*** Manowar - "Hell Of Steel" ***
Manowar - "Piekło stali"
1. WALCZĄC ZE ŚWIATEM
Walczę walczę walczę
Walczę ze światem każdego dnia
Walczę ze światem, by mieć prawa, by grał
Heavy metal w mojej głowie
Walczę dla metalu, gdyż to wybrałem
Walcząc walcząc walcząc ze światem
Walczę ze światem
Walcząc walcząc walcząc ze światem
Walczę
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę
Teraz ludzie nie pytają, czy mają szansę
Zaglądam im w oczy, mówię - nic z tego
Pasków tygrysa nie da się zmyć
Manowar jest ze stali, nie z gliny
Walcząc walcząc walcząc ze światem
Walczę ze światem
Walcząc walcząc walcząc ze światem
Walczę
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę
Spójrz na braci, stojących przy mnie
Jest tylko jedna rzecz w naszych umysłach
By radio grało tylko jedną muzykę
Zrób głośniej, aż się usmażymy
Walcząc walcząc walcząc ze światem
Walczę ze światem
Walcząc walcząc walcząc ze światem
Walczę
Walczę walczę ze światem
Walczę walczę ze światem
Walczę walczę ze światem
Walczę walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę aby żyć walczę ze światem
Walczę
2. KRÓLOWIE METALU
Manowar Manowar życie w drodze
Gdy jesteśmy w mieście, głośniki eksplodują
Teraz nie przyciągamy słabych, gdyż jesteśmy za głośni
Tylko prawdziwi metale otaczają Manowar
Chcą trzymać nas cicho
Ale nie mogą w tym trwać
Gdy będziemy głośniej, skopiemy ci dupę
Będziemy palić
Zawsze będziemy
Muzyką Manowaru zabijać inne grupy
Muzyką Manowaru zabijać inne grupy
Lubimy ciężar, lubimy szybkość
Mamy największą moc, powalającą ludzi
Prawdziwi metale niech dołączą, pozerzy nie
Ubierając jeansy i skóry, nie pozerskie ciuchy
Chcą trzymać nas cicho
Ale nie mogą w tym trwać
Gdy będziemy głośniej, skopiemy ci dupę
Będziemy palić
Zawsze będziemy
Muzyką Manowaru zabijać inne grupy
Powiedziałem, muzyką Manowaru będziemy zabijać inne grupy
Posłuchaj mnie
Jesteśmy królami metalu, przybywamy do miasta
Gdy światła idą w górę, niszczymy dach
Nie mów nam, że jesteśmy za głośni
Bo nie ma powody, byśmy kiedykolwiek ściszyli
Chcą trzymać nas cicho
Ale nie mogą w tym trwać
Gdy będziemy głośniej, skopiemy ci dupę
Będziemy palić
Zawsze będziemy
Muzyką Manowaru zabijać inne grupy
Muzyką Manowaru zabijać inne grupy
3. BICZ DEMONA
Czarne świece powoli płoną, białe kły i błyskające oczy
Piekielny wiatr i wezwanie żyjącego ognia
Mroczne siły i czarny zakon demona, czarny król
Kult dający żyjącym propozycję do przyjęcia
Czarne świece powoli płoną, białe kły i błyskające oczy
Piekielny wiatr i wezwanie żyjącego ognia
Siedem kroków dalej słychać bicie wielkiego dzwonu
Przy pomocy martwych kości zabieram im obcym dusze
Z nieszczęścia i smutku piekielnych otchłani
Tajemnicza miłość i tajemne symbole złych wierzeń przybywają tu
Mroczne siły i czarny zakon demona, czarny król
Kult dający żyjącym propozycję do przyjęcia
Śmiertelny napój, posiłek z serc, zostaniesz złożony w ofierze, giń
W ciemności i zniszczeniu obserwowanym przez złe oko
I bicz demona
