Wspaniali...


Czytając AM~28 i tamtejsze Action Redaction natknąłem się na maila od Neredicy, który "pomógł mi" w napisaniu tego tekstu. Tylko jeden cytat, który nie tyle pchnął mnie do rozmyślań, co do zebrania moich myśli w jedno... To NIE JEST polemika do tego fragmentu, on mnie po prostu zainspirował...

Spójrzcie na niebo usłane kołdrą z chmur. Pomyślcie... Jest zupełnie niepowtarzalne, jak Wy!

Każdy człowiek jest niepowtarzalny... dlatego nikt nie jest niezastąpiony!

Skoro straciliśmy jednego człowieka, możemy go zastąpić drugim właśnie dlatego, że jest inny, że ma inną osobowość, że JEST TAK WSPANIAŁY JAK TAMTEN CZŁOWIEK, CHOĆ TAK ODMIENNY!

Oczywiście nie zamieniamy ludzi na zasadzie "zamiast czerwonego samochodzika mam teraz zielony", ale w gruncie rzeczy na tym to polega. A już szczególnie, kiedy ktoś nas odtrąci, ktoś dla nas ważny (miłość? przyjaźń?), będziemy mogli o nim zapomnieć głównie dlatego, że są inni, którzy jakoś nie uważają nas za niewartych znajomości (pomijam fakt, iż każdy powinien sam być świadom swej wartości...). A może później te cechy, których nie miała Asia sprawią, że spodoba nam się Karolina? I że to się przerodzi w odwzajemnione uczucie i będziemy szczęśliwi?

Dziewczyna, która mi się swego czasu spodobała, miała mnie więcej niż w dupie, jeszcze się bawiąc moimi uczuciami... Nie miałem więc innego wyjścia, jak ją znienawidzić. Ale jeśli Ty kogoś kochasz, a ktoś nie potrafi docenić Twojego uczucia chociażby przez dobrą znajomość, to... ja bym porzucił obiekt fascynacji, bo... Przecież podobno zakochujemy się w człowieku dlatego, że on nam się podoba, jego zachowanie, charakter, osobowość... Dlaczego jest więc tak, że człowiek zakochuje się w człowieku, który nie potrafi docenić jego miłości? Czyżbyśmy wtedy sami nie potrafili docenić miłości innego człowieka?... Dlaczego kochamy tych, którzy są tacy "nieprzewidywalni" (mi ta dziewczyna powiedziała, że mnie kocha, a po tygodniu od tego wydarzenia pojechała bez słowa na trzytygodniowe wakacje...), zamiast kochać tych wspaniałych? Czyżbyśmy sami nie byli wspaniali...?

Miłość jest sprawiedliwa. Jeśli jesteśmy dobrzy, daje nam szczęście przez innych, a innym dobrym przez nas. Jeśli nie jesteśmy wspaniali, karze nas przez innych, a innych przez nas...


Z pewnością znajdą się ludzie, ci Wspaniali, którzy we Wspaniałych się zakochują. Jest ich tylko mało i trudno znaleźć Wspaniałego, który będzie odpowiednim dla szukającego... Ale Wspaniali szukają, bo nigdy się nie poddają, bo dla nich miłość jest SENSEM, a nie elementem życia. Wspaniali szukają, gdyż szukają wśród Wspaniałych - a tam jest sens szukać...

Tak już jest na świecie, że albo czegoś jest dużo, albo jest dobre (nieliczne wyjątki istnieją tylko po to, by potwierdzić regułę...). I chyba, jeśli ktoś tak nie uważa, świadczy to tylko o tym, że nie jest Wspaniały. Czy ktoś udowodni mi, ze tak nie jest?...


"NIE POTRZEBUJĘ ALKOHOLU,

NIE POTRZEBUJĘ NIKOTYNY,

NIE POTRZEBUJĘ DRAGÓW,

JEDYNE, CZEGO POTRZEBUJĘ,

TO LUDZIE...

TO ONI DAJĄ MI NADZIEJĘ NA DALSZE ŻYCIE,

TO ONI SĄ MOIM ŻYCIEM,

TO DZIĘKI NIM DALSZA EGZYSTENCJA NA TYM MARNYM ŚWIECIE MA SENS,

TO ONI SĄ MOIM ŚWIATEM!

JEDNAK CI LUDZIE MYŚLĄ, ŻE

POTRZEBUJĄ ALKOHOLU,

POTRZEBUJĄ NIKOTYNY,

POTRZEBUJĄ DRAGÓW.

GDZIEŻ JEST WIĘC TO ŻYCIE KTÓREGO JA POTRZEBUJĘ...?"

Wśród ludzi, którzy nie są uzależnieni od alkoholu, nikotyny, ani dragów. Wśród ludzi, którzy żyją dla siebie, dlatego za przyjaciół oddaliby życie. Wśród Wspaniałych...

Wooward
wooward@poczta.onet.pl
[np. Thy Disease - Frozen]