Zawiązana w maju 1792 roku konfederacja targowicka do dziś jest symbolem zdrady narodowej. Zakładając, że przywódcy Targowicy stanęli przed sądem Rzeczypospolitej, przygotujcie akt oskarżenia lub mowę obrończą na użytek takiego procesu.
Jana Konopki oskarżenie przeciwko herntom targowickim
Konfederacja targowicka będąca spiskiem magnatów celem obalenia Konstytucji 3 Maja oficjalnie zawiązana w maja 1792 roku w Ukraińskim mieście Targowicy została rozwiązana 15 września 1793 w czasie sejmu w Grodnie. Jej członkowie Szczęsny Potocki, Seweryn Rzewuski, Franciszek Ksawery Braniecki i inni jako pierwsi cały naród w tak szkodliwe dzieło wymuszenia przysiąg od obywatelów, prześladowaniem dobrze myślących, uciskiem sobie przeciwnych, zagrożeniem niechętnych wplątać usiłowali. W czasie swojej działalności matadory targowickie zwróciły się do carycy Katarzyny II i to spowodowało wkroczenie wojsk rosyjskich do ojczyzny i wybuch wojny polsko - rosyjskiej. Konfederacja targowicka pod ochroną wojsk rosyjskich rozszerzała teren swojej działalności, usuwając organy powołane przez Sejm Czteroletni. Ku zaskoczeniu przywódców gąbaczy targowickich doszło do II rozbioru Polski, co skompromitowało Targowicę ostatecznie. Są oni oskarżeni o obalenie Konstytucji 3 Maja, odbieranie orderów Virtuti, naruszanie przywileju neminiem captivabimus, przeciwdziałanie powstaniu Kościuszki i obywatelów z nim łączących się, o niszczenie wojska.
W obecnie zaistniałej sytuacji, to jest Insurekcji Kościuszkowskiej oraz aresztowaniu uczestników konfederacji, należy osądzić jak najszybciej tych zbrodniarzy. Ojczyzna domaga się kary za swoich zdrajców! Istnieje tylko jedna odpowiednia kara za ten występek i wiadomo jaka. Nareszcie mamy możliwość osądzenia tych poczwar, którzy swoją potworną postawą doprowadzili nasz wspaniały kraj jakim jest Polska, Naszą najświętszą Matkę do ponownego upadku.
Jako podstawę do sądzenia powołuję się na zapis aktu powstania obywatelów i mieszkańców województwa krakowskiego z 2 III 1794 : "Pod ten sąd podpadać będą wszystkie zbrodnie przeciwko narodowi i czyny przeciwne świętemu celowi powstania naszego, jako zbrodnie przeciwko zbawieniu ojczyzny popełnione. Wszystkie te zbrodnie karze śmierci podpadać będą".
Jestem za szybkim, ale zgodnym z procedurami procesem, którego wyrok spowoduje egzekucje wszystkich jurgieltników. Niech wszyscy Ci, którzy choć myślą grzeszą przeciw ojczyźnie wiedzą, że ich los będzie podobny do członków Konfederacji Targowickiej. Śledzić będziem zbrodnie, wyszukiwać dowody je okrywające i one sądowi kryminalnemu donosić, lecz razem starać się będą o obronę dla niewinności i odwracać potwarz z osobistej niechęci albo błędu na niewinnego rzuconą.
Gdy się jawnie i dowodnie okazuje, że obwinieni wzgardziwszy Imieniem Polaków i wolnych obywatelów tak drogo przez przodków ich szacowany, oraz tą ziemią, an którey zrodzeni, wychowani i hoynie od własnej oyczyzny urzędami i dochodami obdarzeni zostali, zupełnie i całkowicie na usługi potencyi zagraniczney rosyyjskiej zaprzedali się, a nawet w ten czas, gdy Naród Polski od obcego iarzma oswobodzony sam siebie na seymie wolnym roku 1788..., praw uchwalał, i zabiegaiąc szkodliwych sąsiadom intrygomnaysurowsze kary na tych którzy im za pieniądze przeciwko własnemu kraiowi służyć ważyli stanowił, niektóry z obwinionych jako to: O i K pensye od Dworu petersburskiego brać nie wzdrygali się, dowodem tego są następuujące kwity własną ich ręką podpisane, a z ogromnego zaboru papierów ambasary rosyiskiey.