Armie bogów piekła jeżdżą wokół nierzeczywistego świata
Rzucają spoza grobu przekleństwa destrukcji
Dzieci ciemności, narodzone, by oszukiwać
Przez starożytny kod zła, nie przestaną
W miejscu, gdzie zło mieszka, śmierć żyje gdy życie umiera
Zapłata za wojnę nieba, nieśmiertelna zemsta pod niebem
Twoja Biblia i wiara jest jak liście na wietrze
By uzdrowić nieżałującego, potrzeba wielkiego grzechu
Nocny wiatr zapomnienia widzi me mroczne marzenia
Chodź naprzód, ukaż im żyjący ogień
Poczuj bicz demona
Armie bogów piekła jeżdżą wokół nierzeczywistego świata
Rzucają spoza grobu przekleństwa destrukcji
Dzieci ciemności, narodzone, by oszukiwać
Przez starożytny kod zła, nie przestaną
W miejscu, gdzie zło mieszka, śmierć żyje gdy życie umiera
Zapłata za wojnę nieba, nieśmiertelna zemsta pod niebem
Twoja Biblia i wiara są jak liście na wietrze
By uzdrowić nieżałującego, potrzeba wielkiego grzechu
Poczuj demoni bicz
Poczuj demoni bicz
Poczuj demoni bicz
Poczuj demoni bicz
Poczuj demoni bicz
Poczuj demoni bicz
4. MODLITWA WOJOWNIKA
Dziadku, opowiedz mi historię
Dobrze, idź i przynieś jakąś książkę z opowieściami
Nie, nie, nie jedną z tych, prawdziwą historię
Prawdziwą historię
Tak, powiedz mi o tym, jak byłeś młody
Więc dobrze
Zabiorę cię w długą podróż w czasie
To był chłodny zimowy dzień, miałem trzynaście lat
Gdy szedłem oczarowany przez las
Słyszałem konie i walczących ludzi
Coś kazało mi tam iść, odnaleźć miejsce, gdzie to się działo
Las się skończył, stałem na wzgórzu
Przede mną była równina a na niej armie świata
Stały i czekały
Zastanawiałem się, na kogo, lub na co czekają
Poczułem nagły wiatr i północy
Pojawił się tam jeździec ze stalowym mieczem
Wtedy z południa nadszedł następny, z toporem bitewnym
Ze wschodu kolejny, z nabijaną gwoźdźmi maczugą
Wreszcie z zachodu
Nadjechał czwarty, trzymający wielki młot bitewny
Z nimi pojawili się ich żołnierze śmierci
Było ich mało
Ale spojrzenie w ich oczy mówiło o wszystkim, co przeszli
Tego dnia mieli zwyciężyć lub zginąć
Zapadła wielka cisza
Moje serce zaczęło ciążyć
Chmury burzowe zasłoniły niebo, nadeszła ciemność
Spadł deszcz
Wiały cztery wiatry, jakby się niecierpliwiły
Szybko chwyciłem się drzewa
Ujrzałem czterech jeźdźców wznoszących w górę broń
Bez ostrzeżenia wykrzyczeli bojowy okrzyk
Prowadzili atak
Jechali na dole, wśród burzy
Mocno uderzyli armie świata
Poczułem wstrząs ziemi
Która wypiła tego dnia dużo krwi
Każdy z jeźdźców był jak jeżdżąca zagłada
Gdy rozwiał się dym
Tysiące leżały martwe
Było dużo krwi i flaków
Ciała leżały połamane, rozrzucone po polu bitwy
Jak liście po podmuchu wiatru
Ujrzałem czterech wjeżdżających na wzgórze
Na dole gromadzili się żołnierze śmierci
Wszyscy, którzy przeżyli, przysięgali im wierność
Czterej zaczęli wypowiadać słowa modlitwy wojownika
Bogowie wojny, wzywam was
Mój miecz jest przy moim boku
Żyję honorowo, wolny od fałszywej dumy
Będę strzelać biczem ze śmiałym i głośnym okrzykiem
Cześć, majestat, jedność
Niech żyje
Niech żyje
Niech żyje
