Egzamin gimnazjalny
Gdy przeczytaliście te słowa zapewne pomyśleliście : co za palant pisze o egzaminie w środku wakacji!!! (pisze ten txt 23 lipca). Chociaż wy pewnie czytacie go gdzieś w połowie grudnia:) Lecz prosze Was przeczytajcie ten art do końca - być może zmienicie zdanie.
Na ten straszny dzień przygotowywano nas od ok. pół roku (egzamin próbny). Na egzaminie próbnym dostałem 34 punkty na 50 możliwych (z przedmiotów matematyczno-przyrodniczych) -bez żadnej nauki (serio!!!).
Aż tu pewnego pięknego dnia myślę sobie : muszę wybrać jakąś szkołę.No dobra lecimy z kumplem do paru bud (Poznań-LO14 i LP 19(profil zarządzanie inf.) i co widzimy trzeba wziąść się do nauki!!!AAAAAAAAAAA:))))))))W 14 minimum 96 pkt. na 200 możliwych (za świadectwo, egzamin i parę innych pierdoł).
Wreszcie nadszedł ten straszliwy dzień.Pierwszy był egzamin z przedm. humanistycznych - gdy go napisałem liczyłem na ok.40/50 pkt. Na następny dzień mat.przyr.- napisałem-porównałem z kolesiami i co - i g.... wyliczyłem sobie że będę miał ok.31 pkt.:(((((((((
Po jakimś czasie przyszły wyniki :
- z mat.przyr.-32 pkt.- ha jest lepiej niż myślałem:)
-patrzę na drugi pasek i co widzę:z przedmiotów humanistycznych 32pkt.!!!Przypomnijcie sobie na ile liczyłem:)
Gdy wyszedłem z klasy miałem totalną dolinę.Już nawet sobie pomyślałem o jakiejś zawodówce.No, ale nic zawiozłem papiery poczekałem i pojechałem zobaczyć listę przyjętych.Gdy wreszcie dojechałem zobaczyłem kupę luda tłoczącego się przy drzwiach wejściowych.Po kilku minutach udało mi się (bez ofiar) dopchnąć się do listy. Patrze oczywiście na sam dół i nic spoglądam rozochocony na górne miejsca i :JESTEM 13 NA LIŚCIE!!!!!!(z wynikiem 123 pkt.).Ogólna radość.
morał : wszystko zawsze jest inaczej niż myślisz
FRAGles
KONIEC
PS1.Sorry za niepoprawność językową.
PS2.Pozdro dla Pasibrzucha
PS3.Piszcie do mnie na adres tdeker@wp.pl.
PS4.W czasie pisania tego textu słuchałem : wentylatora procesora (ale ze mnie poeta)