“O ziomku co ciągle kłamie”


Dziwnie się składa, ale ja też mam “kumpla” co ciągle kłamie, ale trochę inaczej...Co znaczy inaczej przekonacie się czytając dalej. W naszej klasie prosto w oczy nikt się nie śmieje z niego, czemu? Bo takich historyjek nawet Tolkien by nie wymyślił J . Dobra nie chce mi się pisać wstępu, powiem tylko jeszcze, że chodzę z nim do klasy 3 gimnazjum.

A więc, tak nie powiem jak ma na imię, ani nic bo by zadań domowych nie dawał spisywać. Ma on chyba około 160cm i jest na maxa owłosiony. I tak, doszedł do nas w klasie 1 gimnazjum, przyszedł nikt nie wie skąd. W klasie pierwszej był spokojny, nic nie mówił tylko udawał twardziela. Klasa druga przełom, chłopak jest nawet przypakowany, ale to do dalszej części powiastki. Zawsze jak z kimś gada do podnosi głos, na taki twardy, jak twardziele. Udaje zawsze, że coś żuje, na lekcji siedzi jak macho. Nie chodzi na wagary, i jest mega kujonem. Dobra end o nim a teraz jego ściemy:



Raz wchodzi do klasy z blizną na policzku {pewnie zaciął się przy goleniu}, pytam się co ci się stało, ten podnosi głos na maxa i mówi: JAK SZŁEM DO DOMU WYSKOCZYŁ NA MNIE GOŚCIU Z NOŻEM, I DOSTAŁEM OD NIEGO, ALE ON CHYBA DALEJ POD TYM DRZEWEM LEŻY. Szybko odeszłem i zaczołem lać na maxa. 
Parę dni później miał jakieś zadrapanko na policzku, pytam się co ci się stało: KU**A ZNOWU MUSIAŁEM TRAFIĆ NA TEGO GOŚCIA Z NOŻEM. Tu muszę przyznać udało mu się rozśmieszyć cała klasę. 
Zacząłem z nim temat o sztukach walki, i nagle wyskoczył z textem: {oczywiście głos podniesiony na maxa} JAK WRACAŁEM DO WYSKOCZYŁO NA MNIE 3 SYNKÓW I WYKORZYSTAŁEM PARĘ, RZUTÓW UDERZEŃ I ICH TROCHĘ POŁAMAŁEM. 
Coś, ktoś gada i nagle wyskakuje z takim textem: WCZORAJ WYSKOCZYŁO NA MNIE 3 PAŁKARZY (policjantów), I POŁAMAŁEM I RĘCE I NOGI. 
WRACAŁEM RAZ Z PIVA I NIE WIEM SKĄD KTOŚ DO MNIE STRZELAŁ MUSIAŁEM UCIEKAĆ 
IDĄC DO MOJEJ CIOCI, ZOBACZYŁEM JAK JAKIŚ SYNEK RZUCA KAMIEŃ DO DOMU MOJEJ CIOCI, NA SZCZĘŚCIE MIAŁEM MUNCHAKO I GO ZAŁATWIŁEM, A TERAZ MA ROZPRAWE W SĄDZIE 
W chyba ostatni dzień przed wakacjami cała klasa poszła na wagary, i było parę qumpli, którzy mi nie wierzyli, więc, wymusiłem od niego historyjkę. Oglądnąłem, go i powiedziałem, CO MASZ TAKIE KOSTKI CZERWNONE, on: {tak niepewnie jak by się wstydził było nas chyba wtedy ze 30} BIŁEM SIĘ Z JAKIMŚ GOŚCIEM, I CHCIAŁEM GO EFEKTOWNIE WYKOŃCZYĆ WZIĄLEM POŁ OBRÓT I Z RĘKI MU W RYJA ALE TRAFIŁEM W MUR, AŻ TYNK POSZEDŁ, ja: I CO UCIEKŁ? On {głos na maxa podniesiony, i taka groza w jego głosie J ): NIE ZDĄŻYŁ!!! 
Była taka historia, coś tam coś\, tam i moi qumple skopali takiego żula, co bije się najlepiej z naszych bloków, opowiedziałem mu tę historie, on: MOGLIŚCIE IŚC PO MNIE JA BYM MU POKAZAŁ, LUBIĘ WYZWANIA.
Takich historii jest chyba z milion, jeszcze było wiele z jego bratem, ale najlepszą zostawiłem na końec:

RAZ PRZYSZEDŁ DO MNIE KOLEŚ ZAPUKAŁ, JA OTWWIERAM, A ON DO MNIE PODOBONO JAK CI PIERDO****E DO MI NIE ODDASZ, TO JA GO WZIĄŁEM I TAK GO SKOPAŁEM, ŻE CHYBA Z GODZINĘ MUSIAŁEM SPRZĄTAĆ PO KRWI.

No widzicie takiego “qumpla” jak ja nie ma nikt, wszystkie historie są autentyczne, opowiedziane przez jego bujną wyobraźnię :))))))))))


A tak w ogóle JEST JEDNA RZECZ, DLA KTÓREJ WARTO ŻYĆ HIP HOP , I NIE ZMNIENIA SIĘ NIC !

Peja

---xywke sobie zastrzeże, żeby mnie nie rozpoznał bo kto da zadanie, albo ściągnąc J 

exmen@go2.pl