*** Metallica - "Black Album" ***
Metallica - "Czarny Album"


1. NADCHODZI PIASKOWY CZŁOWIEK

Módl się, mały
Nie zapominaj, synu
Każdy chce dołączyć

Zapamiętaj to, zatrzymaj w sobie
Pozostań wolny od grzechu
Aż do nadejścia piaskowego człowieka

Śpij z jednym okiem otwartym
Mocno ściskając poduszkę

Ucieka przed światłem
Nadchodzi w nocy
Trzyma mnie za rękę
Jesteśmy poza światem Nigdy-Nigdy

Coś nie tak, zgaś światła
Nadchodzą mroczne myśli
I nie są białe jak śnieg

Sny o wojnie, sny o kłamstwach
Sny o smoczym ogniu
I o rzeczach, które gryzą

Śpij z jednym okiem otwartym
Mocno ściskając poduszkę

Ucieka przed światłem
Nadchodzi w nocy
Trzyma mnie za rękę
Jesteśmy poza światem Nigdy-Nigdy

Teraz kładę się spać
Módl się do pana, by strzegł mojej duszy
Jeśli umrę, nim się obudzę
Módl się do pana, by przyjął moją duszę

Spokojnie, dziecko, nic nie mów
I zapomnij o hałasie, który słyszałeś
To tylko bestia pod twoim łóżkiem
W twojej szafie, w twojej głowie

Ucieka przed światłem
Nadchodzi w nocy
Ziarno piasku

Ucieka przed światłem
Nadchodzi w nocy
Trzyma mnie za rękę
Jesteśmy poza światem Nigdy-Nigdy


2. SMUTNE ALE PRAWDA

Hej
Jestem twoim życiem
Jestem tym, który cię tu zabrał
Hej
Jestem twoim życiem
Jestem tym, który dba

Oni
Oni zdradzili
Jestem twym jedynym przyjacielem
Oni
Oni zdradzili
Ja zawsze tu będę

Jestem twoim snem, uczynię cię realnym
Jestem twoimi oczami, gdy kogoś podglądasz
Jestem twoim bólem, gdy mnie poczujesz
Smutne ale prawda

Jestem twoim snem, zabłąkanym umysłem
Jestem twoimi oczami, gdy cię nie ma
Jestem twoim bólem, gdy płacisz
Wiesz, że to smutne ale prawda

Jesteś
Jesteś moją maską
Jesteś moją osłoną, moim schronieniem
Jesteś
Jesteś moją maską
Jesteś tym, który będzie potępiony

Rób
Rób moją robotę
Rób moją brudną robotę
Rób
Rób moje uczynki
Bo zostaniesz zhańbiony

Jestem twoim snem, uczynię cię realnym
Jestem twoimi oczami, gdy kogoś podglądasz
Jestem twoim bólem, gdy mnie poczujesz
Smutne ale prawda

Jestem twoim snem, zabłąkanym umysłem
Jestem twoimi oczami, gdy cię nie ma
Jestem twoim bólem, gdy płacisz
Wiesz, że to smutne ale prawda

Nienawiść
Jestem twoją nienawiścią
Jestem twoją nienawiścią, gdy chcesz kochać
Płać
Płać moje rachunki
Płać za nic, grzecznie

Hej
Jestem twoim życiem
Jestem tym, który cię tu zabrał
Hej
Jestem twoim życiem
I nie będę dłużej dbać

Jestem twoim snem
Jestem twoimi oczami
Jestem twoim bólem
Jestem twoim snem
Jestem twoimi oczami
Jestem twoim bólem
Smutne ale prawda

Jestem twoim snem, uczynię cię realnym
Jestem twoimi oczami, gdy kogoś podglądasz
Jestem twoim bólem, gdy mnie poczujesz
Smutne ale prawda

Jestem twoją prawdą, mówię kłamstwa
Jestem w środku, otwórz oczy
Jestem tobą
Smutne ale prawda


3. ŚWIĘTSZY NIŻ ONI

Nigdy więcej
Oskarżenia znowu toczą się z twoich ust
Bez zmian, twój mózg wciąż jest galaretką
Mały szepcący krąg wokół twojej głowy
Czemu zamiast tego nie troszczysz się o siebie