Ankwicz do Związku Targowickiego przystąpiwszy, tak ci jako i pierwsi cały prawie naród w tak szkodliwe dzieło wymuszeniem przysiąg od Obywatelów, prześladowaniem dobrze myślących, uciskiem sobie przeciwnych, zagrożeniem niechętnych uplątać usiłowali, a gdy obydwie Prowincye z takowych w iedno ciało spoiły się obwinieni o to wszystko, co Potencya Rossyiska ku zniszczeniu praw przez cały naród na Seymie Wolnym uchwalonych. Przyłożyli się do wzmożenia dzieła Rady Nieustającej obcey przemocy! Obwinieni naysilniey żądania Ministra Dworu Petersburskiego na Seymie Grodzienskim i sami przez siebie i przez dostawionych od siebie posłow wprowadzając i popierając, przyczyną stali się, że Kray Polski i tak już dosyć pierwszym zaborem ściśniony na naród z obszernych prowincyi ogołocony. Siła zbrojna znowu rozbroiona, Woysko w znacznej części, a i skarb publiczny wyniszczony.
Nie wszyscy jeszcze pojmani zdrajce oyczyzny, podłe szczątki niezgodnych wspomnienia tyranów. Jakiegoż potrzeba pióra, jak mocnych uwag, ażeby zawstydzić waszą nikczemność? Nie byłobyż to ostatnią hańbą całej Europy, patrzącej na obroty powstania polski gdyby się jeszcze dali widzieć i gnieździć tak wyrodne syny jakich namnożyła przedajność, a obmierzły spisek targowicki i zjazd grodzieński utworzyły. Dosyć zdrady, dosyć wiarołomstwa, dosyć tego bezczelnego wstydu, jakim źli Polacy spotwarzali swoją ojczyznę. Przyszedł czas, w którym cnota tron swój osiądzie i przyszedł czas, w którym występek i zbrodnia jak wprzódy bezkarnie nie ujdą, przyszedł na koniec czas, w którym żaden chytrze maski swojej utrzymać nie potrafi.
Nieszczęsny stanie wojskowy, kiedy Ożarowski tobą rządzi, a Ankwicz o tobie radzi. Nędzna dyplomatyka od Platera egzekwowana, najnieszczęśliwsza ojczyzna, kiedy Bieliński styr trzyma, a Fabrycy prawa dla ciebie pisze. Nędzny narodzie, kiedy tobą Miączyński, Włodek, Podhorski, Ankwicz i inni podobni obywatele rządzą, prawa dla ciebie piszą i los twój w świętokradzkich swych rękach trzymają.
Brat lękać się musi brata, żeby go nie oskarżył, nie doniósł. Kobiety zapłacone do szpiegowania, nicht nie jest wolny od śledzenia, najniewinniejsze osoby krytyce i przeniewierzeniu się są podchwytywane, gadać z nikim nie można bez obawy.
Kto kładzie najmniejsze zawady do ukończenia, niech legnie trupem. Niech imię jego będzie przeklęte w najpóźniejsze wieki. Duch stronny, duch burzliwy, co rady zwłacza, porządek miesza, nieufności i niezgody cienie rzuca. Polacy! Na tego zdrajcę rzucajcie wszyscy ręce wasze, imajcie go i pod miecz sądu prowadźcie!
Poza podstawową potrzebą praworządności oraz sprawiedliwości odczuwanej przez każdego z naszych rodaków jest jeszcze wiele innych powodów że skazać należy tych zdrajców. Z całą pewnością nałożyć trzeba najsurowszym wymiarem kary tych osobników, którzy dopuścili się haniebnego czynu. Za nieprzyjaciół oyczyzny i zdraycow rzpltey uznaie i ogłasza, oraz od wszelkiey czci, sławy, i obywatelstwa odsądza, a iako niegodnych u społeczeństwa ludzkiego i owszem na śmierć skazuje. Maiątki wszystkie tychże na śmierć wskazanych własne (ostrzegłszy ocalenie praw żeńskich, dziecinnych i kredytorskich gdy się słusznie być okażą) na Skarb rzpltey oddaie dochody bsk. Karkowskiego do Skarbu się zwraca.
Apeluję także o jak najszybsze ujęcie najważniejszych konfederatów, gdyż przy obecnych postępach może do tego nie dojść. Polacy, osądzenie ich jest sprawą honorową! Niech terroryzm targowicy, ucisk wojsk obcych, gwałty na sejmie grodzieńskim prą lepszą cząstkę narodu do protestacji orężnej. Aby mnie pospólstwo na mieyscu ze mnie ofiarę piekłu uczyniło, bo ja wiem o tym, że zdrajców Ojczyzny nie zasłania ani świętość urzędu, ani świętość miejsca.
