*** The Exploited - "On Stage" ***


Chciałbym tu przedstawić płytę, o której każdy szanujący się punk rock'owiec przynajmniej słyszał. Płytka ta jest naprawde kultowa w Polsce. Tzn. była w I połowie lat '80, bo teraz trudno jest ją dostać (oczywiście chodzi mi o to oryginalne wydanie na czerwonym vinylu, bo o kompakt nie trudno). Płyta ta ukazała się w Polsce bodaj w '83 roku, podobnie jak składanka "Back Stage Pass", na której znalazły się kawałki takich grup jak: U.K. Subs, Angelic Upstars, Anti - Pasti, czy właśnie Exploited. Obie płyty staly się kultowe za sprawą tego, iż właściwie czegoś takiego u nas nie wydawano. Wiadomo dlaczego - komuna, te sprawy. Jednak wtedy zdarzały się cuda (patrz: "Ku Przyszłości" Dezertera przepuszczone przez cenzure w 1983 roku) i obie płyty, nakładem Poljazzu ukazały się w Polsce. Za "kultowością" "On stage" przemawiało jeszcze to że, jak już wspomniałem była wydana na czerwonym vinylu, oraz okładka na której widzimy profil wokalisty Wattie'go Buchana z czerwonym irokezem na łbie ;)

"On Stage" jest pierwszą koncertowką The Exploited, została nagrana w 1981 roku w Nite Club w Edinburgu (Szkocja, gdyby ktoś nie wiedział). Jakość nagrania nie jest mocną stroną tej płyty. Chociaż z drugiej mańki, gdyby poddano płyte jakiemuś masteringowi, to straciła by swój koncertowy klimat. Co z tego że gitara , czy perkusja nie brzmią jak w wersji studyjnej, tylko są jakieś "głuche", niewyraźne. To jest koncertówka. Ważne że słychać widownie, która wraz z Wattie'm wykrzykuje "Exploited Barmy Army" czy słynne "Punk's not Dead".

Wszystkie kawałki na płycie są bardzo dobre lub chociaż dobre. Wszystkie z wyjątkiem "Army Life", "Mod Song", "Exploited Barmy Army", "Royalty", "Sex & Violence", "Punk's not Dead", oraz "I Believe In Anarchy" które są (IMHO) genialne ;). Z poprzedniego zdania wynika, że cała strona B jest genialna ;). Ale po kolei. Płyte otwiera "Cop Cars". Ot, taki niezły punkowy kawałek. Później jest "Crashed Out". Fajny początek na garach, oraz refren. Koniec też niezły, jak cała sala (śpiewa z nami ;) wykrzykuje razem z Wattie'm "crashed out!". Dole - Q - fajny wstęp, zwrotki i taki sobie refren. Kwałek nieco wolniejszy od innych. "Dogs of War" - bardzo dobry kawalek. Po prostu. Army life - fajny wstęp, zwrotki, oraz prosty, a jakże genialny genialny refren (podobnie jak punk rock ogólnie - prosto, ale nie prostacko). Jest też bardzo ładna solówka. Ktoś może powiedzieć że krótka, ale to jest punk - "trzy akordy, darcie mordy". Potem gitarzysta chwile się popisuje, a Wattie zapowiada nam kolejny kawałek - "Out of Control". Ciekawe "buczenie" gitary na wstępie, potem dobra zwrotka i dobry refren, potem znowu zwrotka, refren a na końcu ciekawa solówka. Kolejny kawałek to Rupper. Może to dziwne, ale przypomina mi wczesne Bad Religion. Oczywiście muzycznie, nie vokalnie ;)
Stronę B zaczyna kawałek "Mod Song". Genialny kawałek na melodie "Jingle Bells" ;). Naprawde fajny. Kolejna pozycja to hymn szkockiego bandu, czyli "Exploited Barmy Army". Chyba nie musze mówić że genialny? Póżniej Royalty ze wspaniałym wstępem i genialnym refrenem. Nie potrafię dokładnie powiedzieć, co mi się w nim podoba, ale jest to jeden z najlepszych kawałków na płycie. Póżniej jest "Spg", którego nie wiem dla czego nie ma w spisie utworów. Bardzo dobre riffy oraz zwrotki. Refren też całkiem niezły. Później jest "Sex & Violence", jeden z największych klasyków The Exploited (obok "Punk's Not Dead", "Exploited Barmy Army", "I Believed In Anarchy", "Troops Of Tomorow" czy też "Beat The Bastard" z ich ostatniej wydanej w '96 roku płyty). Kawałek na początku jest wolny, by potem przyśpiezyć, i zwolnić pod koniec niezłą solowką. Mimo iż cały text utworu sprowadza się do wykrzykiwania, a momentami nawet śpiewania (!*) frazy "sex & violence", to jest to jeden z dłuższych kawałków na płycie. Potem jest "Punks Not Dead". No comment. Powiem tylko tyle, że tytuł tej piosenki stał się głównym hasłem punków, i pozostał nim po dzień dzisiejszy. Płyte zamyka kawałek "I Believe In Anarchy". Podobnie jak cała strona B, jest (IMHO) genialny.

Mam dylemat, jak ocenić tę płyte. Od strony technicznej jest fatalnie, ale kawałki które się znalazły na tym LP wgniatają w ziemie "z siłą wodospadu". Jednak ta jakość i momentami dość wyraźne fałszowanie gitarzysty... Powiem tak: jesteś fanem The Exploited, masz ich wszystkie studyjne płyty i chcesz poczuć atmosfere wczesnego Exploited na żywo - kupuj śmiało (o ile oczywiście jeszcze tej płyty nie masz). Jeśli jednak dopiero zaczynasz swą przygode ze szkotami, kup jakąś płyte studyjną (polecam "Punks not Dead", "Troops Of Tomorow", albo "Beat The Bastard").

The Exploited "On Stage" LP (1981 The Exploited Rec. Company, wydane w Polsce przez Poljazz w 1983 r.)

Front Side:
1. Cop Cars
2. Crashed Out
3. Dole - Q
4. Dogs Of War
5. Army Life
6. Out Of Control
7. Ripper

Back Side:
1. Mod Song
2. Exploited Barmy Army
3. Royalty
4. Spg.
5. Sex & Violence
6. Punks not Dead
7. I Believe In Anarchy

KoCzKoDaN69

ps.1 Podczas pisania tej recki słuchałem oczywiście "On Stage" Exploited, bo nie lubie opisywać płyt z pamięci (wolę na żywca).
ps.2 Zbieram stare vinyle punkowe, gdyby ktoś miał "Underground Out of Poland" Dezertera na takim nośniku w stanie bardzo dobrym (czyli zero rysek) i chciałby odsprzedać w cenie 20-30 zeta, prosze o kontakt na adres koczkodan69@interia.pl. Pod ten adres ślijcie też bluzgi i inne uwagi ;)
ps.3 A' propos tolerancji w muzyce: ja słucham punka, ale podobają mi się też stare kawałki hip-hopowe (np. Run DMC, czy też Beastie Boys) a także The Prodigy. Metalu nie słucham, ale nie mam nic przeciwko tym którzy słuchają, BO TO NIE MOJA SPRAWA.
*większość kawałków Wattie wykrzykuje, a nie śpiewa. I dobrze, od punka śpiewanego jest choćby Bad Religion. Exploited jest natomiast od "krzyczanego" odłamu tej świetnej muzy ;)