Kim jesteś? Gdzie byłeś? Skąd jesteś?
Plotki płoną na końcu twojego języka
Kłamiesz za dużo, byś sobie wierzył
Sądzisz, by nie być sądzonym

Świętszy niż oni
Jesteś
Świętszy niż oni
Jesteś
Nie wiesz

Zanim mnie osądzisz, spójrz na siebie
Nie możesz znaleźć czegoś lepszego do roboty
Wskazujesz palcem, zbyt wolno rozumujesz
Arogancja i ignorancja z ręki do ręki

To nie jest, kim jesteś, tylko co wiesz
Inne życia bazują na tobie
Spaliłeś mosty, odbudujesz je swoim bogactwem
Sądzisz, by nie być sądzonym

Świętszy niż oni
Jesteś
Świętszy niż oni
Jesteś
Nie wiesz

Świętszy niż oni
Jesteś
Świętszy niż oni
Jesteś
Nie wiesz
Nie


4. NIEWYBACZALNY

Nowa krew łączy się z tą ziemią
I szybko ją opanowuje
Przez ciągły ból i niełaskę
Młody chłopak uczy się ich reguł

Po pewnym czasie dziecko to przyjmuje
Biczowany chłopiec źle robi
Pozbawiony wszystkich myśli
Młody człowiek walczy z tym i wie
Że robi to dla siebie
Zawsze przed tym dniem
Zabierali mu jego wolę

Co czułem
Co wiedziałem
Nigdy słońce dla mnie nie świeciło
Nigdy nie byłem
Nigdy nie widziałem
Nie widziałem, co może być

Co czułem
Co wiedziałem
Nigdy słońce dla mnie nie świeciło
Nigdy wolny
Nigdy ja
Więc uznaję ich za niewybaczalnych

Oni poświęcili swoje życia
By uciec od tego
Próbował się im przypodobać
Ten przykry człowiek to on
Całe jego życie takie same
Ciągle walczył
Nie mógł wygrać tej wojny
Zmęczony człowiek, nie będzie dłużej o nic dbać
Stary człowiek, przygotowany
By umrzeć, pełen żalu
Ten stary człowiek to ja

Co czułem
Co wiedziałem
Nigdy słońce dla mnie nie świeciło
Nigdy nie byłem
Nigdy nie widziałem
Nie widziałem, co może być

Co czułem
Co wiedziałem
Nigdy słońce dla mnie nie świeciło
Nigdy wolny
Nigdy ja
Więc uznaję ich za niewybaczalnych

Co czułem
Co wiedziałem
Nigdy słońce dla mnie nie świeciło
Nigdy nie byłem
Nigdy nie widziałem
Nie widziałem, co może być

Co czułem
Co wiedziałem
Nigdy słońce dla mnie nie świeciło
Nigdy wolny
Nigdy ja
Więc uznaję ich za niewybaczalnych

Nigdy wolny
Nigdy ja
Więc uznaję ich za niewybaczalnych

Ty określasz mnie
Ja określam ciebie
Więc uznaję ich za niewybaczalnych

Nigdy wolny
Nigdy ja
Więc uznaję ich za niewybaczalnych

Ty określasz mnie
Ja określam ciebie
Więc uznaję ich za niewybaczalnych


5. WSZĘDZIE, GDZIE MOGĘ WĘDROWAĆ

...I droga staje się moją narzeczoną
Zostałem pozbawiony wszystkiego prócz dumy
Więc się jej zwierzam
A ona utrzymuje mnie w satysfakcji
Daje mi wszystko, czego potrzebuję

...Z kurzem w gardle pragnę
Ocalić tylko moją wiedzę
W grze pozostajesz niewolnikiem
Podróżnik, wędrowiec
Koczownik, włóczęga
Nazywaj mnie, jak chcesz

Ale zabiorę mój czas gdziekolwiek
Mogę mówić, co myślę, gdziekolwiek
Zmieniam wszystkie oznaczenia
Gdziekolwiek mogę wędrować
Tam, gdzie położę głowę, jest mój dom

...I ziemia staje się mym tronem
Przystosuję się do nieznanego
Rosłem pod wędrownymi gwiazdami
W sobie, ale nie sam
Nikogo nie pytałem

