TP S.A


          Zabawne... czasem wyjątkowo zabawne jest to, co niektórzy piszą w AM. Czasem jestem pełen podziwu dla specyficznych toków myślenia autorów różnej maści i płci. Aż dziw bierze, że jeszcze nikt nie wpadł na podobne pomysły - na świecie byłoby weselej:)

Ale nie jest moim celem nikogo obrażać... jest nim natomiast sprowadzenie autora tekstu "O TPSA pozytywnie" na zbliżony do zdrowego tok ewolucyjny.

Nie będę zarzucał Mithrandir'owi, że o TPSA nic dobrego napisać nie można. Bo rzeczywiście można. Powiedzieć należy, że o TPSA bardzo wiele dobrych rzeczy można napisać. Co wcale nie oznacza, że TPSA jest tak wspaniała jak ją niektórzy malują.

Mithrandir w swoim arcie strasznie narzekał, że nikt nie mówi, iż w Polsce niezależni operatorzy się jeszcze nie wykształcili, no bo po co? Ja się może czepiam, możliwe, że jestem wrednym, małostkowym misiem, ale co powiesz na NOM - NIEZALEŻNY OPERATOR międzystrefowy? Sama nazwa chyba coś wskazuje? Ale przecież NOM nie istnieje!
Swoją drogą w to cud, że po tylu latach kapitalizmu w Polsce jest tylko - chyba, bo nie liczyłem - czterech niezależnych operatorów, w dodatku wszyscy międzystrefowi. To pewnie wina tego, że to jest polski kapitalizm.

Ale zastanówmy się, czy przypadkiem wszystkie NOM'y są tak niezależne jak im się zdaje? Co oznacza słowo "niezależny"? Moim zdaniem oznacza, że ktoś jest samowystarczalny, nie potrzebuje niczyjej pomocy, ani łaski. A jak jest z NOM'ami? Jak chcemy zadzwonić do cioci w innym mieście, to wykręcamy odpowiedni prefiks i co się dzieje? NOM'y nas łączą z ciocią, tyle że przez łącza Tepsy, które, jeśli się nie mylę, dzierżawią. Wyjątkowo niezależni Ci operatorzy. Niemniej jednak jest alternatywa dla Tepsy, czego Mithrandir nie raczył zauważyć. Międzymiastowa, ale zawsze alternatywa!

Mithrandir pisał, że TPSA nie może obniżyć cen, gdyż zostałaby oskarżona o monopolizację rynku.. Czy aby na pewno? Na jakiej podstawie TPSA miałaby zostać oskarżona o monopolizm, obniżając ceny połączeń lokalnych - nawet międzymiastowych/strefowych? Przecież niezależnych operatorów sieci lokalnej w Polsce nie ma, więc TPSA już jest monopolistą. Zarzucić mojej logice można, że przecież są NOM'y, więc obniżenie cen spowodowałoby wysunięcie oskarżeń o tworzenie monopolu. W kapitalistycznym państwie każda firma ma prawo ustalać ceny jak im się podoba, może jednak zostać oskarżona o nieuczciwą konkurencję, dobijając zbyt niskimi cenami nowopowstających operatorów - co jest krokiem ku całkowitemu opanowaniu rynku.
Pojawia się pytanie, czemu ceny połączeń międzymiastowych/strefowych są obniżane przez TPSA? Z jednego prostego powodu - istnieje konkurencja. Obniżka cen nie jest duża, przez co nikt o monopolizację rynku Tepsy nie oskarża. Jak widzisz Mithrandirze obniżenie cen połączeń wcale nie powoduje nałożenia na TPSA kar pieniężnych za nieuczciwą konkurencję - daje dowód na istnienie konkurencji. Na polu połączeń międzymiastowych TPSA monopolistą nie jest. Jest za to monopolistą jeśli chodzi o połączenia lokalne - te najważniejsze!

Mithrandir stwierdził, że TPSA ma najlepszą ofertę na rynku. I trzeba mu przyznać rację. TPSA ma najlepszą ofertę na rynku! Wymyśliłem kawał, przeczytajcie:
Jasio brał udział w wyścigu sprinterskim, po wyścigu podchodzi do niego kolega i mówi:
- Jasiu, ależ tym miałeś beznadziejny czas, żółw biega szybciej.
- No i co z tego, skoro przybiegłem pierwszy - odpowiada Jasio
- Tak, a ilu was biegło?
- Ilu? Ja sam - odpowiada Jasio.

