SEPULTURA - ROOTS (1996)

01. Roots Bloody Roots
02. Attitude
03. Cut - Throats
04. Rattamahata
05. Breed Apart
06. Straighthate
07. Spit
08. Lookaway
09. Dusted
10. Born Stubborn
11. Jasco
12. Itsari
13. Ambush
14. Endangered Species
15. Dictator Shit
16. Chaos B.C. *
17. Symptom Of The Universe *
18. Kaiowas [Live] *

"Roots" to dla jednych wielki początek i zarazem koniec Sepultury, a dla drugich szczyt komercji. Ja nie będę się wypowiadał po żadnej z tych stron, ponieważ cenie sobie ten album za coś zupełnie innego, ale o tym później. Jednak mimo wszystko trzeba przyznać, iż ta płyta jest najsławniejsza spośród wszystkich, które znalazły się w dyskografii brazylijskiego zespołu. Sepultura z każdą płytą prezentowała inny styl niż na poprzedniej, tak jest i na "Roots" gdzie muzycy powrócili do swoich rodzimych korzeni. Płytę rozpoczyna, już w tej chwili "legendarne" "Roots Bloody Roots", który przez wielu jest uznawany za najlepszy utwór zespołu, nawet tym co się zbytnio nie podoba album, to jednak bardzo chwalą ten utwór. Utwór ten promował płytę, został do niego nagrany teledysk, a także pierwszy singiel. Po RBR czeka na nas "Attitude" już trochę wolniejszy i mniej ostry od poprzedniego. Dźwięki rozpoczynające ten utwór to bardzo fajna gra na berimbau.  Współautorem tekstu do tego utworu był syn Maxa, Dana "D-Low" Weels, który zginął w upozorowanym wypadku samochodowym, ku jego pamięci został nagrany teledysk do tego utworu, a także singiel. Następny utwór to "Cut-Throats" w którym bardzo wyróżnia się sposób jakim, Max śpiewa w bardzo fajny sposób. Utwór jest bardzo wolny, a zarazem ostry za co bardzo go lubię. Wyróżniającym utworem jest - "Rattamahata" kolejna piosenka z płyty. Całość jest zaśpiewana po portugalsku, bardzo dobrze w nim słychać elementy brazylijskiej muzyki folkowej oraz ciężkiego hard core`u. Teraz dwa nieco mniej ciekawe utwory - "Breed Apart" oraz "Straighthate", które dosyć często grane są na koncertach. "Spit" to bardzo ciekawy utwór, taki z serii: szybko się zaczyna i szybko skończy. Po "Spit" czas na "Lookaway", utwór bardzo wyróżniający się spośród całości, jest bardzo mroczny, jedyne co mi nie pasuje w nim to głos Jonathana Davisa z KoRn, którego niezbyt darzę sympatią, do utworu Max zaprosił też dwóch innych gości: Mike`a Patton`a, który za tych czasów śpiewał jeszcze dla nieistniejącego już Faith No More, oraz d.j.`a - DJ Lethal`a. Utwór raczej spokojny i wolny. Wyróżniającymi kawałkami są utwory instrumentalne, w których bardzo dobrze słuchać iż zespół pochodzi z Brazylii (chodzi mi tu o bębenki, berimbau, dzikie śpiewy itp.). Pierwszym jest "Jasco" do którego słowa i muzykę napisał gitarzysta zespołu - Andreas Kisser. Drugim instrumental`em jest "Itsari" w którym możemy usłyszeć ludzi z wioski Xavante (ponoć w ich języku Itsari znaczy korzeń). Ostatnim ciekawym utworem jest już niestety kończący album - "Dictator Shit" utwor niesamowicie szybki, zdecydowanie najszybszy z płyty, a może i nawet najszybszy utwór Sepultury... Na reedycji albumu w postaci bonusów dostajemy - "Chaos B.C." - remix "Refuse/Resist" znajdującego się na "Chaos A.D." ,cover Black Sabbath - "Symptom Of The Universe" oraz wersje "live" utworu - "Kaiowas". Teraz napiszę za co cenie sobie tę płytę otóż za... oryginalność! Moim zdaniem zdecydowanie najoryginalniejszy album Sepultury, ale na pewno nie jest on najlepszy... "Rooooooots Blooooooody Rooooooots"


Ocena: 9/10
Autor: Groovcio
http://www.groovcio-metal.prv.pl
http://www.bloody-roots.prv.pl