Gdy stałem i przyglądałem się
Słyszałem armie świata pozdrawiające ich bez końca
Ich głosy zwycięstwa wiatr niósł daleko przez ziemię
Więc, to tyle
Podobała ci się opowieść
Tak, była świetna
Cieszę się
Idź teraz do łóżka
Dziadku
Tak
Kim byli ci czterej jeźdźcy
Kim on byli
Oni byli królami metalu
5. OBROŃCA
Gdy będziesz w odpowiednim wieku, by przeczytać te słowa
Ich sens będzie jasny
Te słowa to wszystko, co ci zostawiam
Choć nigdy nie spotkałem mego jedynego syna, mam nadzieję, że rozumiesz
Że chciałbym być tu, patrzeć, jak dorastasz
Ale moje wołania zostały wysłuchane, musiałem iść
Teraz masz misję do wypełnienia, powinieneś ją podjąć
Jak ja dawno temu
By pomóc potrzebującym, patrzącym na ciebie
Byś bronił ich do końca
Obrońco
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Ojcze, ojcze
Ojcze, spoglądam w niebo i słucham twych wezwań
Ten list kończy me poszukiwania, będę żyć jak ty
Jak jest mi pisane
Czekam, by wstrząsnąć dłonią przeznaczenia
Jak zmierzch oczekujący na świt
Czarodzieje rzucają na mnie czary, bez powodu
Więc, jak jest napisane
Niech tak się stanie
Obrońca
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
Pędź jak wiatr
Walcz dumnie, mój synu
Jesteś obrońcą
Bóg tak kazał
6. KORONA I PIERŚCIEŃ
Z bitwy przybywam, jadę na bitwę
Z płomieniem jadę do nieba
Łańcuchy przeznaczenia mnie wiążą
Ujrzę cię znów, gdy umrę
Wysocy i silni, samotny, jesteśmy królami
Jeźdźcy na trąbie powietrznego ognia
Opatrzność przynosi nam koronę i pierścień
Chronioną przez krew i naszą dumę
Herosi oczekują mnie
Wrogowie jadą szybko
Nie wiedzą, że to ich ostatnia jazda
Siodłam konia, piję ostatnie piwo
Cięciwa łuku i stal zwyciężą
Wysocy i silni, samotny, jesteśmy królami
Jeźdźcy na trąbie powietrznego ognia
Opatrzność przynosi nam koronę i pierścień
Chronioną przez krew i naszą dumę
Odynie, czekam
Twoim prawdziwym synem jestem ja
Pozdrawiam cię, gdy wygrywam
Zostawiam ci mój miecz, kłaniam ci się
Nasze jest królestwo stali
Wysocy i silni, samotny, jesteśmy królami
Jeźdźcy na trąbie powietrznego ognia
Opatrzność przynosi nam koronę i pierścień
Chronioną przez krew i naszą dumę
Wysocy i silni, samotny, jesteśmy królami
Jeźdźcy na trąbie powietrznego ognia
Opatrzność przynosi nam koronę i pierścień
Chronioną przez krew i naszą dumę
7. DAJ CZADU
Napisałem list do MTV
Co jest, nie dbacie o mnie
Wysłałem taki sam list do radia
Ale moja impreza umarła, jak po strzale w głowę
Wszyscy to lubimy
Rock'n'Roll
Wszyscy to lubimy
Na twojej imprezie
Gdy jest głośno, nie ściszaj
Daj czadu Rock'n'Rollem
Damy dużo stanowisk
Wokół, w narodzie
Muzyka, którą gramy
To jedyna wartość
Ludzie chcą muzyki
Dajmy im ją
Nie chcemy etykietek
Chcemy muzyki
Wszyscy to lubimy
Rock'n'Roll
Wszyscy to lubimy
Na twojej imprezie
Gdy jest głośno, nie ściszaj
Daj czadu Rock'n'Rollem
Wszyscy to lubimy
Rock'n'Roll
Wszyscy to lubimy
Na twojej imprezie
Gdy jest głośno, nie ściszaj
Daj czadu Rock'n'Rollem
Damy dużo stanowisk
Wokół, w narodzie
Muzyka, którą gramy
To jedyna wartość
