*** King Diamond - "Abigail" ***


1. POGRZEB

"Zebraliśmy się tu wszyscy, by położyć w pokoju Abigail LaFey
O której wszyscy wiemy, że urodziła się martwa
Siódmego dnia lipca 1777 roku

Abigail musi zostać przybita do trumny siedmioma srebrnymi ostrzami
Po jednym poprzez dłonie, ramiona i kolana, oraz siódmy, przez jej usta
Aby nigdy nie powstała i nie czyniła zła

Kto rozpocznie?"

"Ja, O'Brian, Czarny Jeździec"


2. PRZYBYCIE

"To musi być to"

Poprzez letni deszcz 1845 roku
Pociąg dotarł
Do doliny, gdzie krzyżują się podziemne drogi
Gdzie ciemność wydaje się rosnąć
Ludzie twierdzą, że to wina wzgórza
Wzgórza, na które każdy boi się wejść
Dokładniej, posiadłości na wzgórzu

Pociąg zatrzymał się, w oknie ukazało się
Siedmiu nocnych jeźdźców
Miriam Natias i Jonathan LaFey
Ujrzeli magię w ich oczach
Byli w szoku
Niebawem zapadły całkowite ciemności
Jeźdźcy wyłonili się z mroku

"Wiemy, że odziedziczyliście Posiadłość
Przyjmijcie dobrą radę i odejdźcie stąd
Jeśli nie posłuchacie, 18 przemieni się w 9"... O nie
18 przemieniło się w 9

Jonathan roześmiał się i rzekł "zejdźcie nam z drogi"
"Nie wierzę, że to powiedziałeś"

7 jeźdźców zniknęło w ciemnościach, lecz wcześniej rzekli
"Kiedyś będziesz potrzebował naszej pomocy, przyjacielu"
Sądzę, że Jonathan się przestraszył
18 zmieniło się w 9... wyryło się to w jego umyśle


3. MROCZNA POSIADŁOŚĆ

Wspinaczka aleją w deszczu
Żadne światło nie oświetlało drogi
Jak ktoś mógł kiedyś tu mieszkać
Poprzez ciemność można było ujrzeć tylko
Wielki cień, osłaniający
Dom, którym nocą rządziło zło

Cienie w bramie zdawały się żyć
Tak, cienie w bramie, one żyły

Wszystko w środku było dawno nie dotykane
Należało wyłącznie do szczurów
Pył przeszłości pokrywał wszystko
Z lampami i szeroko otwartymi oczami
Przedzierali się przez mrok
Aż każdy pokój był znów oświetlony...znów

Dom zaczął oddychać, wydawał się żywy
Tak, dom zaczął oddychać, on żył

Lampa zgasła
Jonathan powiedział "Chodźmy spać"
Kominek przestał płonąć...płonąć
Oboje szybko usnęli przed świtem
Sny...sny
Oni nie wiedzieli o cieniu

Tak, cienie w bramie, naprawdę ożyły
Tak, cienie w bramie, nadszedł świt


4. DUCH PRZODKA

Ciemności otaczały dom, razem z nadchodzącą nocą
Miriam spała jak kamień, gdy twarz Jonathana zbielała

Sypialnia była lodowato zimna
Choć ciągle płonął ogień
Gasnące światło
Duch Rodzinny powrócił...Duch

"Nie bój się, przyjacielu
Jestem hrabia LaFey
Chodź za mną do podziemnej krypty
Gdzie spoczywa Abigail"

"Pozwól Miriam spać
Nie zrozumiałaby
Chodźmy...czas na wyjaśnienia"

"Uważaj na śliskie schody
Mógłbyś spaść i skręcić kark
Podaj mi tę pochodnię, poprowadzę
Do tajemnicy w ciemnościach
Zajrzyj do krypty...krypty
Sarkofag...dziecka
Abigail czekała tu całe lata

Narodziny...narodziny...narodziny

"Duch Abigail opanował twoją żonę
I w tylko jeden sposób możesz powstrzymać odrodzenie zła
Musisz ją zabić


5. 7 LIPCA ROKU 1777

Hrabia LaFey odkrył oszustwa żony
9 miesięcy kochania i rozstań
Była złą żoną
Jak mógł być tak ślepy