Mowa Jaśnie Oświeconego hrabi Skarbka z Posławic Józefa Ankwicza przed Sądem Kryminalnym Księstwa Mazowieckiego dnia 9 Maja 1794
Jak wszyscy wiemy Konfederacja Targowicka, w której brałem ja udział, została zawiązana przez magnatów polskich, a jej celem było obalenie reform Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 Maja. Dążyliśmy do utrzymania starych struktur państwowych bądź podziału Rzeczypospolitej na autonomiczne prowincje zarządzane przez przedstawicieli magnaterii. Niestety zwróciliśmy się o pomoc do Rosji, co wykorzystała Katarzyna II, wysyłając przeciwko Polsce 100-tysięczną armię. W trwającej od maja do lipca 1792 wojnie polsko-rosyjskiej wojsko nasze poniosło klęskę. Po wojnie zaczęliśmy przywracać stare porządki. Wkroczenie wojsk pruskich do Wielkopolski i II rozbiór Rzeczypospolitej skompromitowały ostatecznie nas, zdyskredytowały i spowodowały odsunięcie nas od wpływów na sprawy państwowe. Konfederację rozwiązano w czasie sejmu grodzieńskiego, w czasie których to przywrócono Radę Nieustającą, której przywódcą zostałem.
Prześwietny Sądzie to prawda jest, żem jest wart kary śmierci, bo kto tylko podpisał rozbiór kraju, już jest wart śmierci, ależ wiele to nas do podpisania zależało! Oto powiem prawdę, że cała pierwsza klasa szlachty, wszyscy podpisali. I czyliż wszyscy karze śmierci podpadać będą, a któż się z nas żywy zostanie? Wszakże król sam to podpisał, a choć tym bardziej podpisać się nie powinien, ale my wszyscy jedno robili i do jednego złegośmy należeli, i któż nas sądzić będzie? Chyba tylko chłop i mieszczanin. Myśmy teraz podpisali rozbiór kraju, a dawniej podpisali nasi i wasi ojcowie, a gdybyśmy wszyscy grzeszyli, to też wszyscy wisieć powinniśmy. Ale tam gdzie wszyscy grzeszą, tam grzechu nie masz, a zatem i ja wisieć nie powinienem. A potem potrzeba wiedzieć i to, że ja nie jestem pierwszą osobą, od których początek wieszania rozpocząć się powinien. Wielu przywódców konfederacji, jak panowie Szczęsny-Potocki czy Rzewuski, pozostają ciągle na wolności. I nie wygląda na to aby ten stan miał ulec zmianie. Nie wiem czy dzieje się tak przez ich liczne koneksje czy te procesy to chęć zaspokojenia ludu ? Sądzie Prześwietny, ja, jeżeli popełniłem grzech zły, ale też mam za sobą i dobre zasługi, bo gdy byłem obrony od króla posłem do Danii, więc za moje pieniądze przysłałem Rzeczypospolitej broni najpiękniejszej, piętnaście tysięcy karabinów, za które ja ani grosza nie dostałem, także cały przeciąg mojego urzędowania musiałem za swoje pieniądze żyć, więc daleko więcej majątku swego utraciłem, aniżeli zyskałem. Należy te liczne zasługi moje także wziąć pod uwagę, gdyż są one równie ważne.
Prześwietny Sądzie próbując nas osądzać i oskarżać o to iż zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej rosyjskiej zaprzedali się lub za to, że pensję od dworu petersburskiego brać się nie wzdrygali musi Prześwietny Sąd pamiętać o kilku ważnych szczegółach. Pierwszą z nich jest akces do konfederacji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z 23 lipca. Kto, jeśli nie król, miał być naszym autorytetem i drogowskazem dla tych mniej zdecydowanych. Przecież to właśnie król zachęcał do przyłączania się do konfederacji i dzięki temu poszerzył ją na cały kraj. Pytam więc, czemu król nie jest sądzony? I nic o tym się nie mówi. W zaistniałej sytuacji, a mianowicie insurekcji oraz moim aresztowaniem z dnia 18 kwietnia, muszę powiedzieć, że aresztowania mnie i innych uczestników konfederacji są bezprawne. I to z kilku powodów.
