Ludzie, opanujcie się!



Ludziska, co wy pleciecie? Czy naprawdę cieszy was to, że nauczyciele w waszej szkole olewają was i wasze umiejętności? Czy sprawia wam radość, że nie musicie się uczyć? Na razie. Wszystko do czasu, jak to się mówi. Załóżmy, że kończysz właśnie gimnazjum, naściągałeś na teście kompetencji (ja też go pisałem, kiedyś, kiedyś :) tak, że punktów starczy ci do najlepszego ogólniaka w mieście. składasz podanie, przyjmują cię bez problemu. Bo i niby skąd problemy? Wakacje. Możesz się chwalić, jaki to jesteś "byku", do jakiej to ty szkoły idziesz. Wrzesień. Jesteś już w szkole. Płacz i zgrzytanie zębów. Na dzieńdobry ocenki o połowę niższe niż w gimnazjum. A i pytają częściej. Co tu zrobić? Może się do zawodóweczki przenieść? Ale przechodzisz na dopach do następnej klasy, i tak jeszcze dwa razy. A potem maturka. Jejku, jak ja zdam? A no tak jak się uczyłeś brachu! Gimnazjalistów tyczy się podobno nowa matura (a ja-rocznik 1985 he, he :D. To powinno otworzyć niektórym z was oczy. szkoda tylko, że będzie tak późno. Jak sądzisz, nauczysz się cztero-letniego materiału z 3 przedmiotów w ciągu roku? Przeciez nawet nie umiesz się uczyć. Człowieku, jeśli tylko zależało ci kiedyś na przyszłości ==> UCZ SIĘ! Jeśli nauczyciele nie pomagają ci, wcale się nie ciesz, kiedyś to zego oni nie zrobili będziesz musiał zrobić sam! (a oni biorą za to kasę :( Bez matury masz dowodzik podbity cepami, bracie. A w dzisiejszych czasach (he, he) nawet magister nie znaczy zbyt wiele, tylu to tych magistrów się nakociło. A co z przyszłością? Olewając naukę olewasz siebie, w oczach swoich dzieci, kiedyś, kiedyś, za parę lat. Czy ci się podoba taka perspektywa? Nie mó, że dziś i tak nie znajdziesz pracy bez wtyk. Jeśli będziesz szukał, z odpowiednimi papierkami w kieszeni (albo z pepeszą :) twoje szanse wzrastają proporcjomalnie do ilości tych papierków (lub naboi :).Mierzcie siły na zamiary. Może lepiej skończyć jakieś technikum (niektóre ze szkół technicznych przerastają licea) niż męczyć się w liceum? Na dziś to tyle, nie mam ochoty pisać więcej :-P Jeśli jeden maruder pod wpływem tego arta usiądzie do książki, i przeczyta choć stronę będę czuł się zaszczycony :)

Ferenczy


P.S. Z klas, do których chodziłem odpadało 5 osób (repety :(. Pozdro dla Michasia , naprawdę chcę abyś zaliczył rok i przeszedł dalej. Może napiszesz maturkę w ławce za mną? Czym się!