Jest mało śmieszny, ale ma dobry przekaz:) Odnosi się to tylko do telefonów stacjonarnych!

Mithrandir uważa, że ludzie kupujący telefon komórkowy za złotówkę żyją złudzeniami. Jednak telefon, telefonowi nierówny. Zauważ kolego, że tak komórki jak i telefony stacjonarne mają swoje plusy i minusy. Jednoznaczne stwierdzenie, która z ofert jest lepsza jest bardzo trudne, gdyż to zależy od wielu czynników. Od trybu życia, wykonywanej pracy, itd. Nie wystawiaj więc pochopnie oceny, bo dla jednych TPSA ma lepszą ofertę, niż operatorzy telefonów komórkowych, a dla innych ma gorszą.

Nasz znajomy twierdzi, iż idiotycznym jest stwierdzenie, że niedługo komórka zastąpi telefon stacjonarny. Spierałbym się, czy jest to aż tak idiotyczne stwierdzenie. Jak pisałem wcześniej, ludzie kierują się różnymi kryteriami przy wyborze: telefon stacjonarny/komórka. Szczerze napiszę, iż myślę, że telefon stacjonarny pozostanie przez jeszcze długi czas w biurach, domach, itp., z uwagi na swe zalety - np. ładnie wygląda na biurku:). Nie można jednak powiedzieć, że komórki nie zdominują rynku. Gdyż już dziś rośnie liczba telefonów komórkowych w Polsce. W dorosłe życie wchodzą ludzie młodzi, którzy chcą być bogaci i aktywni w pracy - trudno jest dziś nie posiadać telefonu komórkowego, gdy prowadzi się firmę. Telefony komórkowe to przyszłość i irracjonalne przywiązanie do TPSA i telefonów stacjonarnych na dobre Ci w życiu nie wyjdzie!

Zauważyć należy to, że nawet sama TPSA nie dba o sowich klientów, gdyż jest monopolistą. W Polsce na podłączenie do sieci telefonów stacjonarnych czeka ponad 960 tysięcy ludzi! I im dłużej czekają, tym większą mają chęć na zakupienie telefonu komórkowego. Weźmy sobie przykład mojego kolegi. Mieszka on sobie na wsi i jakieś pięćdziesiąt metrów od jego domu, tuż nad ogrodzeniem biegnie sobie linia telefoniczna. I ów kolega nie mógł się przez kilka lat doprosić TPSA o podłączenie go do sieci - nawet proponował, że się sam podłączy. Dzisiaj TPSA może go pocałować prosto w d**ę, bo kolega kupił sobie komórkę - a przy jego potrzebach rachunki duże nie przychodzą.

Mithrandir zadał nam pytanie: czemu Tepsa miałaby zająć się komórkami?
Błędnym jest Twój tok myślenia, jakoby TPSA nie zajmowała się komórkami ze względu wyższości telefonów stacjonarnych nad komórkami. TPSA nie wchodzi w ten biznes z trzech powodów. Po pierwsze, TPSA ma ogromne długi, a taka impreza kosztowałaby majątek.
Po drugie, bądźmy szczerzy, Tepsy nikt nie lubi, więc nikt by nie kupował ich telefonów:) Po trzecie i najważniejsze, na tym polu istnieje silna konkurencja, której TPSA by niewytrzymała z powodu braku zaufania abonentów i braku monopolu:)

Jakiś czas temu Pasibrzuch napisał, że TPSA ma gwarancję od rządu, że choćby się niebo waliło, to TPSA będzie miała w Polsce monopol. I choć stwierdzenie na pierwszy rzut oka jest bzdurne i nie mające prawa bytu, to jednak ja bym się podpisał pod czymś takim z czystym sumieniem, bo coś w tym jest.

Drogi Mithrandir, pisałeś, że twój punkt widzenia jest niekoniecznie prawdziwy. Ja mam szczerą nadzieję, że nie jest i wiem, że nieprawidłowy jest na pewno:)

Swoją prawdziwą opinię przedstawiał Miś

Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)




PS. Łubudubu, łubudubu, nich nam żyje prezes naszego klubu!
PS.2. Gdyby nie Seksmisja, to Miś byłby moim ulubionym filmem:)
PS. 3. A wiecie, że to już rok jak mnie czytacie? Z tej okazji życzę wszystkim wesołych świąt:)