** O tematach wszelakich **



Słowem wstępu

Witam wszystkich czytelników Action Maga. Jako że jest to mój pierwszy art (zawsze musi to być ten pierwszy raz), postaram się aby nie uraził on niczyich poglądów (hmmm..nierealne bo zawsze się ktoś przewrażliwiony znajdzie :P). A o czym będzie ten art ? Cóż, przedstawię tutaj kwestie związane z :: Kościołem i kwestią Boga :: polityką rządu oraz wizytą Jana Pawła II w Polsce. Co prawda ten pierwszy problem jest oklepany jak zad łysej kobyły :) ale o drugim, trzecim i czwartym jakby mniej artów. A więc zaczynamy. 


Kościół - temat szeroki jak rzeka

Czytując Action Maga, zawsze można się natknąć na nowe teksty (rzadziej) czy też polemiki odnośnie Kościoła i Boga. Poza bodajże Pasibrzuchem (którego teksty czasami przyprawiały mnie o ból głowy a czasami o ataki śmiechu) nikt chyba z Was (sorki, jeżeli kogoś ominąłem) nie pisał o wartościach niesionych przez kościół itd. STOP. Ja też NIE zamierzam tego pisać. Osobiście uważam że na dzień dzisiejszy kościół nie niesie żadnych wartości dla współczesnego człowieka. Powiem więcej. Wręcz uważam że Krk (kościół rzymsko-katolicki) tkwi w ciemnocie światopoglądowej rodem ze średniowiecza. Ale to tylko jeżeli chodzi a mieszanie "owieczkom" w głowach. Bo jak chodzi o własne interesy to Krk i jego poplecznicy to istna żyła złota i buisnessmani lepsi po trzykroć od Billa Gatesa. Skoro już jesteśmy przy założycielu Microsoftu, to co powiecie na tak przykład: idziecie do Empiku, na półce leży sobie nowiutki Windows XP Professional. Patrzycie na cenę i....wiadomo co dalej. Cena wynosi około: 1000 zł (dokładnie nie podam - może trochę mniej albo wiecej). Większość z was popuka się w głowę i nigdy w życiu nie kupi czegoś tak drogiego bo ::
1. Ma wersję od kumpla/giełdy
2. Ma wersję przeinstalowaną/oryginalną na nowo zakupionym kompie.
Kto by tam się przejmował certyfikatem oryginalności. Ale moi drodzy istnieje wyjście !! Całkiem proste. Wystarczy się przejść do naszej parafii i poprosić księdza proboszcza coby nam fundnął Windowsa z Certyfikatem. I wcale ksiądz by NIE wydał wspomnianego tysiąca. Kupił on by nowego Windows XP Profesionall, z....UWAGA....95 % (procentowym upustem). Tak jest !! Na mocy porozumienia
Microsoft Polska ==> Krk, wszystkie placówki kościelne mają właśnie taki upust na zakup oprogramowania firmy z Redmond. Czyż to nie paranoja. Ale widać w naszym pięknym państwie prawa, są grupy ludzi lepsze i gorsze.

Nie będę tutaj wspominał o "interesach życia" które zrobił Krk w różnych rejonach Polski (generalnie chodzi o przejmowanie za bezcen gruntów) bo naprawdę by to zajęło chyba za dużo czasu. Prawda jest taka, że Krk to najbardziej prężna instytucja w Polsce. Same ulgi podatkowe, przywileje, stanie ponad prawem. Oto jest obraz państwa w jakim żyjemy. Państwa skerykalizowanego od środka, drążonego przez "czarną stonkę". Nie wspominam już o aferach z molestowaniem seksualnym bo jeszcze by mi ciśnienie skoczyło (a co tam !!). Gdy czytam sobie jak to "ksiądz dobrodziej" sprawował "opiekę" nad ministrantami/klerykami to mi się nóż w kieszeni otwiera. Gdy czytam jak rodzina molestowanego dziecka (która to rodzina odważyła się podjąć ta sprawę na forum publicznym) jest szkalowana z ambony i zaszczuwana to ręce mi opadają. Jeżeli o mnie chodzi to gdybym się dowiedział że moje dziecko padło ofiarą księdza, to po prostu bym zabił. Zabił bym tego sukinsyna żeby nie mógł się nigdzie ukryć. Pewnie bym dostał dożywocie za taki czyn ale cóż.....