...Moje węzły zostały surowo oczyszczone
Im mniej mam, tym więcej otrzymuję
Władam ubitą drogą
Podróżnik, wędrowiec
Koczownik, włóczęga
Nazywaj mnie, jak chcesz

Ale zabiorę mój czas gdziekolwiek
Mogę mówić, co myślę, gdziekolwiek
Zmieniam wszystkie oznaczenia
Gdziekolwiek mogę wędrować
Tam, gdzie położę głowę, jest mój dom

Ale zabiorę mój czas gdziekolwiek
Mogę mówić, co myślę, gdziekolwiek
Zmieniam wszystkie oznaczenia
Gdziekolwiek mogę wędrować
Tam, gdzie położę głowę, jest mój dom

Ale zabiorę mój czas gdziekolwiek
Mogę mówić, co myślę, gdziekolwiek
Zmieniam wszystkie oznaczenia
Gdziekolwiek mogę wędrować
Tam, gdzie położę głowę, jest mój dom

Rzeźbię w moim kamieniu
Moje ciało leży, ale wciąż wędruję
Wszędzie, gdzie mogę wędrować
Wszędzie, gdzie mogę wędrować
Wszędzie, gdzie mogę wędrować
Wszędzie, gdzie mogę wędrować
Wszędzie, gdzie mogę wędrować


6. NIE DEPCZ PO MNIE

Wolność lub śmierć, tak dumnie to krzyczysz
Gdy ją sprowokujesz, walczy o swój ogon
Nigdy tego nie zaczynamy, ale raz się zaangażowaliśmy
Nigdy się nie poddamy, pokażemy kły wściekłości

Nie depcz po mnie

Niech tak będzie
Nie będzie więcej gróźb
Ochraniać pokój to przygotować się do wojny
Niech tak będzie
Zainstalujemy punkty
Dotknij nas znowu, a moje słowa będziesz słyszał zawsze

Nie depcz po mnie

Kochaj to lub opuść, ona śmiertelnie gryzie
Szybki niebieski język, rozwidlony, uderza jak błyskawica
Błyszczymy jasnością, zawsze nam się przygląda
Wiecznie otwarte oczy, znak czujności

Nie depcz po mnie

Niech tak będzie
Nie będzie więcej gróźb
Ochraniać pokój to przygotować się do wojny
Niech tak będzie
Zainstalujemy punkty
Dotknij nas znowu, a moje słowa będziesz słyszał zawsze

Nie depcz po mnie

Niech tak będzie
Nie będzie więcej gróźb
Ochraniać pokój to przygotować się do wojny

Wolność lub śmierć, tak dumnie to krzyczysz
Gdy ją sprowokujesz, walczy o swój ogon

Niech tak będzie
Nie będzie więcej gróźb
Ochraniać pokój to przygotować się do wojny
Niech tak będzie
Zainstalujemy punkty
Dotknij nas znowu, a moje słowa będziesz słyszał zawsze

Nie depcz po mnie


7. POPRZEZ NIGDY

Wszystko to, co było i będzie
Wszechświat dużo za duży, by widzieć
Czas i miejsce nigdy się nie skończą
Niespokojne myśli, pytania bez odpowiedzi
Limit ludzkiego zrozumienia
Za szybko krytykują
Zobowiązani przetrwać
Chcemy być żywi

Wszystko, zawsze tak jest
Zawsze było
Zawsze będzie
Kręci się
Obraca
Poprzez nigdy

W mroku ujrzyj przeszłość naszymi oczyma
Pogoń za prawdą, nieważne, gdzie to leży
Spoglądają w górę, na oddech nieba
Na zadanie, sens, powód

Przyszli, by być, jak się stanie
Wszyscy samotni, w rodzinie słońca
Ciekawość zżera wszystko
Na naszym domu, trzeciej planecie od słońca

Wszystko, zawsze tak jest
Zawsze było
Zawsze będzie
Kręci się
Obraca
Poprzez nigdy

Poprzez nigdy
Musimy iść
Poprzez nigdy
Poza
Brzeg wieczności
Musimy iść
Poprzez nigdy
Wtedy nadejdzie nigdy