Wszyscy to lubimy
Rock'n'Roll
Wszyscy to lubimy
Na twojej imprezie
Gdy jest głośno, nie ściszaj
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
Daj czadu Rock'n'Rollem
8. WOJOWNICY METALU
Każdy z nas słyszy to wołanie
Bracia prawdziwego metalu, stoją dumni i wysocy
Wiemy, że moc wewnątrz nas zaprowadziła nas do tej sali
Tu jest magia metalu, metal jest w nas
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy, no już, wynocha z tej sali
Cały świat niech słucha naszego metalu
Nie ściszymy dla nikogo
Robimy to, co chcemy
Gramy coraz głośniej, nie zamierzamy przestać
Jeśli nie jesteś metalem, nie jesteś moim przyjacielem
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy, powiedziałem, opuśćcie salę
Cały świat niech słucha naszego metalu
Nie ściszymy dla nikogo
Robimy to, co chcemy
Gramy coraz głośniej, nie zamierzamy przestać
Jeśli nie jesteś metalem, nie jesteś moim przyjacielem
Metal jest dziś wieczorem, słyszysz, jak woła
Jeśli nie masz jaj, by to wytrzymać, możesz wyjść
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
Heavy metal albo bez metalu
Słabi i pozerzy niech opuszczą salę
9. CZARNY WIATR, OGIEŃ I STAL
Światło księżyca w pełni wzywa mnie do mego królestwa
Tajemnicza dusza i lwie serce wezwane przez talizman
Ekstaza bitwy zabiera mnie tam, gdzie latają sokoły
Otrzymałem wieczną młodość
Nigdy nie umrę
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony, by wysłać ich wszystkich do piekła
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Uderzany młotami gigantów tego świata
Widzę w ciemności, jestem władcą
Pojedyncza walka, czekam, aż mój cień ich przestraszy
Kolce nad mą głową uderzą ich, gdy się zbliżą
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony, by wysłać ich wszystkich do piekła
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Jestem wygnańcem na ścieżce bez powrotu
Mściciel i wojownik, narodziłem się, by palić
Czarny wiatr zawsze wieje tam, gdzie jedzie mój czarny rumak
Ogień jest w mej duszy
Stal jest przy moim boku
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony, by wysłać ich wszystkich do piekła
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Jestem wygnańcem na ścieżce bez powrotu
Mściciel i wojownik, narodziłem się, by palić
Czarny wiatr zawsze wieje tam, gdzie jedzie mój czarny rumak
Ogień jest w mej duszy
Stal jest przy moim boku
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony, by wysłać ich wszystkich do piekła
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Czarny wiatr, ogień i stal
Czarny wiatr, ogień i stal
Zrodzony
Czarny wiatr, ogień i stal
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Zrodzony, by wysłać ich wszystkich do piekła
Zrodzony przez czarny wiatru, ogień i stal
Czarny wiatr, ogień i stal
Czarny wiatr, ogień i stal
Zrodzony
Czarny wiatr, ogień i stal
10. POZDRÓW I ZABIJ
Bracia, wołam z doliny królów
Z niczym do dodania
Czarny marsz z przodu, pojedźmy razem
Jak piorun z nieba
Niech twój miecz pozostanie wilgotny, jak młoda dziewczyna w okresie