A teraz jakie ja mam podejście do funkcji Krk. Pomimo że jestem Antyklerykałem (dziwne że 80% społeczeństwa nie wie dokładnie co znaczy to słowo), uważam że rola kościoła jest potrzebna. (przynajmniej dla ludzi wierzących). Nie wyobrażam sobie np: swojego ślubu który nie odbyłby się w kościele. Chciałbym by także mój pogrzeb odbył się wraz z obrządkiem chrześcijańskim. Sprzeciwiam się natomiast stanowczo ingerencji Krk do mojego życia społecznego, tego jak mam żyć, no kogo mam głosować, itd. Generalnie do kościoła nie chodzę bo przybija mnie atmosfera mszy. Tłumy wiernych (nic do nich nie mam), leżących krzyżem i recytujących formułki. Zawsze mnie ciekawi to ilu z nich idzie w niedzielę na mszę by naprawdę spotkać się z Bogiem a ilu po to by ICH znajomi widzieli i po prostu na pokaz. Ilu z nich modli sie gorąco a po powrocie do domu, w ciągu tygodnie bije swoją żonę bo zupa była za słona ?? Ja ze swojej strony mogę powiedzieć tylko jedno: NIE potrzebuję "naziemnej obsługi" Pana Boga by żyć zgodnie ze sobą, w zgodzie z ludźmi, pomagać im bezinteresownie i żyć w miarę zgodnie z przykazaniami (no, nikt nie jest idealny).

Bóg - senny koszmar ateistów ;)

Kwestia Boga. Najwyższej siły, gdzieś tam, pośród nieskończoności. Nie wiem czy to moda ale ostatnio chyba modne staję się stwierdzenie: "nie wierzę w Boga, Jestem ateistą". I dobrze. Bądź ateistą. Nikt ci tego nie zabrania, nikt nie będzie cię z tego powodu prześladował (oprócz babć-dewotek ; są one prawie jak hiszpańska inkwizycja). Ja mogę z pełną świadomością powiedzieć: Wierzę w Boga. Możecie się śmiać ale uważam że wiele razy mi ON pomógł, gdy zwracałem się do niego o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu. Bowiem wyznaję zasadę że by sobie pomóc w jakieś konkretnej sprawie należy przedewszystkim wierzyć w siebie, swoje możliwości oraz prosić Boga by dał siłę aby iść naprzód i pokonywać trudności. Niedawno przeczytałem taką wypowiedź (na jakimś forum) pewnej ateistki (sądząc po wypowiedzi). Brzmiało to mniej więcej tak: "gdzie był Bóg dla tysięcy ludzi z World Trade Center, dlaczego im nie pomógł ; gdzie jest Bóg dla dziecka bitego w patologicznej rodzinie ; dlaczego Bóg (jeżeli istnieje) zabrał Marka Kotańskiego wtedy gdy ludzie go najbardziej potrzebowali itp.). Jakoś nie jest nigdzie napisane że Bóg to niebiańska straż miejska która reaguje gdy komuś dzieje się krzywda. My jako ludzie NIE jesteśmy w stanie pojąć Boskich zamierzeń i wyroków i nie nam je oceniać. Gdy słyszę/czytam takie bzdury jak tamta wypowiedź zawsze mam ochotę przypomnieć komuś takiemu przypowieść biblijną o Hiobie. Przeczytajcie sobie, może wtedy zrozumiecie.

Być może Bóg nawet nie istnieje a po śmierci są tylko "robaki i zwały ziemi" :)). Kto to wie. Wszystkim ateistom mogę powiedzieć tylko jedno. Ilu z was tak naprawdę nie wierzy w Boga, w jakąś siłę poza granicami ludzkiego umysłu, a ilu z was nie wierzy by zrobić na złość rodzinie (która ganiała was do kościoła i kazała odmawiać paciorek) albo żeby sie dowartościować. Nie wiem i pewnie się nie dowiem. Ateiści często mówią że dla nich ważniejsi są przyjaciele, rodzina. Zgoda. Nie ma co temu zaprzeczać. Ale ilu z was leżąc na łożu śmierci, nie będzie się bało odejść wierząc że po drugiej stronie nic nie ma. Pomyślcie że w takiej chwili może przy was nie być rodziny ani przyjaciół. Nie będziecie się bali że za chwilę odejdziecie ?? Sądzę że tylko grupa najprawdziwszych, zatwardziałych ateistów nie będzie. A wy ?? Ja przynajmniej będę miał taką świadomość (być może błędną), że umierając wyciągam rękę do Boa i to on mnie wzywa. Ja się nie będę bał. I wcale nie jestem pewny czy pójdę do nieba czy piekła. Nie będzie to zależało bezpośrednio odemnie......