Wszystko, zawsze tak jest
Zawsze było
Zawsze będzie
Kręci się
Obraca
Poprzez nigdy

Nigdy


8. NIC POZA TYM SIĘ NIE LICZY

Tak blisko, nieważne, jak daleko
Nie może być więcej z serca
Ciągle ufam w to, kim jesteś
I nic poza tym się nie liczy

Nigdy nie kroczyłem tą drogą
Życie jest nasze, żyjmy po swojemu
Wszystkie słowa, których nie powiedziałem
I nic poza tym się nie liczy

Szukam zaufania, znajduję je w tobie
Każdy dzień jest dla nas czymś nowym
Otwórz umysł na różne poglądy
I nic poza tym się nie liczy

Nigdy nie dbałem o to, co oni robią
Nigdy nie dbałem o to, co oni wiedzą
Ale wiem

Tak blisko, nieważne, jak daleko
Nie może być więcej z serca
Ciągle ufam w to, kim jesteś
I nic poza tym się nie liczy

Nigdy nie dbałem o to, co oni robią
Nigdy nie dbałem o to, co oni wiedzą
Ale wiem

Nigdy nie kroczyłem tą drogą
Życie jest nasze, żyjmy po swojemu
Wszystkie słowa, których nie powiedziałem
I nic poza tym się nie liczy

Szukam zaufania, znajduję je w tobie
Każdy dzień jest dla nas czymś nowym
Otwórz umysł na różne poglądy
I nic poza tym się nie liczy

Nigdy nie dbałem o to, co oni mówią
Nigdy nie dbałem o to, w co oni grają
Nigdy nie dbałem o to, co oni robią
Nigdy nie dbałem o to, co oni wiedzą
Ale wiem

Tak blisko, nieważne, jak daleko
Nie może być więcej z serca
Ciągle ufam w to, kim jesteś
Nie, nic poza tym się nie liczy


9. O WILKU I CZŁOWIEKU

Biegnę przez poranną mgłę
Wyszedłem z porannej mgły
Poluję
Dlatego jestem
Zbieram ziemię
Podnoszę padnięte jagnię

Biegnę przez poranną mgłę
Wyszedłem z porannej mgły
Zmieniamy się
Puls ziemi
Strzeżemy towarzystwa
Przemierzamy ląd, gdy śpisz

Zmiana kształtu, nos w wiatr
Zmiana kształtu, czuję, że jestem
Ciągłe zmiany, wszystkie zmysły czyste
Dar ziemi, powrót do znaczenia życia

Jasny księżyc wysoko, wśród gwiazd
Chłód w powietrzu, zimnym jak stal tej nocy
Zmieniamy się
Wołanie wiatru
Strach w twoich oczach
Później, gdy zrozumiesz

Zmiana kształtu, nos w wiatr
Zmiana kształtu, czuję, że jestem
Ciągłe zmiany, wszystkie zmysły czyste
Dar ziemi, powrót do znaczenia życia

Czuję, że się zmieniam
Powrót do lepszych dni
Włosy stają mi na karku
W dzikości ochrona świata
Więc szukaj wilka w sobie

Zmiana kształtu, nos w wiatr
Zmiana kształtu, czuję, że jestem
Ciągłe zmiany, wszystkie zmysły czyste
Powrót do znaczenia wilka i człowieka


10. BÓG ZAWIÓDŁ

Wziąłeś dumę
Czujesz dumę
Dumę, gdy padasz na kolana

Nie słowa
Nie miłość
Nie to, co myślisz z góry

To się żywi
To rośnie
Tego chmury to wszystko, co chcesz wiedzieć
Oszustwo
Oszukują
Wybierz, w co wierzysz

Widzę wiarę w twoich oczach
Nigdy nie słyszysz zniechęcających kłamstw
Słyszę wiarę w twoim płaczu
Złamana przysięga, zdrada
Lecząca ręka cofnięta przez głębokie gwoździe
Po tym, jak Bóg zawiódł

Znajdź swój spokój
Znajdź swoje słowa
Znajdź prostą drogę

Dajesz zaufanie
Dziecko to ocalenia
Zostaniesz zimny, a ono w grobie

To się żywi
To rośnie
Tego chmury to wszystko, co chcesz wiedzieć
Oszustwo
Oszukują
Wybierz, w co wierzysz

