Pezet-Noon - "Muzyka klasyczna"
Pezet to mc z współtworzący z Onarem grupę Płomień 81 (będzie nowa płyta) a Noon był kiedyś producentem Grammatika. Niedawno wydali wspólna płytę, o której było głośno jeszcze przed jej powstaniem (powstała nawet strona i internecie).
O beatach mozna powiedzieć tylko jedno słowo: GENIALNE. Noon to klasa i spokojnie można powiedzieć, że to polska ekstraklasa. Ma swój wypracowany styl, po którym można go rozpoznać. Wszystkie bity są mistrzowskie i mi się podobają. Jedyne zastrzeszenie jakie moge mieć (ale na siłę) to to, że jeden bit wydaje mi się zbyt podobny do tego co słyszałem na "Światłach miasta". Szczególnie mógłbym wyróżnic produkcje z kawałków "Slang" i "Te same dni, te same sny". Ale jak juz powiedziałem wszystkie są mistrzowskie i porządnie bujają głową a to jest przecierz najważniejsze. Scrach`e podogrywał (nie znany mi wcześniej) DJ Panda i wyszło mu to bardzo dobrze. Pokazał duże skillsy i zaczyna prowadzić duże imprezy. Szczególnie podobają mi się jego wejścia pod koniec numerów: "5-10-15" (niezły mix) i "Zimnafuzja" (pożądna dawka drapania płyt).
Wcześniej wiedziałem, że Pezet jest niezłym MC ale nie byłem zbyt nim zainteresowany. Diametralnie zmieniło się to po dorwaniu tej płyty. Dopracowane flow, roznorodna tematyka, umiejętności... Jest po prostu "siupel". Wszystkie kawałki są fajne ale tylko niektóre szeżej opiszę (to oczywiście tylko mój wybór i opinie). "5-10-15" z Mesem to świetny kawałek o młodych "siksach" z imprez. Obaj emsi pokazyją co potrafią. "Seniorita" - imprezowy kawałek, który powinien teraz latać po wszystkich vivach i emtivich. "Slang" to prawdziwe mistrzostwo. Jest to prawdziwy "słownik" ulicznych zwrotów. Nie jarzysz co do ciebie ziomale nawijają to zczaj ten numer :) "Zimnafuzja" czyli mistrzostwo again. Gościnnie Fokus ze swoimw niewiarygodnymi umiejetnościami i stylem. Pezet "z Fokusem i Noonem niszczą pizdy". Ten kawałek opowiada o ich umiejętnościach. Pierwsze słowa jakie słyszymy to "lepiej sprawdź jak cię niszczę" i wszystko jasne. Tylko tytuł mnie zastanawia. Później "Rap robię" z Eldo i Małolatem. Tak tak z tylko z Eldo bez Jotuzego. Małolat to brat Pezeta i musi jeszcze sporo opracowac nad stylem ponieważ (tak jak głos) jest on troche podobny do tego co prezentuje starszy bruder. O tekstach Pezeta nie ma co dużo pisac bo wszędzie są świetne. Dalej mamy "Ukryty w mieście krzyk" o hip-hopie i braku zrozumienia ze strony społeczeństwa. Następny w kolejce to: "Te same dni, te same sny" z Ashem. Bardzo dobry kawałek, chyba najbardziej "uliczny" (poza "Slangiem" :)).
Właściwie jedyne zastreżenia jake mogę mieć to to, że płyt jest bardzo krótka (tylko 36 min.). Mogę bez obaw napisać, że jest to jak do tej pory najlepsza płyta roku. Ale kiedy pisze te słowa czekam na takie perełki jak kolejne płyty Wzgórza, WWO i Paktofoniki a Siny też podobno nagrał super album. Pezeta-Noona szczeże polecam wszystkim. HIT!!!
01. To tylko ja
02. Re-fleksje
03. 5-10-15 / gościnnie Mes
04. Fraza 01
05. Bez twarzy
06. Seniorita (Gorąca krew)
07. Slang
08. Forma 02
09. Zimnafuzja / gościnnie Fokus
10. Wibracja 03
11. Rap robię / gościnnie Grmmatik, Małolat
12. Ukryty w mieście krzyk
13. Te same dni, te same sny / gościnnie Ash
14. Muzyka instrumentalna
Primek Astald (np. Slang, Zimnafuzja Pezeta oczywiście)