Wizyta Jana Pawła II w Polsce - ogólnonarodowa paranoja

No i wizyta papieża w Polsce dobiegła końca. Wreszcie mogłem odetchnąć z ulgą. :) A wielce mi ulżyło bo już nie musiałem oglądać w telewizji durnych komentatorów którzy mało co nie pofrunęli do nieba piejąc z zachwytu nad pielgrzymką. Mi było daleko do zachwytów a nawet bliżej do całościowego wkurzenia. Zacząłem się zastanawiać jak to możliwe, że w kraju który ma dziurę budżetową, bardzo wysokie bezrobocie, w którym nastroje społeczne są na tak zastrzaszajaco niskim poziomie itd. w tym kraju organizuje się pielgrzymkę namiestnika Watykanu za OGROMNE PIENIĄDZE. Kiedy w kraju ludzie głodują, nie mają pracy, są wyrzucani za bruk, pomoc społeczna to po prostu śmiech i politowanie, chorować to strach bo jeszcze ci Pavoulon wstrzykną (pozdrowienia dla służby medycznej w moim rodzinnym mieście) a jak pójdziesz do szpitala to ci zostawią różne "drobiazgi" w brzuchu a jak się jakiś doktorzyna pomyli to cię uśmiercą albo okaleczą do końca życia. etc. I w takim kraju rząd (LEWICOWY !!!) dostaje niemal orgazmu na widok papieża i wydaje gruby szmal na jego wizytę, choć te pieniądze mogłby pójść na coś zupełnie innego niż nic nie wnosząca wizyta głowy Watykanu. Oo, przepraszam. Nic nie wnoszącą ? Ależ TAK !! Papież przypomniał o miłosierdziu !! I miliony katolików zgromadzonych na krakowskich Błoniach i przed telewizorami zawyło z radości że ktoś im TO PRZYPOMNIAŁ !! Przypomniał że należy być miłosiernym kochać ludzi, być tolerancyjnym wobec innych. Przypomniał im coś o czym miliony innych ludzi wiedzą od zawsze. Ludzi :: ateistów, innego wyznania niż katolicyzm, gejów i lesbijek. Oni wszyscy to wiedzą od początku. Ale ci "katolicy" widać mają zaniki pamięci i o tym co oczywiste musi im przypominać ich guru z Watykanu. A co robi jeszcze nasz rząd. Ano jako że jest dziura budżetowa, zakupił nowe samochody za ponad 15 milionów złotych. No bo przecież rząd (LEWICOWY) nie będzie się tłukł kilkuletnimi złomami na pielgrzymkę. Trzeba zaszpanować i pokazać jaka ta Polska bogata !! Chwała Bogu ze papież wyjechał. Chorzy wrócą do szpitala (z których ich pospiesznie wypisywano bo a nuż papież by kichnął i cały sztab medyczny miał być na zawołanie a sale przyjęć puste i lśniące czystością - nie można było dopuścić by obok papieża leżał chory człowiek w sile wieku bo a nuż wziąłby basen spod łóżka i zrobił zamach na życia Jana Pawła). Dobrze że papież wyjechał i wrócił do Watykanu. A ludzie wrócą do domu i zaczną od nowa mówić że jaki to rząd niegospodarny bo nie daje podwyżek pielęgniarkom, stocznie szlag trafia, agencje skupu rolnego nie przyjmują zboża bo nie ma szmalu. A gdyby tak na następną wizytę papieża zrobić zrzutkę wśród tych którzy tak wyli z zachwytu ? Po dziesięć złotych. Trzy miliony ludzi by się złożyło (a pewnie i więcej) to mamy razem trzydzieści milionów na zachcianki papieża i jego popleczników. Żyć nie umierać.....

