|
|
| ||
|
»teksty »testy »download »linki »Powrót do AM | ![]() | ||
|
| RST Gila TL |
Pewnie każdy z
Was wie z czego składa się każdy górski rower... rama, koła i oczywiście amor
!!! W tej recenzji
opisze Wam moje przeżycia z RST Gila TL. Przedtem jeździłem na amorze
Ballistic ale musiałem go wymienić bo obawiałem się o moje życie, ale gdy
wsiadłem na rower z tym amorem jazda stała się czystą przyjemnością.
Teraz dane z katalogu:
Za amortyzację odpowiada stalowa sprężyna i elastomer MCU. Amor posiada regulację naprężenia wstępnego. Tłumienie bierne. Trzon 28,6/260/0 lub 25,4/260/140. Wszystkie typy hamulców. Skok 89 mm, waga 1810gr.
Wrażenia z jazdy:
Amor ten mam już pół roku i zrobiłem na nim z jakieś 4000 kilometrów i musze powiedzieć że przeżywa ze mną ciężkie chwile. Katuję go na wszystkie sposoby a on wciąż działa jak nowy!!!
Używam go w XC ale czasami tez poskacze na hopkach . Właśnie na tych hopach przeszedł prawdziwą szkołę życia... Właśnie tam udało mi się go dobić.... to był lot z 2-3 metrów, na przednie koło (ach ci amatorzy ;)))... wycisnąłem z niego 85mm...
O dziwo amor nie ma żadnych luzów!!! A to już przeszło 4000 km!!!
Amor wygląda na bardzo porządny... grube golenie robią wrażenie...
Na zakończenie powiem tyle.... jeśli macie zamiar sprawić sobie nowy amor i posiadacie te 369 zł (wg katalogu) to się nie zastanawiajcie tylko KUPUJCIE !!! Na serio warto.
PS. Pzdr dla bikerów z Górnego Śląska :-) [Dzięki, przekaże kumplom :) - Yaro]
©Klooska