Człowiek - słoń*

Wszystko się dziwnie plecie Na tym tu biednym świecie. A kto by chciał rozumem wszystkiego dochodzić, I zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić. Jan Kochanowski (1530 - 1584)

      Wiecie co wam chcę dzisiaj powiedzieć? Że jesteśmy coraz dziwniejsi. Ogólnie jest dziwnie. Polska, świat to jeden wielki Wonderland. Planeta cudów. Dziwactwa, takie drobne i nieszkodliwe, towarzyszą nam cały czas. Ludzie zaskakują mnie. Nie wiem, czy jestem jakimś wapniakiem, czy może odmieńcem, który urodził się w pokoleniu X, a nie stosuje się do jego zasad.

      Rozmawiam z jedną dziewczyną. Stwierdza ona, że x zrobiła żle idąc do y i przepraszając ją za coś co zrobiła, a co mogło zniszczyć ich przyjażń. Odpowiadam, że też bym poszedł przeprosić pierwszy, gdyby zależało mi na tej y. W odpowiedzi uśmiech politowania. Ja nie wiem, czy ja jestem dziwny? Czy to żle, że potrafię przełknąć dumę i wyciągnąć rękę jako pierwszy? Mutant ze mnie i tyle. Rok urodzin pokrywa się z rokiem wybuchy czarnobylskiego w końcu.

      Dziewczyny z mojej klasy chodzą na imprezy, na których niepodzielnie króluje alkohol i dziwkarstwo. Nie sądzę, żeby któraś z nich się kiedyś puściła na takiej prywatce, ale... Po co one tam chodzą? Żeby się uchlać i potem leżeć nieprzytomnie obok jakiegoś skejta. One nie lubią nawet takich imprez, ale są na każdej z nich, bo będzie tam >>on<<, nikt jasny. To tylko wymówka, żeby potem chwalić się, ile wypiły, kto je obmacał i jaki burdel zrobiły z miejsca zabawy. Ja nie wiem, jakiś dziwny jestem. Przecież po to są balangi. Taki wiek. Musimy się wyszumieć przecież. Ja tak dla jasności jestem zdrowo je*****y, bo nie piję wódki. Poza tym jeszcze nigdy nie leżałem pod stołem.

      Mój prawdziwy kumpel nagle zaczął nosić okularki słoneczne, zaczął trzymać z grupą kolesi - supa cool mada faka teknomanns broda! Zaczął z nimi łazić i owszem zaczął się lepiej nawet uczyć. Ale nie zauważył, że ci ludzie to durni szpanerzy, którym zależy tylko na nowych "szparach" i chlaniu w trupa. Pewnie zwabili go swoimi ciuszkami, ocenami (dzięki ciężkim m... [Eddie: powiedzmy - minutom ;)] w pokoju nauczycielskim) i laseczkami, które oddawały się każdemu, kto postawił im piwo. Ja wiem, że ja jestem taki i w ogóle się nie umiem bawić, ja wiem, że się trochę nawet gorzej uczę od nich, ja wiem, że w ten sposób nigdy nie będę miał dziewczyny (no przy tym argumencie to już się ostro wkurzyłem, ale ja jestem przecież taki naiwny romantyk...), ale...

      Jedziemy na wycieczkę na trzy dni. Mnie kumpele znają 11 lat, jednego z mieszkańców naszego pensjonatu 2 godziny. Ze mną nie gadają nawet (choć się lubimy), a z nim macają się na łóżku. Ja wiem, powinienem sobie znależć jakąś laskę i też ją macać. Ale ja to jednak dziwny jestem, dlaczego się martwię, przecież i tak mają zalegalizować aborcję niedługo. Może akurat zdążą zanim do czegoś dojdzie w pokoju dziewczyn? Na pewno, jestem głupi, że się przejmuję...

      Mój kumpel chodzi z dziewczyną, ale tak naprawdę jej nie kocha. Cały czas myśli, jak by tu zarwać tą czy tamtą. Mówi, że z chęcią by pokombinował z owamtą. Zupełnie nie pamięta o swojej "dziewczynie". Opowiadał, że jak był na koncercie z nią, to jakaś laska podeszła do niego i zaczęła się do niego przystawiać. Stwierdził, że gdyby tylko jego "dziewczyna" została w domu... Szczerze żałował w tym momencie, że ją ma, rozumiecie? Dla jednego, szybkiego numerka, który na pewno nie dałby mu atysfakcji, chciał zniszczyć szczerą do niego miłość jego "dziewczyny". Chociaż nie, wy nie możecie tego zrozumieć. To zupełnie naturalne przecież. Znaczy się, kłania się wiek i biologia. Ech, jaki ja jestem głupek, co nie? Haha! Kto by nie chciał przelecieć takiej d**y, prawda? Dobra, koniec.

Oto dziwne przypadki z mojego życia. Nie, sorry! Normalne przypadki z MOJEGO dziwnego życia. Tak już lepiej.
Jestem tak po******m dziwakiem, że hej! Nie umiem się bawić, nie potrafię "umoczyć" w pierwszej lepszej "studzience", nie lubię wódki. Boże, dlaczego ja chodzę po ziemi? Dziwne... Jak wszystko... Nie, sorry! To normalne. Tylko mój punkt widzenia jest dziwny. Nie, sorry! Punkt też jest normalny, tylko ja jakiś taki, wiesz... Błędne koło. Normalka.

Piccolo daimaho        pokefil@wp.pl

PS. Proszę o pomoc. Jestem dziwny i nie wynoszę ze swojej młodości tego, co powinienem. Jestem romantykiem, chciałbym mieć dziewczynę na stałe, chciałbym uprawiać seks z miłości, chciałbym kiedyś zarabiać tyle, żeby starczyło jeszcze na jakiś szlachetny alkohol, chciałbym żeby wszyscy normalni byli tak dziwni jak ja. Help. Hilfe! Zbieram na wizytę u dobrego psychiatry. Brzęk, brzęk bilonu. Bóg zapłać!

 

[Eddie: Twój rok urodzenia, to rok katastrofy w Czernobylu? Z tego, co pamiętam, odbyło się to w 1986 (straszne paskudztwo nam wtedy w szkole jako odtrutkę podawali). Wiesz co chłopie? Ja bym chciał, żeby więcej ludzi w Twoim wieku było tak pop********ch jak Ty! Słowo daję. I życzę tego zarówno Tobie, jak i sobie oraz wszystkim innym w tym kraju.]

* człowiek - słoń - tytuł filmu, którego głównym bohaterem był ludzki mutant o zniekształconej głowie, którego pokazywano w cyrkach jako człowieka - słonia. Samotny, poniewierany wrażliwiec, który miał doprowadzać do płaczu starszych ludzi i dzieciaki przed czarno-białymi telewizorami.