Trzymaj młot wysoko
Krew i śmierć czekają jak kruk na niebie
Urodziłem się, by zginąć
Posłuchaj mnie, póki żyję, spoglądam ci w oczy
Nikt nie powinien słuchać kłamstw
Teraz moc i dominacja zostały zabrane przez wolę
Boskiego prawa - pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Mój ojciec był wilkiem, jestem krewnym stada
Przysięgam się odrodzić
Przynoszę zbawienie, zemstę i ból
Młot nienawiści to nasza wiara
Teraz moc i dominacja zostały zabrane przez wolę
Boskiego prawa - pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Rozrywaj ich ciała, pal ich serca
Wykłuj im oczy
Gwałć ich kobiety, aż będą wyć
Zabij ich sługi, spal im domy
Aż nie będzie krwi do utoczenia
Pozdrów i zabij
Moc i dominacja zostały zabrane przez wolę
Przez boskie prawo - pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
Pozdrów pozdrów pozdrów i zabij
Pozdrów i zabij
11. MOC MEGO MIECZA
Władca bitwy, modlę się na kolanach, wyprawa wschodzącego słońca
Czekam na ich rozkaz z ogniem i krwią na rękach
Chwała i złamany miecz
Jestem władcą świata, nie boję się ludzi ani potworów
Narodzony w duszy świata
Jeżdżę szybko, łamię kości stalą i kamieniem
Nieskończona siła, narodziłem się, by walczyć
Daj się napić za bitwy w których żyliśmy i walczyliśmy
Świętowanie bólu i zwycięstwa, które wykuliśmy
Wielcy bohaterowie, którym powierzono walkę
Od północy po południe, w czerni nocy
Honor woła, by stać, gdy inni padają
Bogowie wojny czują moc mego miecza
Daj się napić za bitwy w których żyliśmy i walczyliśmy
Świętowanie bólu i zwycięstwa, które wykuliśmy
Wielcy bohaterowie, którym powierzono walkę
Od północy po południe, w czerni nocy
Dzikość to mój miecz, dzikość to ma nienawiść
Narodzony, by zginąć w bitwie, śmieję się z mego przeznaczenia
Teraz zapłacisz krwią, gdy twa krew popłynie
Nigdy nie zostanie ci przebaczone, śmierć jest pełna
Honor woła, by stać, gdy inni padają
Bogowie wojny czują moc mego miecza
Honor woła
Będę stał, gdy inni będą padać
Otworzę magiczne drzwi
Oni poznają moc mego miecza
Krew mam na dłoniach, krew w oczach
Z krwią w głosie krzyczę, gdy umierasz
Spragniony zemsty, wykuty przez śmierć
Wycinam las w pole
Dzikość to mój miecz, dzikość to ma nienawiść
Narodzony, by zginąć w bitwie, śmieję się z mego przeznaczenia
Teraz zapłacisz krwią, gdy twa krew popłynie
Nigdy nie zostanie ci przebaczone, śmierć jest pełna
Honor woła
By stać, gdy inni padają
Bogowie wojny czują moc mego miecza
Honor woła
By stać, gdy inni padają
Bogowie wojny czują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
Oni poczują moc mego miecza
12. SERCE ZE STALI
Ogień płonie, tysiąc mil stąd
Wskazuje mi drogę do zwycięstwa
Pędzę jak kometa
Moja droga jest długa i ciężka
Milczenie to największy ciężar
Walka przez świat, gubią to, co dają
Narodzony, by iść naprzeciw wiatrowi
Narodzony, by gubić
Dokądkolwiek idę, idę samotnie
Uderzenie bitwy
Żyj, jak chcesz
Nie znam ocen
Ani strachu przed śmiercią
Uderzenie bitwy
Ty masz wybór