Rząd i wybory parlamentarne - będzie wesoło :)

To co zasuwa nam przez okres rzadzenia koalicja SLD-UP przyprawia mnie czasami o radość a czasami o płacz. O radość i ataki śmiechu, gdy Andrzej Lepper występuje na forum publicznym oraz o płacz i zgrzytanie zębów gdy rząd debatuje albo co gorsza nie nad sprawami które dla logicznie myślącego człowieka powinny być wprowadzone od ręki jak oczywiste. No ale w Polsce jest taka mentalność polityków że im dłużej tym lepiej. :( Teraz już jestem pewien : w parlamencie nie ma normalnych polityków, nie ma też prawdziwego podziału ani na prawicę ani na lewicę. No bo co mamy: LPR (banda oszołomów mających generalnego zajoba na punkcie kościoła) ; PiS (uar) , dwóch braciszków którzy tylko mówią o prawie i sprawiedliwości i mają chyba jakiś kompleks na punkcie obecnego rządu bo gdy słucham albo jednego klona (Lech) albo drugiego (Jaruś) to zawsze możną się dowiedzieć że obecny rząd to komuchy i wogóle SB, ZOMO, ruscy, itd. Hhehe. Co dalej. PO (uciekinierzy z dawnej koalicji AWS-UW, którzy podobnie jak PIS mają kompleks na punkcie komuny ale ździebko mniejszy), potem Samoobrona z ich przewodniczącym Andrzejem Lepperem byłym marszałkiem i talibami w Chlewkach oraz z wybitnym żerowaniem na ludzkiej biedzie i nastrojach społecznych a nie mającym nic w zanadrzu) ; PSL (podobnie jak Samoobrona tyle ze nie blokują dróg), I na koniec moi ulubieńcy którzy mi podpadli najbardziej. Koalicja SLD-UP. Wstyd się przyznać ze w wyborach parlamentarnych głosowałem na nich z nadzieją na lepsze jutro (szkoda że mnie wtedy przy urnie wyborczej nie trafił jakiś piorun kulisty bo może bym otrzeźwiał). Zawiodłem sie na nich najbardziej, bo teraz widzę że nic robią by jakoś ruszyć ten kraj do przodu. Widzę tylko włażenie w dupę "czarnym" , coraz większy szmal na Fundusz Kościelny, winiety na wirtualne autostrady (już ręce opadają), abolicja (krew mnie zalała), podatek od odsetek (dotkliwe uderzenie w obywateli) ; przekręty paliwowe (zamieszani w to byli wysocy przedstawiciele władzy) ; sprawa FOZZ (zabranie sędziny Piwnik a potem dymisja co tym samym spowodowało przedawnienie sie zarzutów wobec oskarżonych) brak wypowiedzenia konkordatu oraz wreszcie unormalnienia sytuacji z aborcją, eutanazją, wprowadzenia edukacji sexualnej w szkołąch. To wszystko co jest w normalnych krajach u nas brak. Bo Polska żyje przeszłością. Całą prawica lamentuje jak to było źle za komuny, że ci komuniści to takie dranie. A lewica. Jaka lewica ??!! Nie ma lewicy. Jest tylko zdegenerowana klasa polityczna od prawa do lewa. I teraz się zastanawiacie czy wogóle jest na kogo głosować. Ja wiem na kogo będę głosować. Napewno nie będzie to SLD które w nadchodzących wyborach nie dostanie mojego głosu. Natomiast niedawno powstała taka partia "APP Racja".(na samym starcie miała wiecej członków niż Platforma Obywatelska). Jest to partia o lewicowych poglądach (tak jak moje). Dam im szansę oddając na nich głos. Komuś muszę dać. Uważam bowiem że nikt nie ma prawa się wypowiadać w sprawach polityki jeżeli nie ruszył dupy z fotela i nie zagłosował (obojętnie na kogo). A czy coś z tego wyjdzie ?? Zobaczymy. I was też zachęcam. Idźcie głosować. Głosujcie na kogo uważacie, takie jest wasze prawo. Ale nie przyglądajcie się temu biernie.....

:: NATHANIEL :: wszelkie komentarze ślijcie na mój email ::

PS. Nie będzie wiecej peesów, bo mnie palce bolą od stukania w klawisze. :)