Widzę wiarę w twoich oczach
Nigdy nie słyszysz zniechęcających kłamstw
Słyszę wiarę w twoim płaczu
Złamana przysięga, zdrada
Lecząca ręka cofnięta przez głębokie gwoździe
Po tym, jak Bóg zawiódł

Widzę wiarę w twoich oczach
Złamana przysięga, zdrada
Lecząca ręka cofnięta przez głębokie gwoździe
Po tym, jak Bóg zawiódł

Wziąłeś dumę
Czujesz dumę
Dumę, gdy padasz na kolana

Znajdź swój spokój
Znajdź swoje słowa
Znajdź prostą drogę

Widzę wiarę w twoich oczach
Nigdy nie słyszysz zniechęcających kłamstw
Słyszę wiarę w twoim płaczu
Złamana przysięga, zdrada
Lecząca ręka cofnięta przez głębokie gwoździe
Po tym, jak Bóg zawiódł


11. MÓJ PRZYJACIEL W NIESZCZĘŚCIU

Tylko stoisz tu i krzyczysz
Nikt cię nie słucha, boją się
Mówią, że puste może głośniej grzechotać
Twój głos musi cię uspokoić
Słyszysz tylko to, co chcesz słyszeć
I wiesz tylko to, co słyszałeś
Ty sprowadziłeś na nas tragedię
Nie możesz ocalić świata

Nieszczęście
Upierasz się, że to waga świata
Powinna być na twych ramionach
Nieszczęście
Więcej do życia, niż widzisz
Mój przyjacielu w nieszczęściu

Wciąż stoisz tu i krzyczysz
Nikt nie dba o to, co mówisz
Przyjacielu, nim twój głos się skończy
Zabawa jednego człowieka to piekło drugiego
Te czasy są po ty, by zdobyć ludzkie dusze
Ale coś jest nie tak
Ty bierzesz to na siebie
Pamiętaj, nieszczęście lubi towarzystwo

Nieszczęście
Upierasz się, że to waga świata
Powinna być na twych ramionach
Nieszczęście
Więcej do życia, niż widzisz
Mój przyjacielu w nieszczęściu

Nieszczęście
Upierasz się, że to waga świata
Powinna być na twych ramionach
Nieszczęście
Więcej do życia, niż widzisz
Mój przyjacielu w nieszczęściu

Tylko stoisz tu i krzyczysz
Mój przyjacielu w nieszczęściu


12. WEWNĘTRZNA WALKA

Poszukujemy czegoś, co czujesz
Gdy ściskamy, to, co myślałeś staje się prawdą
Kopniemy zdechłego konia, by wam się spodobać
Nie masz jak okazać wdzięczności
Tak wiele rzeczy, których nie chcesz robić
Jak to jest? Czemu przegrałeś

Czemu do diabła
Czemu myślisz, że znajdziesz
Hipokryta
Nuda mieszka w znudzonym umyśle

Wewnętrzna walka, to cię zadowala
Wewnętrzna walka, jesteś ruiną
Wewnętrzna walka, zbijasz sobie trumnę
Wewnętrzna walka, wewnętrzna walka

Dom nie jest domem, staje się piekłem
Obraca się w twoją celę
Przewaga zdobyta, nie poddawaj się
Gdy walczysz w swoim piekle
Rozglądasz się
By chwycić coś, co czujesz
Zamykasz się w sobie
Ciśnienie nad tobą jest tak nierealne

Wewnętrzna walka, to cię zadowala
Wewnętrzna walka, jesteś ruiną
Wewnętrzna walka, zbijasz sobie trumnę
Wewnętrzna walka, wewnętrzna walka

Poszukujemy czegoś, co czujesz
Gdy ściskamy, to, co myślałeś staje się prawdą

Czemu do diabła
Czemu myślisz, że znajdziesz
Hipokryta
Nuda mieszka w znudzonym umyśle

Wewnętrzna walka, to cię zadowala
Wewnętrzna walka, jesteś ruiną
Wewnętrzna walka, zbijasz sobie trumnę
Wewnętrzna walka, wewnętrzna walka


© Mithrandir