"Nie, Kochanie, nic po mnie nie dostaniesz"
Jeszcze jedna jej sprawka, wzbudziła w nim rozpacz
7 lipca roku 1777

Hrabina skręciła sobie kark, nienarodzone dziecko zmarło
Więc Hrabia spalił swą kochaną żonę
I nadał dziecięciu imię
"Abigail, spoczniesz w hańbie"

Spocząć w hańbie

Opętany
Tajemniczą myślą
Chciał zmumifikować
Dziewczynkę, by na przyszłość wiedzieli...i zrobił to
Więc zepchnął ją ze schodów na śmierć
"Nie" zdążyła krzyknąć
W 1777 roku, siódmego lipca


6. ZNAKI

W kaplicy nie było nikogo, lecz dzwonił dzwon
Bez powodu umierały kwiaty

Oh, diabelskie znaki
Oh, diabelskie znaki

W posiadłości powietrze było śmierdzące, śmierdziało zgnilizną
W jadalni stół był nakryty dla trzech osób

Oh, diabelskie znaki
Oh, diabelskie znaki

"Miriam, podejdź tu, zobacz co znalazłem, to się rusza"
Pusta kołyska kołysała się w powietrzu
"Nie przyniosę jej tu, może ty spróbujesz"

"Nie, nie, nie"

Oh, diabelskie znaki
Oh, diabelskie znaki


7. OPĘTANIE

Następnego ranka
Gdy słońce przebiło się przez mgłę
Miriam ciągle tyła
Jonathan płakał
Wiedział, że duch mówił prawdę
To było 9
Ciąży poprzedniej nocy nie było

Oh, zaczęła śpiewać
Kołysankę, kołysząc kołyskę
I śpiewała
"Mam twoje dziecko, kochanie...kochanie"
Ale to nie była miłość, o nie
Ona była opętana...a on o tym wiedział

"Zrobię, co do mnie należy"

Mówiła różnymi językami
Miriam była pożerana żywcem, od środka
Znów zaczęła śpiewać
"Mam twoje dziecko, kochanie...kochanie"
Ale to nie była miłość, o nie
Ona była opętana...opętana


8. ABIGAIL

"Abigail, wiem, że kontrolujesz jej umysł, Abigail
Wiem, że to ty mówisz jej ustami, Abigail
Miriam, czy mnie słyszysz"

"Żyję w twojej żonie
Miriam nie żyje, ja nią jestem"

"Abigail, nie myśl, że pozwolę na to, co robisz
Sprowadzę kapłana, on wie, jak cię odesłać"

"Jonathan, mówi Miriam
Nasz czas się skończył
Pamiętaj o schodach, to jedyne rozwiązanie"

"Abigail, nie mogę ci pomóc, ale oddaj mi ją, Abigail"

"Jonathan, tak...zrób to"

"Żyję w twojej żonie
Miriam nie żyje, jestem nią...wkrótce będę wolna"


9. CZARNI JEŹDŹCY

Więc stanął na szczycie schodów
Miriam była zrezygnowana, Jonathan przerażony
Zaglądając w ciemność, ujrzał gwiazdę
Błyskawicznie się odwrócił
A ona wyglądała jak duch
Uderzyła go mocno
Zepchnęła go ze schodów

"Teraz jesteśmy same, Miriam
Abigail jest gotowa"

Odrodzenie Abigail miało się dokonać
Drugie nadejście zamaskowanego szatana
Księżyc zniknął
Było ciemniej niż kiedykolwiek

Tej strasznej nocy
Dusza Miriam wyła z bólu
Wspominając dzień, w którym tu przybyli

Ból był zbyt silny, Miriam zmarła
Ostatnie spojrzenie, ból w żółtych oczach
Wciąż mogłeś usłyszeć jej krzyk
Jeśli byłeś w Lipcu tam, na schodach

Przyjeżdżając spoza posiadłości
Siedmiu Jeźdźców przybyło przed świtem
Słudzy Hrabiego, za czasów pierwszych narodzin Abigail

O nie...znaleźli ją w sarkofagu
Abigail była prawie zjedzona...nie mogę opowiadać

"Weź ją...i zanieś
Do kaplicy w lesie
Idź...ceremonia
I trumna czekają"

Czarni Jeźdźcy

Oto koniec mojej kołysanki
Nadszedł czas, by się pożegnać


© Mithrandir