*** Iron Maiden: "Holy Smoke" ***
teledysk


Znaliście Bruce'a od strony komika? Ja nie...Iron Maiden jest zespołem powszechnie znanym z tego, że o ile tworzy wspaniałą muzykę metalową, o tyle ich teledyski są na ogół - powiedzmy szczerze - średnie. Za każdym więc razem, kiedy przystępuję do recenzji klipu Maidenów, obawiam się, aby sentyment do wspaniałej piosenki nie został przygaszony promującym ją teledyskiem.

Na pierwszy rzut oka i ten klip nie odbiega od standardu. Ponownie widzimy nasze Dziewice grające "Holy Smoke" oraz tradycyjne "przerywniki". Jednak już samo wykonanie utworu jest inne. Tym razem reżyser postanowił nie katować nas scenami z koncertu. Chłopaki grają w jakimś małym, zamkniętym pomieszczeniu, które bardziej przypomina mi zadbany garaż, niż np. studio nagraniowe. Jak zwykle Nicko zaserwuje nam parę śmiesznych min. Równie ciekawy obraz stanowi Bruce śpiewający do mikrofonu zasłoniętego przez urządzonko chroniące mikrofon przed popluciem. Niby nie jest to nic nadzwyczajnego przy nagrywaniu materiału muzycznego, na teledysku jednak przykuwa uwagę, czy wręcz na początku śmieszy.

Również o samych "przerywnikach" można wiele ciekawego napisać. Zobaczyć możemy Bruce'a wygłupiającego się na jakiejś łączce. Wokalista stroi dziwne miny, dmucha na obiektyw kamery, podskakuje czy wreszcie włazi na drzewo. Oglądając wiele teledysków Iron Maiden za nadwornego komika uważałem zawsze Nicko'a, ale widać, że i Bruce czasami ma ochotę szczerze się powygupiać.

Wioślarze Iron Maiden potrafią zagrać cudowne solówki nawet na gitarze-zabawce ;)Dane nam będzie zobaczyć również paru księży palących papierosy czy pijących kawę. Steve Harris będzie grać partie basowe jadąć traktorem. Uśmiech na twarzy z pewnością pojawi się w momencie, kiedy Steve ciągnie za ucho lekko pochmurnego chłopa, kierującego ciągnikiem.

Również pozostali Maideni nie chcieli czuć się gorsi i swoje partie solowe wykonują w conajmniej dziwny sposób: bądź to przy drzewie, bądź w rzecze, bądź pod mostem, bądź na boisku piłkarskim, bądź też w basenie na gitarrze-zabawce. Tego typu scen jest jeszcze kilka, ale nie będę Wam ich zdradzał, żeby zbytnio nie psuć zabawy płynącej z oglądania klipu...

Już po pierwszym obejrzeniu teledysku, moje obawy, którymi podzieliłem się w Wami na począku tej recenzji, zupełnie się rozwiały. Widać, że klip jest zrobiony "z jajem", z zapałem i chęcią przyciągnięcia widza. Jeśli należysz do osób, które narzekają na teledyski Iron Maiden, koniecznie musisz obejrzeć "Holy Smoke".

Ocena: 9/10


© HEX2000