2 września tuż przed jego wysłaniem: Przed chwilą dostałem odp. Może wszystko skończy się dobrze.

W razie czego pisz: 7-MAŁY-7