Po pierwsze dlatego iż w "Akcie Krakowskim" zapisano że karą śmierci powinno się karać "zbrodnie przeciwko narodowi i czyny przeciwne świętemu celowi powstania naszego, jako zbrodnie przeciwko zbawieniu ojczyzny". Konfederację natomiast została zawiązaliśmy przed powstaniem, czyli nie mogła być przeszkodą w jego przebiegu. A tym samym aresztowanie na podstawie oskarżeń o zdradę kraju są bezpodstawne. Należy także wspomnieć, że sam Prześwietny Sąd nie jest instancją kompetentną wydawaniu wyroków przeciw konfederatom, tym ma się zajmować Sąd Najwyższy Kryminalny. A powinien on, zresztą jak i inne sądy, zostać powołany przez Radę Najwyższą Narodową, jak to stoi w "Akcie Krakowskim" . Więc powołanie Sądu Kryminalnego było działaniem legislacyjnie bezprawnym, gdyż Akt należy przyjąć jako podstawowy akt prawny powstania. Po drugie biorąc pod uwagę prawo przedinsurekcyjne aresztowania były niezgodne z zasadą neminem captivabimus, ponieważ aresztowano nas bez wyroku. Nie ma przecież kary bez przestępstwa. Poza tym nie aresztowano wielu innych uczestników targowicy czy sejmu grodzieńskiego, którzy aktualnie znajdują się w Warszawie, więc pozwalam sobie zauważyć , że dobór aresztantów musiał być oparty na pogłoskach, a nie rzetelnej wiedzy o naszych wcześniejszych poczynaniach oraz wyważonych opiniach. Z tymi aresztowaniami związane jest także zagrożenia dla mojego życia, nabierające na sile zamieszki, prowokowane przez tych jakobinów, mogą doprowadzić do różnych nieprzewidzianych sytuacji, na przykład linczu. Czy Prześwietny Sąd na pewno chce do tego dopuścić?
Władze powstańcze chcą proces przeprowadzić legalnie i formalnie, co nie satysfakcjonuje jednak jakobinów, którzy chcą szybkiego i sprawnego procesu. Nie chce się także dopuścić do samosądów lub poddania się presji tłumu. Te intencje są jak najbardziej szczytne, lecz śmiem wątpić czy zostaną one spełnione. Nawet jeśli uznać oskarżenia za słuszne i sąd za legalny, a takie nie są, to jest są jeszcze inne argumenty przemawiające przeciw skazaniu nas. Nie chciano zlecić naszej sprawy Prześwietnemu Sądowi, ponieważ czyny o które zostaliśmy oskarżeni popełniliśmy przed wybuchem powstania, jednak tak się stało. Doszło do tego przez presję ludu, która zmusiła Radę do daleko idących ustępstw. Rada przecież sama widziała swoją niekompetencję i użyła niepoważnego argumentu, że świeżo zawiniliśmy przeciwko powstaniu, co jest oczywistym kłamstwem i ja uważam, że to wspaniałe, że nasz naród staje do walki i jestem całym sercem z powstaniem, nie zważając na to co mówią inni. Nasuwa mi się również pytanie czy w takich warunkach może zostać zachowana niezawisłość sądu i tym samym czy proces może być prawomocny? Z tego co zauważyłem wcześniejsze procesy były przeprowadzane w tempie wręcz błyskawicznym, moi towarzysze niedoli zostali praktycznie pozbawieni możliwości obrony! Nie zgadzam się być sądzonym przez lud! Wydaje się, że wyrok zapadł już dużo wcześniej, na ulicy. Przed uśmierceniem jakiegokolwiek człowieka należy bardzo dokładnie przeanalizować wszystkie argumenty. Proces ten zdaje się być zalegalizowaniem samosądu. Po mimo licznych nacisków na Sąd niezawisłość jego powinna być nie zachwiana, a proces ten tego niestety mi nie gwarantuje.
Jak więc prześwietny sąd widzi istnieje wiele argumentów przemawiających za tym, aby zwolnić mnie i innych aresztowanych wraz ze mną aresztantów. Sprawą istotną jest zagrożenie naszego życia, gdyż nigdy nie wiadomo jak zachowa się rozjuszony tłum. Po drugie aresztowania wyżej wymienionych zostały uczynione tylko po to, aby zaspokoić żądania ludu, a zwłaszcza frakcji jakobińskiej, i kierowano się przy nich jedynie pogłoskami. Przedstawione wcześniej argumenty dowodzą również braku praworządności, który związany jest głównie z nie przestrzeganiem Aktu , a dokładniej nie powołaniem Sądu Najwyższego Narodowego oraz brak legalnych kompetencji do sądzenie konfederatów innych sądów. Proces ten od początku wydaję się być kpiną z praworządność. Zdaję sobie sprawę z licznych nacisków na Sąd, lecz uwolnienie nas w zaistniałych warunkach prawnych jest najsłuszniejszym z wyjść.