Ja mam serce ze stali
Idź naprzód swoją drogą
Nic nie zostawiaj za sobą
To daje ci szansę
By się śmiać, być szczęśliwym
Zostań tym, kim jesteś
Odejdź, jak śnieg
My zostaniemy dłużej, wkrótce będziemy walczyć
Wy pochylcie głowy
Wasza odwaga zostaje tam
Wtedy będziemy mieli tylko męki
Spójrz na serce ze stali
Za twarde dla nas
Za twarde dla nas
Uderzenie bitwy
Żyj, jak chcesz
Nie znam ocen
Ani strachu przed śmiercią
Uderzenie bitwy
Ty masz wybór
Ja mam serce ze stali
Ja mam serce ze stali
Ty masz wybór
Ja mam serce ze stali
Uderzenie bitwy
Żyj, jak chcesz
Nie znam ocen
Ani strachu przed śmiercią
Uderzenie bitwy
Ty masz wybór
Ja mam serce ze stali
Ja mam serce ze stali
13. KRÓLESTWO NADEJDZIE
Ujrzyj białe światło wewnątrz
Bądź sobą, w iskrach woli
Na nas wszystkich czeka, twoje królestwo nadejdzie
Dobrze
Błyski mocy świecą, błyski mocy spadają
Na złoty głos, który mówi wewnątrz nas
Na nas wszystkich czeka, twoje królestwo nadejdzie
Królestwo nadejdzie
Teraz poczuj białe światło wewnątrz
Ono pełznie, ten ogień prowadzi ludzi do zwycięstwa
Na nas wszystkich czeka, twoje królestwo nadejdzie
Słowa mocy wołają nas wszystkich
Trzymają nas razem, gdy inne królestwa upadają
Nie czekamy dłużej, nasze królestwo nadeszło
Królestwo nadeszło
Nadejście królestwa
Inne królestwa upadają
Prawość czeka
Ale nie wszyscy są prawi
Posłuchaj i poczuj ciężar upadku
Królestwo nadeszło
Królestwo nadeszło
Królestwo nadeszło
Królestwo nadeszło
Królestwo nadeszło
14. WŁADCA WIATRU
W ciszy mroku, gdy wszyscy śpią
Żyję we śnie, wołam twoją duszę
Gdy żegluję, wołanie wiatru brzmi jak anielskie pieśni
Daleko za słońcem, na zachodnim niebie
Okryty przez ciemność, znajduję srebrną linię
Głos, którym szepcę, jest jak świeca w nocy
Nosimy nasze sny na jednym promieniu światła
Zamknij oczy, zajrzyj w sen
Wiatry odmiany przynoszą wiatry fortuny
Odleć na tęczy przez niebo
Złoto jest na końcu, czeka, aż je odnajdziemy
Droga zaczyna się tam, gdy inna się kończy
Cztery wiatry wiedzą, kto się złamie, a kto ugnie
By być władcą wiatru
Spadające gwiazdy oświetlają mą drogę
Moje życie jest zapisane w wietrze
Chmury nade mną, chmury wokół
Gdy wiatr oczyści niebo, chmury zejdą na bok
To będzie droga dla naszych snów
Za każdy dzień da dwa lepsze dni
Nic nie jest tak złe, jak się wydaje
Zamknij oczy, zajrzyj w sen
Wiatry odmiany przynoszą wiatry fortuny
Odleć na tęczy przez niebo
Złoto jest na końcu, czeka, aż je odnajdziemy
Droga zaczyna się tam, gdy inna się kończy
Cztery wiatry wiedzą, kto się złamie, a kto ugnie
By być władcą wiatru
Odleć na tęczy przez niebo
Złoto jest na końcu, czeka, aż je odnajdziemy
Droga zaczyna się tam, gdy inna się kończy
Cztery wiatry wiedzą, kto się złamie, a kto ugnie
By być władcą wiatru
Odleć na tęczy przez niebo
Złoto jest na końcu, czeka, aż je odnajdziemy
Droga zaczyna się tam, gdy inna się kończy
Cztery wiatry wiedzą, kto się złamie, a kto ugnie
By być władcą wiatru
Odleć na tęczy przez niebo
Złoto jest na końcu, czeka, aż je odnajdziemy